2008-03-19 06:37 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Karpiniuk z PO: co było do wynegocjowania zostało wynegocjowane przez bliźniaków
Według wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, źle się stało, że już nie ma zgody w kwestii ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. W rozmowie z "Naszym Dziennikiem", poseł Sebastian Karpiniuk z PO zaznaczył, że do tej pory w ogóle sfera polityki zagranicznej była tą domeną naszego państwa, niezależnie od tego, kto akurat rządził, w której panowała jedność wszystkich stronnictw.
"(Brak jedności) trzeba uznać za błąd, a w tym wypadku uważam, iż większą odpowiedzialność za ten błąd ponosi opozycja, dlatego że to na niej głównie spoczywa obowiązek wstrzemięźliwości. W poprzedniej kadencji Platforma Obywatelska jako opozycja starała się wspierać rząd w sprawach polityki zagranicznej, w tym również w sprawach związanych z UE" - dodał poseł PO.
"Strona rządowa mówiła, że wynegocjowała wszystko, co się dało, opozycja, iż można było osiągnąć więcej, natomiast nie było specjalnego sporu ani awantury w tamtym okresie na temat traktatu reformującego UE. (...) Dzisiaj PiS, które udaje, iż broni środowisk związanych między innymi z "Naszym Dziennikiem", bo podkreślam - tylko udaje, próbując zatrzymać ten elektorat, moim zdaniem prowadzi do ogromnej utraty prestiżu naszego kraju" - dodał rozmówca "Naszego Dziennika".
Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej uważa, że polem kompromisu jest uchwała sejmowa, w której można - jak powiedział - "pomóc PiS wyjść z twarzą wobec środowisk, które popierają tę partię. (...)
"Wszystko to, co było do wynegocjowania, to zostało wynegocjowane przez obu bliźniaków. I nic więcej nie jesteśmy w stanie wynegocjować w Polsce, negocjując sami ze sobą. Dzisiaj możemy tylko albo ratyfikować traktat, albo go nie ratyfikować" - powiedział "Naszemu Dziennikowi" poseł PO.
iar/NaszDziennik/dj
"(Brak jedności) trzeba uznać za błąd, a w tym wypadku uważam, iż większą odpowiedzialność za ten błąd ponosi opozycja, dlatego że to na niej głównie spoczywa obowiązek wstrzemięźliwości. W poprzedniej kadencji Platforma Obywatelska jako opozycja starała się wspierać rząd w sprawach polityki zagranicznej, w tym również w sprawach związanych z UE" - dodał poseł PO.
"Strona rządowa mówiła, że wynegocjowała wszystko, co się dało, opozycja, iż można było osiągnąć więcej, natomiast nie było specjalnego sporu ani awantury w tamtym okresie na temat traktatu reformującego UE. (...) Dzisiaj PiS, które udaje, iż broni środowisk związanych między innymi z "Naszym Dziennikiem", bo podkreślam - tylko udaje, próbując zatrzymać ten elektorat, moim zdaniem prowadzi do ogromnej utraty prestiżu naszego kraju" - dodał rozmówca "Naszego Dziennika".
Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej uważa, że polem kompromisu jest uchwała sejmowa, w której można - jak powiedział - "pomóc PiS wyjść z twarzą wobec środowisk, które popierają tę partię. (...)
"Wszystko to, co było do wynegocjowania, to zostało wynegocjowane przez obu bliźniaków. I nic więcej nie jesteśmy w stanie wynegocjować w Polsce, negocjując sami ze sobą. Dzisiaj możemy tylko albo ratyfikować traktat, albo go nie ratyfikować" - powiedział "Naszemu Dziennikowi" poseł PO.
iar/NaszDziennik/dj
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 09:25
- Bandyta z nożem napadł w Moskwie na dziennikarza [IAR]
- 09:00
- Do Doniecka i Kijowa pojedzie tylko 5 tysięcy angielskich kibiców [IAR]
- 09:00
- PZU Polonez? Poczwórna gwiazda funduszy dłużnych [BankierPress]
- 09:00
- Nadchodzi słabsza koniunktura w gospodarce [BIEC]
- 08:58
- Opolskie: Plan ratownictwa dla autostrady A4 niezatwierdzony [PAP]








Dodaj komentarz