Polska zabiega, żeby w umowie dotyczącej ściślejszych rygorów budżetowych zapisano, że kraje bez wspólnej waluty mogą, jako obserwatorzy, uczestniczyć w szczytach eurogrupy. Francja jest przeciwna. "Ten bój trzeba będzie stoczyć na szczycie - komentuje dotychczasowy przebieg negocjacji polski dyplomata.
Paryż, który od dawna zabiega o zacieśnianie współpracy wyłącznie w strefie euro, wykorzystuje negocjacje w sprawie nowej umowy, by te starania zrealizować. Warszawa apelująca o jedność w Unii szuka sojuszników. "Żeby Europa nie rozpadła się na kilka części - podkreśla komisarz do spraw budżetu Janusz Lewandowski. Argumentuje, że kraje spoza strefy euro, które podpiszą nową umowę dotyczącą dyscypliny finansowej i wdrożą jej postanowienia, powinny mieć stałe miejsce przy stole. Tym bardziej, że w tej grupie są państwa, które mają lepsze wskaźniki gospodarcze, aniżeli te z eurolandu. "To wzmacnia argumentację tych krajów, żeby być rzeczywistym partnerem, a nie kimś kto jest łaskawie dopraszany do stołu - dodał komisarz Lewandowski. Postulat wspólnych szczytów to jedna z nielicznych, nierozwiązanych jeszcze spraw dotyczących nowej umowy fiskalnej.
IAR
Źródło:IAR






























































