Prezes Europejskiego Banku Centralnego powiedział, że obecny poziom stóp procentowych w strefie euro jest na właściwym poziomie. Słowa te zostały odczytane jako polemika z oczekiwaniami niektórych inwestorów, którzy liczą na obniżkę ceny pieniądza w Eurolandzie. Obecnie główna stopa EBC wynosi 4%, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych stawka ta została obniżona do poziomu 2,25%.
W rezultacie kurs EUR/USD osiągnął w nocy poziom 1,5857$ i był zaledwie o 0,3% niższy od swojego rekordu wszech czasów. Jednak później dolar zaczął odzyskiwać siły i do godziny 10:00 zyskał na wartości ponad jednego centa – euro można było wymienić na 1,5747 dolara. Amerykańska waluta zyskała też 0,7% względem jena, osiągając poziom 99,65 jenów.
W czwartek dolar raczej nie znajdzie wsparcia ze strony danych makroekonomicznych z Ameryki. O godzinie 13:30 Departament Handlu opublikuje ostateczne dane na temat dynamiki PKB za czwarty kwartał, kiedy wskaźnik ten obniżył się z 4,9% do zaledwie 0,6% r/r. Chociaż mało kto spodziewa się tutaj jakieś niespodzianki, to ewentualna rewizja w dół tego miernika z pewnością zaszkodziłaby dolarowi. Oprócz tego na inwestorów będą czekać cotygodniowe dane na temat liczby nowych bezrobotnych.
Pod wpływem słabych danych nadchodzących z gospodarki Stanów Zjednoczonych rosną oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych. Inwestorzy spekulują, że w kwietniu Rezerwa Federalna obniży im koszty kredytu o kolejne pół punktu procentowego – prawdopodobieństwo takiej decyzji wyceniane jest na 36%.
K.K.































































