Rynek mieszkaniowy w 2006 roku zanotował kolejny rekordowy wzrost, zarówno pod względem cen nieruchomości jak i ilości projektów pojawiających się na rynku. Przyczyn tego wzrostu było kilka. Między innymi wymienić można: rekordową ilość udzielanych kredytów hipotecznych przez banki, popyt przewyższający podaż oraz obawy przed dalszym wzrostem cen mieszkań spowodowanym wieloma czynnikami. Sytuacja w 2007r będzie wyglądać podobnie, czyli ceny będą nadal wzrastać, natomiast czynniki kształtujące taki przebieg wydarzeń będą inne.
tO JEST NAGONKA MEDIALNA SPOnsorowana przez developerów oraz fundusze inwestycyjne. nie ma podstaw do tego aby ceny mieszkań rosły aż tak szybko. To absurd. Ceny sa zawyżane przez fundusze inwestycyjne zachodnei (głownie angielskie i irlandzkie) które dokonują tzw. tranzakcji pakietowych. Zbierają z rynku około 35% mieszkań w tO JEST NAGONKA MEDIALNA SPOnsorowana przez developerów oraz fundusze inwestycyjne. nie ma podstaw do tego aby ceny mieszkań rosły aż tak szybko. To absurd. Ceny sa zawyżane przez fundusze inwestycyjne zachodnei (głownie angielskie i irlandzkie) które dokonują tzw. tranzakcji pakietowych. Zbierają z rynku około 35% mieszkań w co lepszych lokalizacjach. Trzeba się liczyć z tym, ze w pewnym momencie będa chciały zrealizować swoje zyski. Wtedy ceny nie powinny spaść jakoś drastycznie. Moga się trochę skorygować. Natomiast juz nie będzie takiej sytuacji, że od ręki będa kupowane. I niedaj boże żeby Bank Centralny podniósł znacząco stopy procentowe. Bo wtedu wielu posypie się na robocie. Jest to balon spekulacyjny!!!!
skoro nie będzie miał w nich kto mieszkać, to dlaczego mieszkania są sprzedane zanim pierwszy robotnik wbije w ziemię łopatę? Młodzie wyjeżdżają za granicę aby się dorobić i kupić mieszkanie w kraju, by kiedyś wrócić. Ci, którzy wyjechali zdają sobie sprawę, że prawdopodobnie nigdy nie będzie ich stać na coś swojego za granicą.