Po raz pierwszy od ponad roku kurs euro zszedł poniżej 4,25 zł. Warto odnotować fakt, że złoty umocnił się pomimo osłabienia euro w stosunku do dolara.


W poniedziałek przed południem kurs euro spadł poniżej 4,24 zł i w ten sposób osiągnął najniższy poziom od maja 2018 roku. Jeśli kurs EUR/PLN utrzyma się poniżej 4,25 zł, będzie to oznaczało wybicie dołem z trwającej blisko rok konsolidacji w przedziale 4,25-4,35 zł. Takie rozwiązanie na gruncie analizy technicznej otwierałoby drogę do dalszego umocnienia złotego, potencjalnie do 4,15 zł.
- Wzrost apetytu na ryzyko po weekendowych wydarzeniach powinien sprzyjać dalszemu lekkiemu umocnieniu złotego. Skalę spadku EUR/PLN będzie jednak hamowało osłabienie euro do dolara. W efekcie, nie spodziewamy się na razie przebicia poziomu 4,24 - napisali w „Codzienniku” specjaliści z banku Santander.
Podczas weekendowego szczytu G20 prezydent USA Donald Trump ogłosił wznowienie rozmów handlowych z Chinami oraz zadeklarował, że nie wprowadzi nowych ceł na towary z Państwa Środka. Takie deklaracje ucieszyły inwestorów, zwiększając ich apetyt na ryzykowne aktywa, do jakich zaliczana jest także polska waluta.
Interesujące jest, że złoty potrafił się umocnić względem euro pomimo niesprzyjających zmianach kursu EUR/USD. Dolar umacniał się dziś rano względem euro, co zwykle szkodziło złotemu. Reakcje na zmiany pary euro-dolar widać było na kursie USD/PLN. W poniedziałek przed południem amerykańska waluta kosztowała 3,74 zł i była o blisko dwa grosze droższa niż przed weekendem.

Frank szwajcarski był wyceniany na ponad 3,80 zł, a więc nieco niżej niż w piątek. Kurs funta roztrwonił początkowe wzrosty i przed południem rósł już tylko o jeden grosz, do 4,73 zł.
KK/PAP



























































