We wtorek wydarzenia na rynkach finansowych były determinowane przez niepokojące wieści dotyczące europejskich kredytodawców. Niemiecki związek banków poinformował, że nadreńscy kredytodawcy będą wymagać dokapitalizowania wielkości 105 mld euro. Złe nastroję spotęgowała publikacja Wall Street Journal, podająca w wątpliwość wiarygodność stress-testów europejskich banków.
Na tle tych wydarzeń, inwestorzy zostali dodatkowo zmartwieni przez dane z niemieckiej gospodarki. Okazało się bowiem, że wielkość zamówień przemysłu obniżyła się w lipcu o 2,2 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Spadek wskaźnika zamówień stanowi niepokojący sygnał, gdyż ilustruje osłabienie skłonności inwestycyjnej przedsiębiorstw. W przyszłości może to przełożyć się na ograniczenie zatrudnienia i spadek produkcji przemysłowej.
Złe nastroje na rynkach zostały pogłębione przez poranne dane o wynikach niemieckiego handlu zagranicznego. Eksport naszego zachodniego sąsiada spadł w lipcu o 1,5 proc. Chociaż bilans handlowy wzrósł wobec czerwca, to nie zdołał sprostać oczekiwaniom analityków. Dobry wynik tego wskaźnika to zasługa spadku importu.
Stanowi to kolejny niepokojący sygnał dotyczący gospodarki Niemiec. W południe inwestorzy otrzymają informacje o wielkości produkcji przemysłowej. Jeśli ta publikacja będzie rozczarowująca, można oczekiwać osłabienia notowań wspólnej waluty.
Wczoraj frank szwajcarski poprawił dotychczasowy rekord wobec euro. We wtorek w trakcie dnia kurs EUR/CHF spadł do 1,2808 franka.
Dziś ten rekord jest już nieaktualny. O 9:25 kurs EUR/CHF wynosił 1,2806 franka, co było poziomem o 0,12 proc. niższym niż na otwarciu. Frank umacniał się do złotego o ponad 0,5 proc. i kosztował 3,0792 złotego.
Znakomite rezultaty osiągane przez szwajcarską walutę należy tłumaczyć narastającym napięciem na rynkach finansowych. Frank jest postrzegany jako „bezpieczna przystań” i stanowi swoisty barometr nastrojów. Drożeje, kiedy sytuacja ulega pogorszeniu. Od dwóch dni na giełdach w Europie dominuje czerwony kolor, co dodatkowo umacnia awersję do ryzyka.
W dodatku notowania franka mają wsparcie w danych makroekonomicznych. Szwajcaria przeżywa silne ożywienie gospodarcze, o czym świadczy znakomity wynik produktu krajowego brutto. Gospodarka tego alpejskiego kraju urosła w drugim kwartale o 3,4 proc. Co więcej, mimo aprecjacji szwajcarskiej waluty bardzo dobrze radzą sobie eksporterzy, którzy zdołali wypracować nadwyżkę handlową wielkości niemal 2,9 mld franków.
P.L.
Zobacz również:
» Najważniejsze publikacje w nachodzącym tygodniu - Kalendarium Bankier.pl
» Aktualne dane z Polski i ze świata - Baza wskaźników makroekonomicznych Bankier.pl
» Najważniejsze publikacje w nachodzącym tygodniu - Kalendarium Bankier.pl
» Aktualne dane z Polski i ze świata - Baza wskaźników makroekonomicznych Bankier.pl



























































