2009-04-08 07:30 Źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
Kto opłaca przewoźnika?
Ilu turystów władze regionu śląskiego muszą stracić, byśmy połączyli siły
w promowaniu regionu? Takie dramatyczne pytanie zadał wczoraj w Katowicach
Laszlo Marozsi, przedstawiciel taniej linii lotniczej Ryanair. Ostrzega,
że jeśli polski rząd i regionalne władze nie wesprą irlandzkiego
przewoźnika, to z siatki połączeń będą wycinane trasy, spadnie
zatrudnienie, wpływy z turystyki do budżetu państwa i województwa
śląskiego. Tymczasem marszałek pomysłom Ryanaira mówi: nie.
Problem jak zwykle w pieniądzach. - Od stycznia 2009 roku wzrosły opłaty na regionalnych lotniskach. Do Polski przylatuje coraz mniej osób z Europy. W tym roku ruch pasażerski będzie mniejszy o 500 tysięcy. Wyjątkiem są Katowice, gdzie Ryanair przewiezie 240 tysięcy osób, czyli ruch wzrośnie o 105 proc. - wylicza Laszlo Marozsi, dyrektor ds. marketingu Ryanair na Europę Środkową i kraje bałtyckie.
Od 2007 roku spada liczba emigrantów wylatujących z Polski do Irlandii i Wielkiej Brytanii. Rzadziej latają na kontynent Brytyjczycy, odstraszeni kursem funta do euro. Ryanair przekonuje, że można ich przyciągnąć do Polski, także na Śląsk. Jeśli jednak Ryanair będzie zmuszona przenosić koszty na pasażerów, to ich ruch pasażerski osłabnie. Efekt? Spadek zatrudnienia Polaków przez Ryanair oraz wpływów budżetowych dla Śląska i Polski z turystyki, szacowanych na 55 mln euro.
Plan Ryanaira jest następujący: trzeba na Śląsk przyciągnąć turystów z zagranicy. Można to zrobić promując region w pismach lotniczych, magazynach pokładowych, na portalach internetowych - głównie linii Ryanair. Byłoby to także konieczne i korzystne ze względu na zbliżające się piłkarskie Euro 2012.
Leszek Budka, wiceprezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zawiaduje lotniskiem w Pyrzowicach tłumaczy, że spółka nie jest w stanie pomóc Ryanairowi bardziej niż innym przewoźnikom.
- Od stycznia tego roku opłata od jednego pasażera spadła u nas z 32 na 30 zł, podczas gdy w Krakowie jest to 48, a w Warszawie 60 zł. Im więcej pasażerów linia przewozi, tym opłata jest niższa - tłumaczy Budka. - Wiemy, że spada ruch pasażerski. Wynika to głównie ze spadku ruchu biznesowego, bo czarterowy wzrośnie z 600 tysięcy osób w ubiegłym roku do 700 tys. w 2009 roku.
Nieczuły na prośby Ryanaira o sponsorowanie jego kampanii promocyjnej i strony internetowej jest także Urząd Marszałkowski, który wraz z gminami ma w GTL SA 41,8 proc. udziału, a reszta należy do spółki Węglokoks i PP Porty Lotnicze. Tomasz Stemplew-ski, dyrektor wydziału promocji i współpracy międzynarodowej Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach tłumaczy, że priorytetem samorządu są inwestycje. - Jeśli będzie dobra infrastruktura na lotnisku, a do tego mamy rynek z 5 mln osób, które w 2 godziny mogą dojechać do Pyrzowic, to przewoźnicy u nas się pojawią. Nie możemy sponsorować kampanii tylko jednego z nich - tłumaczy dyr. Stemplewski.
Dodaje on, że potrzeby jednego przewoźnika nie są równoznaczne z potrzebami regionu. Trwa silna kampania reklamowa województwa w kraju. W2010 roku prowadzona będzie na wybranych rynkach, które rokują nadzieję na pozyskanie turystów. Niekoniecznie muszą to być Włosi z Bolonii, dokąd zaczął od marca latać Ryanair.
POLSKA Dziennik Zachodni
Beata Sypuła
Problem jak zwykle w pieniądzach. - Od stycznia 2009 roku wzrosły opłaty na regionalnych lotniskach. Do Polski przylatuje coraz mniej osób z Europy. W tym roku ruch pasażerski będzie mniejszy o 500 tysięcy. Wyjątkiem są Katowice, gdzie Ryanair przewiezie 240 tysięcy osób, czyli ruch wzrośnie o 105 proc. - wylicza Laszlo Marozsi, dyrektor ds. marketingu Ryanair na Europę Środkową i kraje bałtyckie.
Od 2007 roku spada liczba emigrantów wylatujących z Polski do Irlandii i Wielkiej Brytanii. Rzadziej latają na kontynent Brytyjczycy, odstraszeni kursem funta do euro. Ryanair przekonuje, że można ich przyciągnąć do Polski, także na Śląsk. Jeśli jednak Ryanair będzie zmuszona przenosić koszty na pasażerów, to ich ruch pasażerski osłabnie. Efekt? Spadek zatrudnienia Polaków przez Ryanair oraz wpływów budżetowych dla Śląska i Polski z turystyki, szacowanych na 55 mln euro.
Plan Ryanaira jest następujący: trzeba na Śląsk przyciągnąć turystów z zagranicy. Można to zrobić promując region w pismach lotniczych, magazynach pokładowych, na portalach internetowych - głównie linii Ryanair. Byłoby to także konieczne i korzystne ze względu na zbliżające się piłkarskie Euro 2012.
Leszek Budka, wiceprezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zawiaduje lotniskiem w Pyrzowicach tłumaczy, że spółka nie jest w stanie pomóc Ryanairowi bardziej niż innym przewoźnikom.
- Od stycznia tego roku opłata od jednego pasażera spadła u nas z 32 na 30 zł, podczas gdy w Krakowie jest to 48, a w Warszawie 60 zł. Im więcej pasażerów linia przewozi, tym opłata jest niższa - tłumaczy Budka. - Wiemy, że spada ruch pasażerski. Wynika to głównie ze spadku ruchu biznesowego, bo czarterowy wzrośnie z 600 tysięcy osób w ubiegłym roku do 700 tys. w 2009 roku.
Nieczuły na prośby Ryanaira o sponsorowanie jego kampanii promocyjnej i strony internetowej jest także Urząd Marszałkowski, który wraz z gminami ma w GTL SA 41,8 proc. udziału, a reszta należy do spółki Węglokoks i PP Porty Lotnicze. Tomasz Stemplew-ski, dyrektor wydziału promocji i współpracy międzynarodowej Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach tłumaczy, że priorytetem samorządu są inwestycje. - Jeśli będzie dobra infrastruktura na lotnisku, a do tego mamy rynek z 5 mln osób, które w 2 godziny mogą dojechać do Pyrzowic, to przewoźnicy u nas się pojawią. Nie możemy sponsorować kampanii tylko jednego z nich - tłumaczy dyr. Stemplewski.
Dodaje on, że potrzeby jednego przewoźnika nie są równoznaczne z potrzebami regionu. Trwa silna kampania reklamowa województwa w kraju. W2010 roku prowadzona będzie na wybranych rynkach, które rokują nadzieję na pozyskanie turystów. Niekoniecznie muszą to być Włosi z Bolonii, dokąd zaczął od marca latać Ryanair.
2,5 mln pasażerów przewiózł Ryanair w całej Polsce. W tym roku do
portu lotniczego w Pyrzowicach przywiezie 240 tys. osób
POLSKA Dziennik Zachodni
Beata Sypuła








Dodaj komentarz