2005-03-21 08:55 Źródło: Bankier.pl
Kolejne problemy z elektronicznymi księgami wieczystymi
W Warszawie i kilkudziesięciu innych miastach w Polsce księgi wieczyste można założyć wyłącznie w wersji elektronicznej. Problem jednak w tym, że oprogramowanie komputerowe służące do zakładania ksiąg wieczystych nie daje możliwości założenia księgi w kompleksie mieszkalnym liczącym powyżej 340 lokali. Zapłacą za to ci, którzy kupili takie mieszkanie.
Problem wyszedł na jaw już we wrześniu zeszłego roku w trakcie komputeryzacji ksiąg wieczystych w Warszawie. Jednak do tej pory Ministerstwo Sprawiedliwości, a ściślej Centrum Ogólnopolskich Rejestrów Sądowych i Informatyzacji Resortu, nie zdołało się z nim uporać. Tymczasem w samej Warszawie na założenie ksiąg wieczystych czeka najprawdopodobniej ponad tysiąc osób, które kupiły mieszkania na Targówku, Bemowie i Mokotowie.
Właściciele tych mieszkań nie mogą ich sprzedać, ponieważ bez księgi wieczystej mieszkanie nie jest jeszcze własnością tego kto je kupił od dewelopera. Z kolei właściciele feralnych mieszkań, którzy wzięli kredyt na zakup mieszkania i ubezpieczyli go do czasu założenia księgi i wpisania do niej hipoteki, muszą dłużej ponosić związane z tym koszty.
Problem miał zniknąć 15 marca. Teraz Centrum Ogólnopolskich Rejestrów Sądowych i Informatyzacji zapewnia, że problem zniknie najprawdopodobniej 15 kwietnia.
To nie pierwszy problem, z jakim borykają się sądy, które przeszły na informatyczny system prowadzenia ksiąg. Rok temu kłopoty pojawiły się w związku z wymogiem dostarczenia wypisu z rejestru lokali. W jednaj z warszawskich dzielnic nie powstała wtedy jeszcze stosowna ewidencja budynków i lokali. Wtedy sąd poszedł na rękę kupującym mieszkania i wystarczyło dostarczyć jedynie wypis z rejestru gruntów, który można było uzyskać bez problemu.
Mimo tych problemów Ministerstwo Sprawiedliwości operację wdrożenia systemu informatycznego ocenia pozytywnie. Według zapewnień resortu formalności w sądach wieczystoksięgowych trwają coraz krócej. W 1997 roku na założenie księgi lub wpis do niej czekało się średnio pięć miesięcy. W połowie zeszłego roku okres oczekiwania wynosił tylko 1,6 miesiąca. Resort podkreśla, że nastąpił olbrzymi postęp w sądach, w których zaległości były największe. Na przykład w okręgu wrocławskim wskaźnik oczekiwania na załatwienie formalności spadł z 3,4 do 2,1 miesiąca, w szczecińskim - z 2,2 do 1,2, a warszawskim - z 3,1 do 2,8.
A.O.
Problem wyszedł na jaw już we wrześniu zeszłego roku w trakcie komputeryzacji ksiąg wieczystych w Warszawie. Jednak do tej pory Ministerstwo Sprawiedliwości, a ściślej Centrum Ogólnopolskich Rejestrów Sądowych i Informatyzacji Resortu, nie zdołało się z nim uporać. Tymczasem w samej Warszawie na założenie ksiąg wieczystych czeka najprawdopodobniej ponad tysiąc osób, które kupiły mieszkania na Targówku, Bemowie i Mokotowie.
Właściciele tych mieszkań nie mogą ich sprzedać, ponieważ bez księgi wieczystej mieszkanie nie jest jeszcze własnością tego kto je kupił od dewelopera. Z kolei właściciele feralnych mieszkań, którzy wzięli kredyt na zakup mieszkania i ubezpieczyli go do czasu założenia księgi i wpisania do niej hipoteki, muszą dłużej ponosić związane z tym koszty.
Problem miał zniknąć 15 marca. Teraz Centrum Ogólnopolskich Rejestrów Sądowych i Informatyzacji zapewnia, że problem zniknie najprawdopodobniej 15 kwietnia.
To nie pierwszy problem, z jakim borykają się sądy, które przeszły na informatyczny system prowadzenia ksiąg. Rok temu kłopoty pojawiły się w związku z wymogiem dostarczenia wypisu z rejestru lokali. W jednaj z warszawskich dzielnic nie powstała wtedy jeszcze stosowna ewidencja budynków i lokali. Wtedy sąd poszedł na rękę kupującym mieszkania i wystarczyło dostarczyć jedynie wypis z rejestru gruntów, który można było uzyskać bez problemu.
Mimo tych problemów Ministerstwo Sprawiedliwości operację wdrożenia systemu informatycznego ocenia pozytywnie. Według zapewnień resortu formalności w sądach wieczystoksięgowych trwają coraz krócej. W 1997 roku na założenie księgi lub wpis do niej czekało się średnio pięć miesięcy. W połowie zeszłego roku okres oczekiwania wynosił tylko 1,6 miesiąca. Resort podkreśla, że nastąpił olbrzymi postęp w sądach, w których zaległości były największe. Na przykład w okręgu wrocławskim wskaźnik oczekiwania na załatwienie formalności spadł z 3,4 do 2,1 miesiąca, w szczecińskim - z 2,2 do 1,2, a warszawskim - z 3,1 do 2,8.
A.O.


Dodaj komentarz