REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mech: Skrzypek raczej by głosował przeciwko podwyżce stóp

2007-01-11 15:59
publikacja
2007-01-11 15:59
Dodaj Bankier.pl w Google
Gość Radia PiN 102 FM

Cezary Mech

11.01.2007 r.

Cezary Szymanek: Gościem Radia PiN jest dziś Cezary Mech - zastępca szefa Kancelarii Sejmu i były wiceminister finansów. Witam panie ministrze.

Cezary Mech: Dzień dobry państwu.

CS: "Umarł król, niech żyje król" - tak, panie ministrze?

CM: Można w ten sposób też powiedzieć.

CS: Nie obawia się pan, że będzie jak w baśni, że król jest nagi?

CM: A dlaczego?

CS: Nie uważa pan, że Sławomir Skrzypek, tutaj cytuję opozycję: "Nie ma kompetencji do tego, by kierować Narodowym Bankiem Polskim"?

CM: No nie wiem. Ja współpracowałem z panem prezesem Skrzypkiem przez 3 lata. Też pamiętam o tym, że kiedy byłem szefem Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi współpracowałem z dwoma dyrektorami, którzy mieli amerykańskie wykształcenie. Też w mieście współpracowałem z panem dyrektorem Zawadzkim, który teraz jest w Stanach Zjednoczonych, który również był na stypendium w Georgetown i miał też tytuł Master of Business Administration. Muszę stwierdzić również, że Marian Piłka też skończył te studia, i że są to osoby, z którymi się współpracowało bardzo dobrze i kompetentnie.

CS: Czyli co, właściwa osoba na właściwym miejscu?

CM: Jestem przekonany co do tego, że tutaj osoba pana prezesa Skrzypka była tą osobą, która była najwyżej oceniana przez pana prezydenta.

CS: Panie ministrze, najważniejsze zadania stojące w tej chwili przed nowym prezesem Narodowego Banku Polskiego, pana zdaniem?

CM: Jeśli chodzi o zadanie, to jest to kontynuowanie pracy i uczestnictwo w Radzie Polityki Pieniężnej, jak też kierowanie całą działalnością Narodowego Banku Polskiego.

CS: To przejdźmy do szczegółów. Co ma pan na myśli mówiąc: kierowanie całą działalnością Narodowego Banku Polskiego? Trzeba coś zmienić?

CM: Wydaje się, że jeśli wziąć pod uwagę poglądy pana prezesa Skrzypka, to one wprawdzie stanowią tylko i wyłącznie jeden głos w Radzie Polityki Pieniężnej, ale jestem przekonany, że te poglądy, które są zbieżne, powiedzmy bardziej zbieżne z poglądami poprzedniego prezesa i są powiedzmy, tak jak to często państwo dziennikarze określają, bardziej gołębie. Pamiętajmy o tym, że jeśli chodzi o...

CS: Czyli ustalmy. Prezes Sławomir Skrzypek jest gołębiem pana zdaniem?

CM: Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę przynajmniej ostatnie głosowania, w których pan prezes Balcerowicz był za zaostrzeniem polityki pieniężnej i był przegłosowywany przez Radę Polityki Pieniężnej, tutaj działania pana prezesa Skrzypka, biorąc pod uwagę przeszłość, były takie bardziej uzgodnione z większością Rady.

CS: Czyli prezes Sławomir Skrzypek raczej by głosował...

CM: Razem.

CS: ...razem z częścią Rady....

CM: Razem z większością Rady Polityki Pieniężnej.

CS: I przeciwko podwyżce stóp procentowych. Pana zdaniem nie jest potrzebna (tak na marginesie) podwyżka stóp procentowych w tej chwili?

CM: Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że w Polsce inflacja jest 1,4 % w skali rocznej, a więc ponad 1 % w ogóle od celu inflacyjnego, zaś w Unii Europejskiej jest 1,9 %, a u nas jednocześnie są stopy procentowe o pół punkta procentowego wyższe, to wydaje się, że biorąc pod uwagę procesy zbliżania gospodarek i konwergencji, to nie jest to zasadne.

CS: Czy oprócz dbania o inflację, pana zdaniem Sławomir Skrzypek, jako prezes Narodowego Banku Polskiego powinien również dbać o wzrost gospodarczy?

CM: Wydaje mi się, że powinien po prostu wypełniać swoje ślubowanie, które będzie miał za 15 minut, a które mówi, że będzie dbał o gospodarkę Polski.

CS: W jaki sposób w takim razie powinien dbać o gospodarkę Polski?

CM: Powinien dbać poprzez swoje działania, poprzez swoją aktywność w Radzie Polityki Pieniężnej.

CS: Czy do tego potrzebne jest zmiana ustawy o Narodowym Banku Polskim?

CM: Jeśli chodzi o udział jego w Radzie Polityki Pieniężnej, to...

CS: Mówię o dbaniu o gospodarkę.

CM: Tzn. jest tutaj kwestia raczej nie tyle dbania o gospodarkę, tylko jak rozumiem tych propozycji, które są tożsame z zapisami ustawowymi w Stanach Zjednoczonych, które mówią o tym, że powinno się dbać i o zatrudnienie, które są przedstawiane przez Samoobronę.

CS: Czyli co, pana zdaniem również te zapisy powinny znaleźć się w polskiej ustawie o Narodowym Banku Polskim?

CM: Jeśli chodzi o tego typu zapisy, nie ma przeciwwskazań konstytucyjnych. Jest kwestia dotycząca tutaj uregulowań unijnych. Jeśli chodzi o zapisy dotyczące gospodarki, one powiedzmy są zasadne i byłyby zgodne z ustawodawstwem europejskim, i powiedzmy tymi zapisami, które są nawet w Niemczech i w Wielkiej Brytanii.

CS: Czyli powinny się takie zapisy znaleźć w nowej wersji ustawy?

CM: One już w jakimś stopniu można powiedzieć są.

CS: Powinny być lepsze?

CM: Tylko jest kwestia przełożenia się na jakieś decyzje, decyzje dotyczące stóp procentowych, które powiedzmy sobie szczerze, w przeszłości były czasami niefortunne.

CS: Chce pan powiedzieć przez to, że stopy procentowe powinny być jeszcze niższe niż są w tej chwili?

CM: Chciałbym raczej powiedzieć to, że zarówno te działania, które były prowadzone, i stopy procentowe, które były na początku tego wieku, więc kiedy to były realnie wysokości 10 punktów procentowych, zresztą spowodowane w znacznym stopniu przez działania poprzedniego wicepremiera, który był odpowiedzialny za kwestie gospodarcze, i był zwolennikiem zdecydowanego napływu tutaj inwestycji zagranicznych, które spowodowały pewne zawyżenie pewne realne kursy złotego. W tym momencie one doprowadziły w sposób znakomity do tego, co jest często określane "dziurą Bauca" i późniejsze schłodzenie gospodarki. Jak i też te niefortunne podwyżki stóp procentowych o 0,5 %, które wystąpiły przy okazji wejścia Polski do Unii Europejskiej.

CS: Czyli co, teraz stopy w dół?

CM: Jest taka kwestia, że powinien następować raczej dalszy proces konwergencji tutaj, jeśli chodzi nawet o stopy procentowe i zbliżenia między tym, co się dzieje w Polsce i na obszarze euro.

CS: Jak pisze dziś prasa, dokładnie "Rzeczpospolita", wczoraj w trakcie spotkań z klubami Samoobrony i Ligą Polskich Rodzin jeszcze jako kandydat Sławomir Skrzypek mówił o tym, co zamierza robić przez najbliższe 6 lat. I na spotkaniu z Ligą Polskich Rodzin stwierdził, że w tej chwili Polsce nie opłaca się tak naprawdę przyjmowanie euro. Pana zdaniem nie opłaca się również?

CM: Jeśli chodzi o kwestie wejścia do euro, pan Skrzypek się wielokrotnie się na ten temat wypowiadał, i twierdził, że należy tego dokonać w chwili, kiedy będzie się to opłacało.

CS: A kiedy się będzie opłacało pana zdaniem?

CM: Moim zdaniem, w okresie tej najbliższej perspektywy finansowej, kiedy to uzyskamy netto 60 mld euro, wydaje się, że to nie będzie jeszcze okres tutaj korzystny. Aczkolwiek z punktu widzenia tych deklaracji, które są przyjmowane, to wiadomo, że planem Polski w ramach planu konwergencji jest spełnienie wszystkich wymogów w 2009 roku i wtedy też jest planowane przeprowadzenie referendum na temat tego, czy mamy zrezygnować z niezależnej polityki pieniężnej.

CS: Przeprowadzać to referendum czy poczekać jeszcze parę lat?

CM: Wydaje mi się, że rozważanie w 2007 o tym, czy należy przeprowadzić referendum w 2009, czy może później, jest rozważaniem przedwczesnym.

CS: Z kolei na spotkaniu z klubem Samoobrony, podobno, ponieważ są to informacje nieoficjalne, Sławomir Skrzypek jeszcze jako kandydat mówił o rezerwie walutowej, mówił o takim pomyśle jak przesuniecie części środków z rezerwy walutowej na to, by właśnie wspomóc jeszcze pędzącą gospodarkę, po to by pędziła jeszcze bardziej. Jak pan do takiego pomysłu się odnosi?

CM: Jeśli chodzi o kwestie związane z rezerwami walutowymi, to one powinny być w relacji do operacji kapitałowej, jak i też zapotrzebowanie na waluty wymienialne, jeśli chodzi o import.

CS: To zapytam inaczej. Czy rezerwa walutowa, pana zdaniem, jest do ruszenia?

CM: Obecnie wydaje mi się, że one są blisko tej wielkości, która powinna być wielkością referencyjną, i wydaje się, że jakieś znaczące pomniejszanie, bo tutaj nie mówię powiedzmy o jakimś zmniejszaniu nieznaczącym, mogłoby być niewłaściwie odebrane przez rynki finansowe.

CS: Ale można coś uszczknąć?

CM: Nie wydaje mi się, żeby to były znaczące kwoty.

CS: Poseł PiS Artur Zawisza mówi, że jest pan kandydatem na wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego z ramienia PiS. Jest pan kandydatem?

CM: Trudno mi się do tego odnieść, ponieważ ....

CS: Ale były to oficjalne słowa posła.

CM: To były po prostu informacje prasowe. I ja w jakiś sposób znaczący doceniam tutaj rolę dziennikarzy, którzy zastanawiają się i doceniają moje czteroletnie studia doktoranckie z finansów, a więc moje wykształcenie, i jestem im za to bardzo wdzięczny.

CS: Chciałby pan być wiceprezesem NBP?

CM: Wydaje mi się, że teraz jest ten okres, kiedy pan prezes Skrzypek z jednej strony współpracując z tymi prezesami, którzy są jeszcze na wieloletnie kadencje, a z drugiej strony dobierając sobie zespół, będzie się zastanawiał, w jaki sposób go stworzyć.

CS: Dzwonił już do pana?

CM: Jeśli chodzi o rozmowy, to rozmawialiśmy nie raz.

CS: Padła propozycja?

CM: Jeśli chodzi o tego typu dość zasadnicze nominacje, to nie przebiegają one tak szybko.

CS: Padło już propozycja ze strony Sławomira Skrzypka dla pana?

CM: Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że na ten temat nie rozmawiałem, a z drugiej strony to co mi się wydaje jest kluczowe, to jest to, aby polityka pieniężna w Polsce była polityką optymalną i zbyt wysokie stopy procentowe nie ograniczały wzrostu gospodarczego. Nie zmniejszały wielkości inwestycji w kraju, a przez to nie powodowały konieczności szukania pracy za granicą.

CS: Chce pan powiedzieć, że czas na nowe otwarcie w polityce monetarnej w Polsce?

CM: Ten proces wydaje się, że już został w jakiś sposób zapoczątkowany jednak tymi procesami, które wystąpiły w ostatnim roku. Pamiętajmy, że jednak, jeśli porównamy stopy w euro, to one wzrosły o 1,5 % i teraz wynoszą 3,5 %. A w Polsce w tym czasie spadły o 0,5 %. Więc można powiedzieć, że to nowe podejście ze strony Rady Polityki Pieniężnej już nastąpiło na początku zeszłego roku.

CS: Dziękuję bardzo, gościem Radia PiN 102 FM był Cezary Mech - zastępca szefa Kancelarii Sejmu, były wiceminister finansów, być może wiceprezes Narodowego Banku Polskiego.

CM: Dziękuję bardzo.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki