REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kredyt hipoteczny do przewalutowania

2013-06-16 17:11
publikacja
2013-06-16 17:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Kredyty w obcej walucie są dziś dostępne wyłącznie dla nielicznych, dlatego większość kredytobiorców w ogóle nie musi sobie nimi zaprzątać uwagi. Jednak jeszcze trzy lata temu aż 70% zaciąganych kredytów była denominowana w obcej walucie (najpopularniejszą był oczywiście frank szwajcarski). Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.com pisze, czy przewalutowanie kredytu do bezpiecznej złotówki jest dziś rozwiązaniem dobrym.

Pewne znaczenie na rynku kredytów hipotecznych mają jeszcze kredyty w euro. Jednak aby móc w ogóle o nie wnioskować, kredytobiorca powinien dysponować dość wysokim dochodem netto (na poziomie minimum 6 tys. złotych/miesiąc).

Obecnie jednak, ryzyko związane z osłabieniem złotego powoduje, że osoby, które zaciągnęły kredyty hipoteczne w czasach walutowego boomu (lata 2005 - 2006) zastanawiają się nad możliwością przewalutowania swoich zobowiązań. Warto w tym miejscu przyjrzeć się, jakiego rodzaju koszty wiążą się z taką procedurą.

Bank zmieni walutę za darmo

Wakacje na giełdzie
Załamanie na rynku hipotek» Załamanie na rynku hipotek

W pierwszej kolejności warto sprawdzić, jaka polityka w kwestii przewalutowania kredytu obowiązuje w banku, w którym zaciągnęliśmy kredyt. Według ekspertów Conse Doradcy Finansowi, to właśnie prowizja pobierana przy zmianie waluty generuje największy koszt dla klienta.

Przyglądając się ofercie rodzimych banków, okazuje się, że dziesięć głównych oferuje przewalutowanie bez pobierania dodatkowej prowizji. Pięć kolejnych przewiduje prowizję w granicach 0,80% do 1,50% przewalutowanej kwoty. Choć wygląda to niepozornie, stawki takie niestety generują wysokie koszty dla klientów. - Koszt przewalutowania kredytu o wartości powiedzmy 150 tys. złotych waha się pomiędzy 1200 a 2250 złotych - mówi Andrzej Brudzyński z Conse Doradcy Finansowi.

Banki, które nie pobierają opłaty prowizyjnej, bardzo często stosują opłatę za aneks do umowy. Według Andrzeja Brudzyńskiego z Conse Doradcy Finansowi, taka opłata, pobierana w siedmiu z piętnastu instytucji, może wynosić od 50 do 300 złotych. Warto jednak zauważyć, że cztery banki w ogóle nie pobierają prowizji, jak i opłaty za aneks do umowy, przy przewalutowaniu kredytu.

Największe krajowe banki: koszty przewalutowania kredytu hipotecznego na PLN


Największe krajowe banki: koszty przewalutowania kredytu hipotecznego na PLN

Bank

Prowizja za przewalutowanie na PLN

Pozostałe koszty przewalutowania kredytu hipotecznego

Alior

1,00% przewalutowanej kwoty

brak

BPH

1,50% przewalutowanej kwoty (prowizja dotyczy tylko kredytów rozliczanych według średniego kursu NBP)

brak

BNP Paribas

brak

aneks do umowy, koszt: 300 złotych

BZ WBK

brak

aneks do umowy, koszt: 200 złotych

Credit Agricole

brak

brak

Deutsche Bank PBC

1,00% przewalutowanej kwoty, minimum 150 zł (bank nie pobiera prowizji za pierwsze przewalutowanie na PLN)

aneks do umowy, koszt: 100 złotych

Eurobank

brak

aneks do umowy, koszt: 150 złotych

Getin Noble Bank

1,50% przewalutowanej kwoty

brak

ING Bank Śląski

brak

brak

Kredyt Bank (marka BZ WBK)

brak

brak

mBank

brak

aneks do umowy, koszt: od 50 złotych do 150 złotych

Millenium

brak

aneks do umowy, koszt: 200 złotych

Pekao

brak

brak

PKO BP

0,80% przewalutowanej kwoty

brak

Raiffeisen Polbank

brak

aneks do umowy, koszt: 200 złotych

Źródło: opracowanie własne Conse Doradcy Finansowi

Spread i różnice kursowe

Jednak opłata prowizyjna i ewentualne koszty związane z aneksem do umowy przy przewalutowaniu kredytu, to nie jedyne koszty przewalutowania, które trzeba brać w rachubę. Eksperci z Conse Doradcy Finansowi zwracają uwagę, że trudną do uniknięcia konsekwencją przewalutowania kredytu jest różnica w kursach walut w momencie zaciągania kredytu i w chwili jego przewalutowania. - Dla kredytobiorcy największe znaczenie ma kurs zastosowany w chwili uruchamiania kredytu. Jeśli kredyt we franku szwajcarskim został uruchomiony wg kursu 1 CHF = 2,50 PLN, to dziś przy kursie franka szwajcarskiego na poziomie 3,35 - 3,40 PLN, kredytobiorca będzie musiał zaakceptować przy przewalutowaniu dodatkowy przyrost długu. Taki koszt występuje zawsze jeśli kurs przewalutowania jest wyższy od kursu uwzględnianego w chwili uruchamiania kredytu - tłumaczy Marta Pawlikowska z Conse Doradcy Finansowi.

Kolejnym istotnym elementem jest tak zwany spread. Występuje on w sytuacji, gdy banki wymieniają zadłużenie klienta na złotówki, stosując trochę wyższy kurs sprzedaży. Kredytobiorca musi więc w konsekwencji uwzględnić także dodatkową premię spreadową, która także przyczyni się do wzrostu zadłużenia. Wysokość takiej premii uzależniona jest od różnicy między bankowym kursem kupna i sprzedaży dla danej pary walutowej (np. CHF - PLN).

Na koniec warto także zwrócić uwagę na różnicę w oprocentowaniu umów kredytowych rozliczanych w PLN, EUR lub CHF. Andrzej Brudzyński z Conse Doradcy Finansowi podkreśla, że kredyty złotówkowe są niestety droższe niż kredyty w euro czy CHF. Według danych NBP, przeciętne oprocentowanie złotówkowych kredytów hipotecznych pod koniec 2012 roku wynosiło 6,70%. Tymczasem dla kredytów we franku szwajcarskim - 1,70% zaś w euro - 3,60%. Warto zatem mieć na uwadze tę dość znaczącą różnicę - podsumowuje Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.com.

Rynekpierwotny.com

Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Passenger
Zaczyna się nagonka na przewalutowanie, banki czują, że za chwilę będzie większy dodruk Euro, a co za tym idzie także CHF i chciałyby te kilkadziesiąt % zysku skonsumować póki pora :]
~Franio
Oczywiscie ze bankom zalezy na przewalutowaniu i zrealizowaniu swoich zyskow.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki