Piątkowy poranek nie przyniósł zbyt dużych zmian kursu euro. Ale za to zawirowania na globalnym rynku walutowym doprowadziły do spadku notowań franka szwajcarskiego i dolara amerykańskiego.


W piątek o 9:54 kurs euro kształtował się na poziomie 4,3389 zł, bez większych zmian względem czwartkowego popołudnia. Przez poprzednie pięć sesji kurs EUR/PLN obniżył się o przeszło 6 groszy po tym, jak pod koniec sierpnia osiągnął przeszło roczne minimum tuż poniżej 4,40 zł.
- Poprawa nastojów na rynku globalnym, w związku z rosnącymi nadziejami na porozumienie handlowe USA z Chinami, powinna pozwolić złotemu utrzymać zyski z ostatnich sesji. Kurs konsoliduje wokół 4,34/EUR i prawdopodobnie zakotwiczy w tym rejonie w kolejnych dniach – podali w porannym komentarzu ekonomiści Banku Pekao.
W czwartek inwestorzy nabrali apetytu na ryzykowne aktywa, reagując na uspokajające doniesienia z frontu chińsko-amerykańskiej wojny handlowej oraz nadspodziewanie dobre dane z gospodarki USA. W rezultacie doszło do wyraźnego osłabienia dolara i franka szwajcarskiego wobec euro.
Efekty tych zmian w piątek rano widzimy na polskim rynku. Kurs franka szwajcarskiego spadł poniżej 3,98 zł, choć jeszcze wczoraj helwecka waluta była notowana po 4,01 zł. Kurs dolara zszedł poniżej 3,93 zł. Jeszcze we wtorek para dolar-złoty atakowała poziom 4,00 zł.

Z optymizmem warto się wstrzymać do godziny 14:30. Wtedy to poznamy sierpniowy raport z amerykańskiego rynku pracy (non-farm payrolls). Rynki finansowe nierzadko reagują bardzo gwałtownie na te dane, co prowadzi do dynamicznych zmian kursów walut.
KK/PAP































































