REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kasy automatyczne w przeciwieństwie do kasjerów nie kradną

2006-11-02 10:45
publikacja
2006-11-02 10:45
Dodaj Bankier.pl w Google
Pracownicy kas w sklepach są najgorzej opłacanymi tam pracownikami. Coraz częściej zdarza się, że chcąc „dorobić” oszukują klientów, celowo myląc się przy wydawaniu reszty.

Znamy problem, ale w naszej firmie jest on malutki – twierdzi Przemysław Skory z sieci Tesco. Czasami zdarza się, że klienci skarżą się na niezgodność paragonu ze stanem faktycznym, wtedy procedura wygląda następująco: kasa jest zamykana, przeliczane są pieniądze i jeżeli jest ich więcej niż wykazuje kasa fiskalna, klientowi zwraca się pieniądze.

Troszeczkę innego zdania jest Anna Sierpińska z Jeronimo Martis ( właściciel sieci sklepów Biedronka). Według niej coraz częściej nieuczciwi pracownicy oszukują firmę dla której pracują niż klientów. W europejskich sklepach w ubiegłym roku pracownicy ukradli w sklepach towar za 9 mlb euro – podaje European Retail Theft Barometer ( to jest kilkaset milionów więcej niż rok wcześniej). Dla porównania w Polsce w 2005 roku z półek sklepowych zniknął towar za 1,1 mld euro.

Sklepy na zabezpieczenia przeciwko kradzieży wydają fortunę. Krajowe sieci w ubiegłym roku wydały na ten cel 307 mln euro. Monitorowane zaczyna być wszystko co należy do praw i obowiązków pracownika. Specjalne systemy komputerowe rejestrują, ilu klientów obsłużył kasjer, jakie produkty skasował, ich kwoty, czas pracy a nawet kiedy miał przerwę. Dochodzi nawet do tego, że pracownicy kas są badani wykrywaczami kłamstw.

Aby zapobiegać próbom oszustwa ze strony kasjerów, polegających na pomijaniu pewnych produktów w trakcje kasowania wprowadza się samoliczące bramki. Do tego celu wymienia się stare metalowe koszyki na plastikowe ułatwiające pracę specjalnym maszynom. Koszyk klienta który podchodzi do kasy jest automatycznie podliczany przez maszynę skanującą, a do kasjera należy tylko rozliczyć się z pieniędzy.

O krok dalej posunęła się sieć hipermarketów Auchan. W dwóch swoich sklepach ( Białystok i Warszawa) wprowadzono samoobsługowe kasy. „Automatyczni kasjerzy” nie tylko skanują kody kreskowe zawierające ceny, ale i ważą produkty w trakcie skanowania lub pakowania. W USA takich urządzeń jest już ok. 100 tys. i rzeczywiście spełniają swoją funkcję.

A.I.

Źródło: „Gazeta Wyborcza”
„Kto kradnie w polskich supermarketach” Piotr Miączyński
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~oszukany
Niestety ale problem ciągle narasta.
Trzeba te sprawy poruszać w internecie by coś w tej kwestii ruszyło.
Dzisiaj w jednej "taniej" sieci zrobiłem zakupy i produkt został nabity podwójnie.
Często w pamięci staram się liczyć ile wyniesie rachunek ale często jest to niemożliwe (nieznana waga albo wiele produktów.
Niestety ale problem ciągle narasta.
Trzeba te sprawy poruszać w internecie by coś w tej kwestii ruszyło.
Dzisiaj w jednej "taniej" sieci zrobiłem zakupy i produkt został nabity podwójnie.
Często w pamięci staram się liczyć ile wyniesie rachunek ale często jest to niemożliwe (nieznana waga albo wiele produktów.

Dodatkowo zauważyłem, że w Polsce jeszcze (nie zawsze całe szczęście) traktuje się klienta jak oszusta próbującego wyłudzić 2 złote...!?

Trzeba paragon sprawdzać przy kasie, zwłaszcza jeśli wyświetlacz z ceną nie jest skierowany w naszą stronę (istnieje wtedy możliwość chociaż częściowego śledzenia ile zostaje nabite).

Sprawdzanie takie wydłuży czas spędzony w sklepie ale dlaczego mamy nie robić tego w imię uczciwości ogólnoludzkiej, że tak to nazwę.
Sklepy zmienią politykę po tym jak im się kolejki wydłużą o 20% (czytaj. zmniejszy się ilość klientów w jednostce czasu).

Pozdrawiam,
(wielokrotnie) oszukany
~mariuszek
najlepiej żeby wszędzie były kasy automatyczne bo często sklepowe są nie przyjemne kiedy kupuje np. pończochy albo rajstopy

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki