REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Marcin Libicki apeluje do prezydenta ws. Traktatu Lizbońskiego

2009-10-02 16:08
publikacja
2009-10-02 16:08
Dodaj Bankier.pl w Google
Były eurodeputowany i wiceprzewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, Marcin Libicki, apeluje do prezydenta o wstrzymanie się z podpisaniem Traktatu Lizbońskiego, nawet jeśli zaakceptują go Irlandczycy.    

Marcin Libicki chce doprowadzić do wcześniejszego przyjęcia przez Sejm ustawy wzmacniającej pozycję państwa polskiego, szczególnie pozycję parlamentu, względem organów unijnych. Na konferencji prasowej w Warszawie podkreślił, że polscy posłowie lekceważą tę sprawę, podczas gdy Niemcy wykorzystali orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe i zawczasu wzmocnili Bundestag.    

W ocenie Marcina Libickiego, w Polsce wszyscy nagle zajmują się lobbingiem wokół ustawy hazardowej, a nikt nie myśli, kto za czym lobbuje w Brukseli i potem - jak powiedział - okazuje się, ni stąd ni z owąd, że nie możemy używać stuwatowych żarówek. Podkreślił, że chodzi o sprawy nieporównanie ważniejsze, niż żarówki: o suwerenność.      

Marcin Libicki, powołując się na duże doświadczenie zdobyte w Parlamencie Europejskim, jak i Radzie Europy, pokreślił niebezpieczeństwo dla suwerenności państwa narodowego płynące z - jego zdaniem - dowolności interpretowania prawa przez instytucje międznarodowe. Powiedział, że w Europie nazywa się to "dynamiczną interpretacją". Jego zdaniem, może to grozić na przykład przekształceniem Uni Europejskiej w superpaństwo.    

Marcin Libicki zapowiada zgłoszenie, w trybie inicjatywy obywatelskiej, projektu odpowiedniej ustawy chroniącej interesy państwa polskiego. Jak powiedział, chodzi o "odwrócenie zasady,w myśl której Sejm, w stosunkach z instytucjami Unii Europejskiej, działa w zasadzie za pośrednictwem rządu, i to jedynie doradczo". Marcin Libicki przewiduje, że wymagane 100 tysięcy podpisów uda mu się zebrać pod projektem bardzo szybko.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~basil
TRAKTAT TO GWÓŹDŹ DO TRUMNY. Społeczeństwo już przeciwko sobie podjudzone, podzielone, zatomizowane. Wszelkie autorytety społeczne, moralne i kulturowe nie istnieją, a mogące takimi być świadomie deptane i niszczone. Brak kultury, chamstwo i wszelka miernota intelektualna oraz artystyczna skutecznie propagowana. Szkolnictwo skutecznie TRAKTAT TO GWÓŹDŹ DO TRUMNY. Społeczeństwo już przeciwko sobie podjudzone, podzielone, zatomizowane. Wszelkie autorytety społeczne, moralne i kulturowe nie istnieją, a mogące takimi być świadomie deptane i niszczone. Brak kultury, chamstwo i wszelka miernota intelektualna oraz artystyczna skutecznie propagowana. Szkolnictwo skutecznie zideologizowane i niszczące resztki samodzielnego, racjonalnego myślenia z nauczycielami sprowadzanymi do roli bezwolnych zbiurokratyzowanych niewolników; wprowadzone. Polska na granicy kulturowego i gospodarczego niebytu (bliska czasom rozbiorów), niszczenie albo wyprzedaż resztek strategicznie ważnych dla Polski segmentów gospodarki, upadająca służba zdrowia, systemu emerytalno-rentowego i szkolnictwa, wzrost bezrobocia i zubożenia (na granicy wegetacji b. dużej części społeczeństwa), rosnące wewnętrzne i zewnętrzne zadłużenie (a przy tym złodziejstwo, korupcja, niszczenie tradycji narodowej), skrajnie kosztowny i niszczący gospodarkę kryzys narzuconych Polsce neoliberalnych dogmatów gospodarczych, wymuszone karykaturalne decyzje obecnego rządu albo ich zupełny brak, itd., itd. Może się okazać, że wreszcie tzw. rozwiązanie kwestii polskiej, ze strony naszych wschodnich i zachodnich sąsiadów dokona się bez jednego wystrzału. To cena zabójcza. To zdrada. Zdrada całej klasy politycznej od 20-tu lat.
~marko
Pan Libicki ma racje popieram, i racje mają ci co zauwazyli że Tusk obiecał podpisać ustawe kompetencyjną.
~michal_UPR
ale kraje UE nie zawdzeczaja swojego bogactwa temu ze są w UE

ze niby urzednicy pomogli w rozwoju ??? Buahahahahahahaha

~Obywatel
wyraz swoją obywatelską opinię przeciw ratyfikacji Traktatu w Polsce na stronie www.stotysiecymaglos.pl
~Egon
Ładna postawa Libickiego ,chce się zrechabilitować Kaczyńskim więc pomaga.
Pamięta ktoś może co się popsztykali ?
~michał
euro zwolenników stać tylko na epitety i wyzwiska. a jak " ktoś" np.politycy (pożal się Boże jak z lewa, środka i prawa ) ma mówić o konkretach zawartych w traktacie to okazuje się, że go nawet nie przeczytał a co dopiero zrozumieć. "nasz rząd" to nie jest nasz rząd to są panowie do wynajęcia i robią to za co euro zwolenników stać tylko na epitety i wyzwiska. a jak " ktoś" np.politycy (pożal się Boże jak z lewa, środka i prawa ) ma mówić o konkretach zawartych w traktacie to okazuje się, że go nawet nie przeczytał a co dopiero zrozumieć. "nasz rząd" to nie jest nasz rząd to są panowie do wynajęcia i robią to za co im zapłacą ( np afera hazardowa, afera Rywina (a powinna nazywać się Michnika) ). zrobili dokładnie to samo z Polską co panowie 1938-39 Polska bezbronna, słaba tak z sojusznikami Anglią, Francja nawet z Rosja Bolszewicką i co z tego. traktaty są tyle warte co papier na którym są napisane.
pozdrawiam rybaków których nie ma , stoczniowców , hutników , producentów cukru, Łucznik, itp itd.... wyć się chce ....czy za taką Europe Polacy głosowali??????????
~POLAK
MODERATORZY JESTEŚCIE OSTATNIMI SZMATAMI !!!!
~Ciekawski Polak
Jak najbardziej popieram Pana Libickiego.

Wydaje sie on być JEDYNYM Polskim politykiem który te traktaty przeczytał.

Jako człowieka który spędził długie lata na Zachodzie, zawsze przerażały mnie te wszystkie rzeczy na które się godzimy (prawdopodobnie nieświadomie). Niemcy i inne kraje od lat żądały wyjątków od prawa
Jak najbardziej popieram Pana Libickiego.

Wydaje sie on być JEDYNYM Polskim politykiem który te traktaty przeczytał.

Jako człowieka który spędził długie lata na Zachodzie, zawsze przerażały mnie te wszystkie rzeczy na które się godzimy (prawdopodobnie nieświadomie). Niemcy i inne kraje od lat żądały wyjątków od prawa unijnego i je dostawali. Na przykład wszystkie unijne regulacje w sprawie konkurencji ich nie obowiązują bo niby nacierpieli się jak nikt inny przez to ze byli podzieleni i musza to naprawić. Inne regulacje unijne (na przykład dotyczące deficytow budżetowych albo emisji cieplarnianych) sa zawsze ignorowane jeżeli naruszają je Niemcy. W rezultacie, my jesteśmy zmuszani przez prawo unijne do zamykania stoczni, cementowni, czy elektrownii podczas kiedy takie same rzeczy w Niemczech sa ciągle dotowane także z pieniędzy unijnych.

Proszę ignorować bezmyślnych głupków którzy nie znają języków, ale sa fanatycznie zakochani w Unii i Zachodzie nie mając o nich zielonego pojęcia. To następna fala głupich owieczek na przemiał. Po Człowieku z Marmuru i Człowieku z Żelaza, przyszła pora na Człowieka z Eurodotacji i Człowieka z Eurokredytu. Wiedząc co ich czeka, było mi ich kiedy żal, ale wyleczyli mnie jadem który rzucają w każdego człowieka który próbuje im wyjaśnić realia światowe.
zapend
jedynym? ciekawe ...


myślałem że niejaki lech k, który to odtrąbił to jako "sfuj" sukces "polytyky zagramanicznej" też go przeczytał ...


Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki