Po pierwsze – czy Cię stać
Banki ograniczają kwotę pieniędzy, jaką mogą pożyczyć uzależniając ją od Twojego dochodu oraz od tego, czy sam będziesz spłacać kredyt, czy wraz ze współkredytobiorcą. Uwzględniają jednak tylko dochody netto, czyli wynagrodzenia bez narzutów, np. podatku dochodowego i składki ZUS. Możesz otrzymać kredyt w wysokości nawet 30-krotności dochodów. Jeżeli więc zarabiasz 3000 zł, bank pożyczy Ci maksymalnie 90 tys. zł. Na wyższy kredyt ma szansę małżeństwo. Jeżeli Ty i Twój partner wspólnie ubiegacie się o kredyt i oboje macie dochody, to uzyskacie wyższą kwotę kredytu. Na przykład jeżeli zarabiasz 3000 zł, a Twój partner 2000 zł, to możecie razem uzyskać wspólny kredyt o wartości nawet 150 tys. zł.
Po drugie – koniecznie porównaj oferty
Zanim zwrócisz się do konkretnego banku z wnioskiem o kredyt, porównaj dokładnie oferty z kilku banków. Ważne jest nie tylko oprocentowanie nominalne kredytu, ale i dodatkowe koszty – prowizje, ubezpieczenia i inne opłaty. Każdy bank powinien przedstawić Ci rzeczywiste koszty kredytu. Możesz również poprosić o wyliczenie wysokości rat – zarówno w wariancie malejącym jak i rat równych.
Za co banki pobierają opłaty
Przykłady
Załóżmy, że trzyosobowa rodzina zamierza kupić mieszkanie o powierzchni ok. 65 mkw. Zakładając, że zapłacą za to mieszkanie ok. 150.000 zł i zamierzają zaciągnąć kredyt w wysokości 100.000 zł to muszą uzyskiwać łączny dochód ok. 3200 zł brutto (ok. 2100 zł netto). Jeśli zaciągną kredyt we frankach szwajcarskich na 20 lat oprocentowany na 3,25 proc., to rata stała, odsetkowo-kapitałowa wyniesie ok. 600 zł.
Można też założyć sytuację odwrotną – że miesięcznie na ratę możemy przeznaczyć 500 zł. Na tej podstawie można policzyć, na jak wysoki kredyt nas stać. Zakładając, że będzie to kredyt o oprocentowaniu 7,50 proc., a okres spłaty będzie wynosił 20 lat, to przy ratach malejących możemy otrzymać z banku w granicach 48 tys. zł.
Dziennik Zachodni
(mu)































































