2002-03-13 09:46 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Korea Północna zdecydowanie zareaguje na ewentualny atak USA
Phenian zapowiedział podjęcie zdecydowanych kroków w związku z doniesieniami amerykańskiej prasy o planach Waszyngtonu ewentualnego użycia broni jądrowej w stosunku do Korei Północnej i 6-ciu innych państw.
Korea uważa, że zaatakowanie jej bronią jądrową byłoby wielkim błędem Waszyngtonu. "Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna nie ma zamiaru pozostać biernym obserwatorem decyzji podejmowanych przez prezydenta Busha [....], ale będzie im zdecydowanie przeciwdziałać" - głosi oświadczenie opublikowane przez oficjalną koreańską agencję informacyjną.
Koreańczycy nie powiedzieli jednak, jakie konkretne kroki zamierzają podjąć w przypadku ewentualnego ataku ze strony Stanów Zjednoczonych. Agencje spekulują, że mogłoby to być uderzenie odwetowe z użyciem broni nuklearnej, lub atak na południowego sąsiada. Na terytorium Korei Południowej stacjonuje 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
Korea Północna wstrzymała- według zapewnień Phenianu- realizację swojego programu nuklearnego w zamian za dostawy surowców energetycznych i reaktorów atomowych budowanych na zachodzie.
W miniony weekend dwie gazety amerykańskie "New York Times" i "Los Angeles Times" doniosły, że Pentagon prowadzi tajne przygotowania do produkcji broni nuklearnej nowego typu, która mogłaby być użyta przeciwko Rosji, Chinom, Irakowie. Libii, Syrii i Północnej Korei.
Przedstawiciele administracji amerykańskiej zdementowali te informacje. Zaniepokojenie tymi doniesieniami wyraziły już Chiny i Rosja. Wczoraj minister obrony Rosji Siergiej Iwanow podczas rozmów w Waszyngtonie z prezydentem George'm Bushem i amerykańskim Sekretarzem Obrony Donaldem Rumsfeldem zażądał szczegółów na temat raportu.
Korea uważa, że zaatakowanie jej bronią jądrową byłoby wielkim błędem Waszyngtonu. "Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna nie ma zamiaru pozostać biernym obserwatorem decyzji podejmowanych przez prezydenta Busha [....], ale będzie im zdecydowanie przeciwdziałać" - głosi oświadczenie opublikowane przez oficjalną koreańską agencję informacyjną.
Koreańczycy nie powiedzieli jednak, jakie konkretne kroki zamierzają podjąć w przypadku ewentualnego ataku ze strony Stanów Zjednoczonych. Agencje spekulują, że mogłoby to być uderzenie odwetowe z użyciem broni nuklearnej, lub atak na południowego sąsiada. Na terytorium Korei Południowej stacjonuje 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
Korea Północna wstrzymała- według zapewnień Phenianu- realizację swojego programu nuklearnego w zamian za dostawy surowców energetycznych i reaktorów atomowych budowanych na zachodzie.
W miniony weekend dwie gazety amerykańskie "New York Times" i "Los Angeles Times" doniosły, że Pentagon prowadzi tajne przygotowania do produkcji broni nuklearnej nowego typu, która mogłaby być użyta przeciwko Rosji, Chinom, Irakowie. Libii, Syrii i Północnej Korei.
Przedstawiciele administracji amerykańskiej zdementowali te informacje. Zaniepokojenie tymi doniesieniami wyraziły już Chiny i Rosja. Wczoraj minister obrony Rosji Siergiej Iwanow podczas rozmów w Waszyngtonie z prezydentem George'm Bushem i amerykańskim Sekretarzem Obrony Donaldem Rumsfeldem zażądał szczegółów na temat raportu.

Dodaj komentarz