REKLAMA
TYLKO U NAS

Kredyt na mieszkaniowe okazje

2011-11-16 08:00
publikacja
2011-11-16 08:00

Mieszkanie za dwie trzecie rynkowej wartości? Takie okazje można znaleźć na aukcjach komorniczych. Warunek zakupu jest jeden: trzeba mieć gotówkę. Jak ją zdobyć?


Zgodnie z obowiązującym prawem komornik może sprzedać nieruchomość na pierwszej licytacji, za sumę nie mniejszą niż 75 proc. rynkowej wartości. Jednak jeśli mu się to nie uda za pierwszym razem, to za drugim cena wywoływacza może stanowić dwie trzecie wartości rynkowej. Zapał wszystkich, którzy po tej informacji już planują przeprowadzkę do nowego mieszkania, trzeba jednak troszkę ostudzić. Nieruchomości sprzedawane na akacjach komorniczych to niebywałe okazje cieszące się dużym zainteresowaniem kupujących. Takich ofert jest też stosunkowo niewiele, więc szybko znikają z rynku. Z tych powodów cena zwykle jest „tylko” o 15 proc. niższa od rynkowej wartości, a transakcja zawierana jest już po pierwszej licytacji.

Ranking kredytów hipotecznych Bankier.pl

Jednak mieszkanie o 15 proc. tańsze, znajdujące się w dobrej lokalizacji to niebywała gratka dla poszukujących lokum. To często różnica, dzięki której możemy kupić mieszkanie o jeden pokój większe, czy znajdujące bliżej centrum. Warunek jest jednak jeden, musimy mieć gotówkę. Co gdy jej nie mamy? - Niektóre banki oferują kredyty na nieruchomości pochodzące z licytacji komorniczej. W takim wypadku musimy podpisać oświadczenie, ze wszystkimi danymi lokalu oraz kwotą za jaką chcemy go nabyć. Potrzebna jest również treść ogłoszenia o licytacji, a po jej zakończeniu decyzja o wygranej, na podstawie której jest podpisywana umowa i przelewane są środki – mówi Karolina Dziewit, Dyrektor Działu Kredytów w Wealth Solutions. 

Banki nie przestają jednak na kredytowaniu nieruchomości nabywanych na licytacjach komorniczych. Dostępne są również oferty dla tych, którzy chcą je kupić w przetargu. Tu procedura jest podobna. Potrzebne jest oświadczenie z kwotą, treść ogłoszenia o przetargu oraz dokumenty techniczne i prawne nieruchomości, a warunkiem podpisania umowy jest dostarczenie protokołu z informacją o wygraniu przetargu. Dzięki takim rozwiązaniom z pewnością już nie ucieknie nam żadna okazja.

Nowością na Polskim rynku jest natomiast kredytowanie mieszkań sprzedawanych przez towarzystwa budownictwa społecznego. Najemcy TBS-ów, którzy również partycypują w kosztach budowy lokalu, od 11 października 2011 r. mogą kupić wynajmowane przez siebie mieszkania. Musi jednak minąć przynajmniej piec lat od oddania budynku do użytkowania, a na transakcję musi wyrazić zgodę zgromadzenie wspólników lub akcjonariuszy. To szansa na kupno zajmowanego przez siebie lokum dla osób, których wcześniej nie było stać na własne M. Z pewnością dużym ułatwieniem dla nich będzie możliwość skredytowania całej operacji.

W walce o klientów banki nieustannie modyfikują ofertę i starają się zaspokoić nawet dosyć niszowe potrzeby. Kredyt na mieszkanie kupione na licytacji, przetargu czy od TBS-u to tylko jedna z mniej standardowych propozycji banków. 



/ Wealth Solutions
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~dwunozny
Bo te mieszkania są realnie tyle warte. Niech padają złodziejskie banki razem z oszustami developerami.Szkoda mnie tylko ludzi.
W tym procederze maja też udział producenci materiałów oraz hurtownie- to jedna wielka mafia budowlano-mieszkaniowa.
Wg mojej kalkulacji budowa 1/2 bliźniak o standardzie domu pasywnego bez robocizny
Bo te mieszkania są realnie tyle warte. Niech padają złodziejskie banki razem z oszustami developerami.Szkoda mnie tylko ludzi.
W tym procederze maja też udział producenci materiałów oraz hurtownie- to jedna wielka mafia budowlano-mieszkaniowa.
Wg mojej kalkulacji budowa 1/2 bliźniak o standardzie domu pasywnego bez robocizny i i narzutów wynosiła w 2011 ~1600zł/m2. Cała reszta to złodziejski zysk.
~tytus
Teraz jest coraz więcej licytacji komorniczych. Szkoda, że nie są wszystkie ogłaszane na jednej stronie. Ostatnio widziałem dwa mieszkania po 40m2 w Warszawie. Ceny wywoławcze 204 i 207 k PLN. Jedno w śródmieściu (JPII/Stawki), drugie na Al. Lotników. Z czasem takich okazji będzie coraz więcej. Lawinę przewiduję na lata 2015-2016.Teraz jest coraz więcej licytacji komorniczych. Szkoda, że nie są wszystkie ogłaszane na jednej stronie. Ostatnio widziałem dwa mieszkania po 40m2 w Warszawie. Ceny wywoławcze 204 i 207 k PLN. Jedno w śródmieściu (JPII/Stawki), drugie na Al. Lotników. Z czasem takich okazji będzie coraz więcej. Lawinę przewiduję na lata 2015-2016. Polecam przeglądanie takich ogłoszeń.
~marcin
rozmawiałem z analitykiem bre, oczywiście nieoficjalnie, powiedział, że oni szacują drugą połowę 2012 na nieciekawy okres w nieruchomościach.
~tbesiak
Lepszym rozwiązaniem są TBS. Tam za 30% wprowadzasz się do nowego mieszkania. Zainteresowanym polecam http://tbs24.pl
~spoko
1/3 wartości rynkowej ! Za tyle banki sprzedają mieszkania zabrane ludziom co stracili pracę. Co na to nadzór bankowy ? Takie pomysły zrujnowały banki w USA. Nie dość że same nie odzyskały pieniędzy to skutecznie zniechęciły ludzi do kupowania mieszkań na kredyt, o rujnowaniu branży budowlanej i rynku mieszkaniowego nie wspomnę. 1/3 wartości rynkowej ! Za tyle banki sprzedają mieszkania zabrane ludziom co stracili pracę. Co na to nadzór bankowy ? Takie pomysły zrujnowały banki w USA. Nie dość że same nie odzyskały pieniędzy to skutecznie zniechęciły ludzi do kupowania mieszkań na kredyt, o rujnowaniu branży budowlanej i rynku mieszkaniowego nie wspomnę. Dodatkowo minister finansów swoim rozporządzeniem z kwietnia 2011 zlikwidował stawkę VAT 8% dla budownictwa społecznego, więc mieszkania i domy stają się coraz droższe. Preferencje dla tanich mieszkań zlikwidowano. Kompromitacja rządzących.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki