Komentarz poranny
Wczorajsza sesja w USA to kolejna porażka
byków. Jak
to przełoży się na naszą sesję ? Byłoby tragicznie, ale
kulka w ruletce odbiła
się jeszcze od krawędzi i przeskoczyła na inny kolor.......
kontrakty w USA na
dużych plusach. W Azji na giełdach wbrew oczekiwaniom i kontraktom
Nikkei na
-570 poradzili sobie całkiem nieźle i wyciągnęli je nawet na
plusy. Na Nq fut
mała euforia ( znów chory rynek ? ) i po wczorajszym spadku dzisiaj
NQ +44 (
dodać 10 ze względu na Fair Value ) a SP +10 ( dodać 4 ). A teraz
jakie da to
otwarcie ? Jeśli weźmiemy pod uwagę, że kontrakty wczoraj
latały +30 -50 +10 -10
w ciągu 5 minut to trochę ciężko określić poziom od
którego zaczną. Może być on
dowolny i dopiero po gwałtownych ruchach spodziewałbym się
stabilizacji na
poziomie paręnaście punktów poniżej wczorajszego zamknięcia (
to jest moje
zdanie, ale emocje górą i nie wykluczam że byki napierając
wyniosą kontrakty
powyżej zamknięcia już na otwarcie ) . Wczorajsze zachowanie rynku
kasowego oraz
plusowe kontrakty w USA ( choć teraz łatwiej im spadać !!!!! )
powinny obudzić
na czas wielu optymistów. Na indeksach amerykańskich nie jest za
różowo. DJ
wchodzi w głęboką bessę a na NQ spuszczona już jest "zasłona
miłosierdzia".
Ryzyko długich pozycji w tym momencie jest ogromne, tym bardziej
mając w pamięci
wczorajsze wyprzedaże. Podałem jednak wczoraj parę powodów dla
których można
było spodziewać się dna. Wielu to pewnie zauważyło i przy
SPRZYJAJĄCYCH LUB
NEUTRALNYCH rynkach światowych zaczniemy odbicie do góry.
MP
Źródło:Marek Pryzmont i Kamil Jaros




























































