Od swojego wtorkowego szczytu kurs EUR/USD spadł już o 2,6%, ciągnąc w dół notowania surowców, które w ten sposób stały się droższe dla posiadaczy innych niż dolar walut. Wraz z aprecjacją dolara potaniała także ropa, której kurs wykazuje dość dużą dodatnią korelację z notowaniami złota.
Przeciwko inwestycjom w metale szlachetne przemawiają też spekulacje dotyczące polityki Rezerwy Federalnej. Pojawiły się głosy, że ewentualna kwietniowa obniżka może być już ostatnią w tym cyklu. To z kolei może pogorszyć konkurencyjność złota względem obligacji skarbowych.
Do kupna złota nie skłania też lekka poprawa koniunktury na rynkach akcji, co zachęca fundusze hedgingowe do przerzucenia kapitału z rynku metali szlachetnych na giełdy papierów wartościowych.
W rezultacie w piątek o godzinie 13:00 w Londynie za uncję złota płacono 885,05 dolarów, czyli o 0,3% mniej niż w czwartek. Wcześniej notowania złota zaliczyły dzienne minimum na poziomie 877,60$.
Jednakże zdaniem maklerów przy tym poziomie cen powinien uaktywnić się popyt zgłaszany przez branżę jubilerską, co powinno powstrzymać obecne zniżki i zrekompensować słabszy popyt inwestycyjny.
K.K.































































