REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kto PIT-em wojuje: Czy prezydent płaci wszystkie podatki?

2007-09-25 06:05
publikacja
2007-09-25 06:05
Dodaj Bankier.pl w Google
Podatkowe łamigłówki. Mnożenie rozmaitych podatków i komplikowanie ordynacji podatkowej doprowadziło do tego, że – wierzymy, iż nieświadomie – prawo mogą łamać nawet prawodawcy.

Prawodawcy powinni przestrzegać prawa ze szczególną starannością, żeby być – niczym żona Cezara – poza wszelkimi podejrzeniami. To nie ulega wątpliwości. Zwłaszcza w tak istotnej materii jak podatki. Wiadomo, płacimy je wszyscy, dlatego mamy prawo oczekiwać, że czynią to równie skrupulatnie ci, którzy sami na nas taki obowiązek nakładają, tworząc coraz to bardziej wymyślne regulacje.

O skali ich radosnej twórczości niech świadczy przykład naszych zachodnich sąsiadów. Przed kilkoma laty niemiecki minister finansów przyznał z rozbrajającą wręcz szczerością, że ordynacja podatkowa jest tak skomplikowana, iż on samodzielnie nie jest w stanie wypełnić rocznego zeznania podatkowego. W Polsce jeszcze nikt nie zdobył się na taką odwagę. U nas dominują czyny. Weźmy na przykład opodatkowanie wykorzystania majątku służbowego do celów prywatnych. A to komórka, a to samochód, czy wreszcie – mieszkanie. „Poszerzanie bazy podatkowej” dosięgło również i takich bonusów.

Co więcej, jeśli idzie o lokal – pomijając hotele pracownicze czy wspólnie wynajmowane mieszkanie – podatek należy się zawsze, i to według standardowej skali podatkowej. – Jeśli pracodawca zapewnia pracownikowi indywidualne lokum, to ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych nie przewiduje wyjątku – potwierdza Marcin Rogalski, doradca podatkowy MDDP. – W każdej sytuacji powinno być ono traktowane jako przychód ze stosunku pracy.

Jak bez wyjątku, to bez wyjątku. Pytamy zatem w kancelarii Prezydenta RP, czy i on wywiązał się z obywatelskiego obowiązku. W końcu głowa państwa ma w Pałacu Namiestnikowskim nie tylko swoje biuro, ale i mieszkanie. W odpowiedzi słyszymy prośbę o skierowanie oficjalnego pytania na piśmie. Potem następuje długotrwała cisza. Również bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy prezydent jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Szczęśliwie takiego podatkowego faux pas nie popełniają posłowie. Przy czym należy sądzić, że to raczej kwestia przypadku niż celowego działania. Bo choć poseł (w sensie prawnym) nie pracuje, ale sprawuje mandat, jego dochody są normalnie opodatkowane. Za to za pokój w hotelu poselskim płaci.

– Cena wynosi 67 zł za dobę lub 2 tys. zł miesięcznie – informuje sejmowa kancelaria. – Jeśli zaś poseł nie jest zameldowany w Warszawie i wybierze wynajmowanie mieszkania w stolicy, to na ten cel dostaje 2 tys. złotych. Jak na hotel w centrum Warszawy – niewiele (zapewne po „gołych” kosztach). Ale przynajmniej jest jakieś rozliczenie. A jak to wyliczyć w przypadku Prezydenta RP? Ministerstwo Finansów informuje, że „wartość pieniężną świadczeń w naturze określa się na podstawie cen rynkowych, stosowanych z uwzględnieniem ich stanu i stopnia zużycia. Jeżeli przedmiotem świadczeń jest udostępnienie lokalu – według równowartości czynszu, jaki przysługiwałby w razie zawarcia umowy najmu”.

Zaczyna być ciekawie. Takie lokum przy Krakowskim Przedmieściu – ze świetną ochroną i ogrodami – to musi być wiele tysięcy. Euro, nie złotych. Strach pomyśleć, jak to wyceni fiskus.

– Sytuacja jest co najmniej niezręczna, by nie powiedzieć bardziej dobitnie – zauważa Julia Pitera, posłanka znana z walki o czystość reguł w polityce. – Niewątpliwie to luka w prawie, którą jak najszybciej trzeba uregulować. Bo chyba trudno sobie wyobrazić, by urząd skarbowy wysłał do Pałacu Prezydenckiego komornika.

Przedstawicielka Platformy Obywatelskiej zwraca uwagę na coś jeszcze: – O ile podróże służbowe i oficjalne wizyty w ośrodkach prezydenckich, na przykład w Juracie, zaliczają się do obowiązków służbowych, to już bezpłatne spędzanie tam wakacji czy weekendów jest zyskiem, za który zapłacił podatnik. Co prawda, to prawda. Podobnie jak to, że ewentualną karę za nieprawidłowe wypełnienie PIT-u będzie musiał uiścić podatnik. W końcu Prezydent RP podpisał nowelizację przepisów, nakładającą całkowitą odpowiedzialność finansową na płatnika za przekazanie błędnej deklaracji rocznej.

Adam Mielczarek
Źródło:
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~bradpeyt
Co jakiś czas ktoś posługuje się tym powiedzeniem .
Jest jednak nieco inaczej.
Cezar po prostu kazał ściąć głowę temu , który odważył się żonę Cezara oskarżyć .
Konkluzja była taka , że kto podniesie rękę na żonę Cezara - straci głowę !
No i w ten sposób żona Cezara znalazłe się poza wszelkim i podejrzeniami . Na stałe
Co jakiś czas ktoś posługuje się tym powiedzeniem .
Jest jednak nieco inaczej.
Cezar po prostu kazał ściąć głowę temu , który odważył się żonę Cezara oskarżyć .
Konkluzja była taka , że kto podniesie rękę na żonę Cezara - straci głowę !
No i w ten sposób żona Cezara znalazłe się poza wszelkim i podejrzeniami . Na stałe !
Nie było chętnych do postradania głowy.
A więc żona Cezara nie musi się zachowywać poprawnie. Ona jest tylko bezkarna !
Tę uwagę dedykuję nie tylko autorowi tekstu ale wszystkim , którzy w przyszłości chcieliby wspomnianego powiedzenia użyć .
~Wdzięczny
Trzeba oddać Cezarowi co cesarskie.
Dzięki Brad ;)
~JK
Dochody jak sama nazwa askazuje nie są zwolnione z PIT-u.
~pytajnik
w zeszłym roku obecny premier otrzymał " od pracodawcy" :) pełen miesiąc urlopu
( sierpień)
po przepracowaniu na swoim stanowisku zaledwie paru tygodni.
Hmm .... jak to się ma do kodeksu pracy ????
~brat pit
co by szkodziło przeczytać kodeks pracy ze zrozumieniem.

tylko przy pierwszym zatrydnieniu nalerzy się 1/12 wymiaru urlopu w styczniu 2/12 w lutym itd
~maq
tylko że fakt że coś ci się wydaje nie musi oznaczać że masz racje. podaj prosze przepisy na podstawie których prezydent jest zwolniony z płacenia podatków.
~obywatel
Szkoda ze nie zinteresowaliście sie tą sprawą ja rządził Olek czy Wałęsa.
Pitera jeszcze jedna sprawiedliwa od luk w prawie. PO to ma ale luki w pamięci Afera mostowa i Piskorski
herod
Nie twierdziłem, że mam rację - dlatego użyłem słowa "wydaje".
Posłowie na pewno sa zwolnieni art 21. ust 1. pkt 103 uopdof więc już w tym miejscu artykuł jest nierzetelny. Skoro jest nierzetelny w tym miejscu to podważa jego wiarygodność - autor artykułu nie pisze "wydaje mi się, że posłowie powinni płacić podatki".
Nie twierdziłem, że mam rację - dlatego użyłem słowa "wydaje".
Posłowie na pewno sa zwolnieni art 21. ust 1. pkt 103 uopdof więc już w tym miejscu artykuł jest nierzetelny. Skoro jest nierzetelny w tym miejscu to podważa jego wiarygodność - autor artykułu nie pisze "wydaje mi się, że posłowie powinni płacić podatki".

Nie jestem wcale pewien czy bycie prezydentem musi byc związane ze stosunkiem pracy - ponieważ stosunek pracy jest ewidentnie związany z podległością służbową. W wielu krajach np. członkowie zarządu spółek kapitałowych nie mogą być pracownikami z mocy prawa i nie mają umów o pracę. Stąd też nie mam pojęcia jak należy traktować pieniądze wypłacane prezydenowi. Kancelaria prezydenta też pewnie nie wie, co oczywiście nie jest dla niej powodem do dumy.

Natomiast autorytatwne wypowiadanie sie w tonie wielkiej sensacji w wyróżnionym na stronie artukule świadczy zarówno o braku profesjonalizmu samego autora tekstu jak i redaktora portalu, który taki artykuł umieścił. Kwestie podatkowe są zawiłe i niejednoznaczne natomiast autor wypowiada się w sposób rozwiewający pokazujący, iż nie ma wątpliwości co do swojej tezy. Jak wspomniałem podważa to wiarygosność informacji podatkowych portalu - przypomina raczej notkę z "Faktu" niż biznesową informację.
~Tomek odpowiada ~obywatel
Tylko, że nikt nikogo o takie bzdety nie ścigał a skoro ktoś usilnie chce wszystkich wrobić w przekręty a sam nie chce się do niczego przyznać musi za to odpowiedzieć!
~podatnik odpowiada herod
I tu sie z Toba zgodze.
Aczkolwiek mysle, ze warto by bylo sprawdzic, czy z naszych zawilych przepisów podatkowych da się ocenić czy Prezydent powienien płacić podatki czy nie, i czy korzysci otrzymywane w postaci darmowych urlopow nad morzem nie podlegaja opodatkowaniu.
Jesli by sie okazalo, ze powinien placic od tego podatek,
I tu sie z Toba zgodze.
Aczkolwiek mysle, ze warto by bylo sprawdzic, czy z naszych zawilych przepisów podatkowych da się ocenić czy Prezydent powienien płacić podatki czy nie, i czy korzysci otrzymywane w postaci darmowych urlopow nad morzem nie podlegaja opodatkowaniu.
Jesli by sie okazalo, ze powinien placic od tego podatek, to jest to ewidentna luka w prawie, ktora trzeba jak najszybciej naprawic.
Bynajmniej nie chce przez to powiedziec, ze ktorykolwiek z prezydentow Polski powienien w takim razie zaplacic podatek, bo uwazam, ze Prezydent nie powinien placic zadnych podatkow. Natomiast dobrze by bylo miec takie prawo, ktore dosc jasno i o ile to mozliwe w sposob jednoznaczny precyzuje jakie intencje mial prawodawca.

Moim zdaniem jest to ciakwy artykul, podejmujacy bardzo istotny temat - zawilosci naszego prawa podatkowego, aczkolwiek na pewno nie na pierwsza strone gazet i nie jako sensacja.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki