Marszałek Komorowski obawia się jednak, że ta deklaracja może być próbą zatarcia sojuszu medialnego z PiS-em. "Jest pytanie czy to są tylko słowa, które mają zatrzeć złe wrażenia wśród wyborców Lewicy, czy za nimi pójdą czyny" - zastanawia się Komorowski. Marszałek Sejmu dodaje, że SLD będzie miało okazję do poparcia rządowych projektów reform, na przykład służby zdrowia.
Lider Sojuszu przekonywał, że dzięki takiej współpracy Platforma nie będzie miała kłopotów z ewentualnym wetem prezydenckim do uchwalonych ustaw. Zaznaczył jednak, że wśród zobowiązań wyborczych Platformy, znajdują się też takie, na które Sojusz nie może się zgodzić. Wymienił tu między innymi wprowadzenie podatku liniowego czy likwidację NFZ.
Źródło:IAR




























































