2007-03-06 07:00 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Kolejna sex-afera w Samoobronie?
"Dziennik" dowiedział się, że w biurze sieradzkiego posła Samoobrony Edwarda Kiedosa pracuje skazany prawomocnym wyrokiem za molestowanie seksualne i rozpijanie nieletnich wiceszef tej partii w mieście Włodzimierz Piasecki.
Dziennik twierdzi, że po godzinach pracy poselski lokal za jego sprawą zmienia się w miejsce schadzek i alkoholowych libacji. Posłowi Kiedosowi to nie przeszkadza. A partia nie reaguje.
Wedłu dziennika Piasecki w styczniu 2005 roku został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat za molestowanie seksualne i rozpijanie osoby nieletniej. Był wtedy radnym powiatu sieradzkiego. Mandat stracił. Ale koledzy z partii go nie zostawili. W partii pozostał.
"Piasecki nie tylko powinien stracić stanowisko, ale w ogóle powinien zostać pozbawiony członkostwa w partii" - powierział "Dziennikowi" Krzysztof Filipek i obiecał, że sprawa zostanie wyjaśniona. Dlaczego nie była wcześniej? Posłanka Renata Beger, która mówi, że historia ta woła o pomstę do nieba, winą obarcza lokalnych działaczy.
Więcej na ten temat - w "Dzienniku".
"Dziennik"/dabr
Dziennik twierdzi, że po godzinach pracy poselski lokal za jego sprawą zmienia się w miejsce schadzek i alkoholowych libacji. Posłowi Kiedosowi to nie przeszkadza. A partia nie reaguje.
Wedłu dziennika Piasecki w styczniu 2005 roku został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat za molestowanie seksualne i rozpijanie osoby nieletniej. Był wtedy radnym powiatu sieradzkiego. Mandat stracił. Ale koledzy z partii go nie zostawili. W partii pozostał.
"Piasecki nie tylko powinien stracić stanowisko, ale w ogóle powinien zostać pozbawiony członkostwa w partii" - powierział "Dziennikowi" Krzysztof Filipek i obiecał, że sprawa zostanie wyjaśniona. Dlaczego nie była wcześniej? Posłanka Renata Beger, która mówi, że historia ta woła o pomstę do nieba, winą obarcza lokalnych działaczy.
Więcej na ten temat - w "Dzienniku".
"Dziennik"/dabr









Dodaj komentarz