REKLAMA

Kluza: banki powinny przewidzieć zmiany na rynku nieruchomości

2009-04-02 15:33
publikacja
2009-04-02 15:33
Dodaj Bankier.pl w Google
2.4.Warszawa (PAP) - Banki, które udzielały kredytów na zakup domów i mieszkań, powinny być przygotowane na ewentualne zmiany na rynku nieruchomości i walut - uważa przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Stanisław Kluza.

Kluza odpowiadał w czwartek w Sejmie na pytania Zbigniewa Babalskiego i Iwony Arent (PiS) nt. działań w stosunku do banków, wymuszających większe marże za kredyty hipoteczne.

"Gospodarka rozwija się cyklicznie i było jasne, że w takich długich okresach kredytowania sytuacja może się zmieniać" - podkreślił Kluza.

Kluza podał, że Komisja ma dane, że kilka banków zwróciło się w ostatnich tygodniach z żądaniem dodatkowego zabezpieczenia kredytów hipotecznie zabezpieczonych nieruchomościami. Banki uzasadniały to spadkiem wartości nieruchomości i wzrostem kosztów kredytów - dodał.

"Jeden z banków przygotował nawet aneksy umów, w których to kredytobiorca miał - w trosce o bezpieczeństwo zgromadzonych w tym banku kredytów - prosić bank o podwyższenie marży jego kredytu" - podał Kluza. "Takie działania spotkały się ze sprzeciwem nadzoru bankowego" - zaznaczył.

Przypomniał, że przy KNF działa sąd polubowny, do którego można się zwrócić, jeśli doszło do naruszenia przez banki praw klientów. Jeden z departamentów komisji przyjmuje też skargi, których efektem - po analizie zgłoszeń - są upomnienia lub wymuszenie przez nadzór finansowy konkretnych zachowań.

Podkreślił, że nadzór w konkretnych przypadkach współpracuje z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), z którego wniosku prowadzone są sprawy w sądzie.

"Należy rozdzielać zwiększenie zabezpieczenia udzielonego kredytu, od podnoszenia rentowności banków, kosztem klientów" - mówił Kluza. W tym drugim przypadku, banki muszą liczyć się ze zdecydowaną reakcją nadzoru bankowego - zaznaczył.

Szef KNF podkreślił, że domaganie się przez banki dodatkowego zabezpieczenia lub sprzedaży dodatkowych produktów dla zabezpieczenia umów kredytowych może być objawem "niedostatecznej jakości zarządzania ryzykiem kredytowym w danym banku".

"Dlatego proces zarządzania ryzykiem w takich bankach, które wystąpiły o dodatkowe zabezpieczenia, będzie przedmiotem dodatkowej analizy Nadzoru" - zaznaczył.

W ocenie nadzoru finansowego, stanowisko NBP, że banki mają prawo do podwyższania marż, nie jest do zaakceptowania - podkreślił Kluza. "Obecna sytuacja na rynku nie może być wykorzystywana przez banki do poprawiania rentowności kosztem klientów albo przez podwyższanie marż, albo powiększanie widełek przeliczeń (spread) walutowych" - podkreślił szef nadzoru.

Kluza dodał, że KNF przygotowuje rekomendacje dla banków, przy zarządzaniu ryzykiem kredytowym.

"W niespokojnych czasach, zatrzymywanie zysków jest najlepszą metodą wsparcia kapitałowego instytucji finansowych. Zatrzymywanie przez banki dywidendy to najlepszy sposób" - przypominał.

Zaznaczył, że KNF zwrócił się do zarządów banków, by zwracały się do swoich właścicieli, by te środki pozostawały w bankach.

W 2007 r. na dywidendy z banków trafiło 5,7 mld zł 53 proc. zysku netto, w 2008 4,5 mld zł - 40 proc. zysku - podał. przypomniał, że w poprzednich latach - większość zysków banków trafiała na dywidendy.(PAP)

ago/ drag/ gma/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~madofff
2009-04-02 19:05:29 | 83.15.2.* | madofff
Re: Kredyty pod lupą. Ich koszt może się zwiększyć [0]
Wiekszość pracownikow w KNF-ie nie obchodzą przekręty. Dowód?
PKO TFI Bezpieczna Lokata (fundusz inw. zamkniety) powinien być
wyceniony na koniec kwartału. Informacja NIEZWŁOCZNIE podana.
Niezwłocznie wg. ustawy o ofercie
2009-04-02 19:05:29 | 83.15.2.* | madofff
Re: Kredyty pod lupą. Ich koszt może się zwiększyć [0]
Wiekszość pracownikow w KNF-ie nie obchodzą przekręty. Dowód?
PKO TFI Bezpieczna Lokata (fundusz inw. zamkniety) powinien być
wyceniony na koniec kwartału. Informacja NIEZWŁOCZNIE podana.
Niezwłocznie wg. ustawy o ofercie publicznej tj do 24 godzin.
I co?
Informacji nie było na stronie, dopiero 5.01 łaskawie dali.
Informacji nie dali w tym terminie do GPW (na GPW nikt nie umiał
powiedzieć której komórki GPW mają spłynąć te dane - wiec nikt
nie wymagał, zero kompetencji !)
PAP tez tej informacji nie otrzymał.
KNF tez tego nie miał bo dzwoniłem i przełączali mnie po różnych
biurach I NAWET NIE WIEDZIELI KTO TO MA DOSTAĆ!

A teraz najlepsze!

Zgłosiłem telefonicznie do KNF ze posiadam DOKŁADNĄ!!! wycenę
której nie ma na stronie TFI ani nigdzie w mediach. Aby
zabezpieczyc ślady wysłałem im screena ze strony WWW TFI PKO i w
mailu podałem dwie ostatnie cyfry wyceny. (aby zapobiec
wykorzystaniu informacji poufnej).
W knfie przełączali od Annasza do Kajfasza - totalny tumiwisizm!
Mówie im że na gorącym uczynku można przyłapać TFI... mówię że
znam dokładną wycenę certyfikatów którym handluje sie na
giełdzie a w DUPIE TO MIELI.

Teraz piszą pisma do TFI z prośbą o wyjaśnienia! A panienka z
wydziału skarg TFI jest niegrzeczna i traktuje obywateli z góry.
Ponieważ nie potrafiłem podać dokładnego kodu papieru
wartościowego tylko nazwę potoczną nie przyjęła mojego
zgloszenia telefonicznie i kazała łaskawie na piśmie , nie
podejmując żadnych czynności dopóki pismo nie wpłynie.
W koncu jakiś uczciwy i odpowiedzialny chlop z KNF ulitował sie
i zajął moją sprawą.

Panie Kluza ! Nie zamiecie Pan tego pod dywan.
pagan_lord
Na rynku nieruchomości to swoją drogą, ale wydaje mi się, że idealnie przewidziały zmiany na rynkach walutowych i stąd też tyle kredytów we frankach pojawiło się wiosną i latem 2008. Bo nawet jeżeli teraz realizuje się ryzyko, to ci klienci, którzy spłacają kredyty po zawyżonych kursach i tak dostarczają godziwego zarobku bankom.Na rynku nieruchomości to swoją drogą, ale wydaje mi się, że idealnie przewidziały zmiany na rynkach walutowych i stąd też tyle kredytów we frankach pojawiło się wiosną i latem 2008. Bo nawet jeżeli teraz realizuje się ryzyko, to ci klienci, którzy spłacają kredyty po zawyżonych kursach i tak dostarczają godziwego zarobku bankom.

I to wszystko nie dlatego, że banki są złodziejami jak zaraz wszyscy napiszą tylko dlatego, że konsumenci bezmyślnie (część oczywiście nie miała wyjścia, ale reszta mogła się wstrzymać) nabrali kredytów przy kursie szwajcara poniżej 2,30. A banki dlaczego miały tych kredytów nie dawać skoro jeżeli nawet część kredytobiorców się wysypie, to albo państwo to sfinansuje, albo będą ich doić do końca życia przez komornika, a ci, którzy będą spłacać zrekompensują im pojedyncze przypadki całkowitej niewypłacalności. Jeżeli banki skarżą się teraz na ryzyko to tak jakby klient kasyna narzekał, że mu do black jacka dorzucili jeszcze dwie talie kart i nie wyrabia się z liczeniem:) Według mnie liczenie kart w kasynie nie jest oszustwem, tylko specyficznym wykorzystaniem posiadanych umiejętności i wiedzy, jednakże jeżeli w takiej sytuacji komuś się nie powiedzie, to tym bardziej odwaga cywilna nie powinna mu pozwolić na beszczelne użalanie się nad sobą i skarżenie się na niesprawiedliwość losu skoro startował z handicapem. Do takich praktyk można porównać wpuszczanie ludzi w nieopłacalne kredyty (chociaż jak się porówna raty kredytów zaciągniętych w tym samym okresie w PLN i CHF to nadal CHF wypada lepiej).

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki