[Aktualizacja 19:50] KE oznajmiła, że jest bliska uruchomienia art. 7 traktatu unijnego, przewidującego sankcje, w związku z planowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie. Znoszą one niezależność sądów i zagrażają rządom prawa w Polsce - oświadczył wiceszef KE Frans Timmermans.
Timmermans zapowiedział na konferencji prasowej w Brukseli, że w przyszłym tygodniu KE przygotuje procedurę o naruszenia prawa przez nasz kraj. Podkreślił, że Komisja jest też bliska uruchomienia art. 7. traktatu o UE. To tzw. opcja atomowa, na końcu której kraj może być objęty sankcjami.
Ze słów unijnego komisarza wynika, że w przyszłym tygodniu KE przygotuje i uruchomi w przyspieszonym trybie zwykłą procedurę o naruszenie prawa UE. Ta, w odróżnieniu do procedury praworządności, nie wymaga akceptacji państw członkowskich, a może się skończyć sprawą przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.
Jak mówił Timmermans, przyjęcie ustaw dotyczących zmian w wymiarze sprawiedliwości w Polsce oznaczałoby, że znalazłby się on pod pełną polityczną kontrolą rządu. Podkreślił, że ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, o sądach powszechnych i projekt ustawy o Sądzie Najwyższym stanowczo "wzmacniają systemowe zagrożenie dla rządów prawa" w Polsce.
"Każde z tych praw, jeśli będzie przyjęte, poważnie podważyłoby niezależność wymiaru sprawiedliwości. Razem zniosłoby niezależność sądownictwa i sprawiłoby, że znalazłoby się ono pod pełną polityczną kontrolą rządu" - oświadczył Timmermans.

Wiceszef KE przypomniał, że KE jeszcze w 2016 roku stwierdziła w swoich rekomendacjach, iż w Polsce występuje systemowe zagrożenie dla praworządności. "Obawy Komisji są podzielane zarówno przez Parlament Europejski, Radę UE (zasiadają w niej przedstawiciele państw członkowskich - PAP), Radę Europy, Komisję Wenecką i wielu innych niezależnych obserwatorów" - zaznaczył.
"Niedawne działania podjęte przez polskie władze w odniesieniu do systemu sprawiedliwości i sędziów znacznie wzmacniają zagrożenie dla praworządności" - dodał Timmermans, zaznaczając, że dlatego też KE zajęła się tą sprawą.
Jego zdaniem ustawy dotyczące wymiaru sprawiedliwości w Polsce wzbudzają też wątpliwości, jeśli chodzi o ich zgodność z prawem UE. Jak uzasadniał, polskie sądy, jak sądy wszystkich krajów członkowskich, muszą zapewniać skuteczne środki w przypadku złamania prawa UE. Jak tłumaczył, w takim przypadku działają one jak sądy UE.
"To ma potencjalne znaczenie dla wszystkich, którzy robią interesy w Polsce lub nawet odwiedzają ten kraj. Sądzę, że każdy obywatel, jeśli znalazłby się w sądzie, wolałby nie myśleć, czy dany sędzia nie będzie miał telefonu od ministra z instrukcjami. Tak nie działają niezależne sądy" - argumentował Timmermans.
Wiceszef KE powiedział, że reformy wymiaru sprawiedliwości wzbudzają wątpliwości konstytucyjne, ale ich niezależna ocena konstytucyjna jest niemożliwa ze względu na obecną sytuację związaną z Trybunałem Konstytucyjnym w Polsce.
Timmermans przypomniał, że w ramach procedury praworządności KE wystosowała opinie i dwie rekomendacje dotyczące sytuacji wokół TK. Jak wskazywał, legitymacja TK jest teraz poważnie osłabiona ze względu na to, że - jak mówił - nie zasiadają w nim wybrani prawidłowo sędziowie.
Wiceszef KE podkreślał, że polskie regulacje nie są jeszcze formalnie prawem i dlatego KE nie może jeszcze podjąć żadnych decyzji w ich sprawie. Zapowiedział przy tym szybkie przygotowanie rekomendacji w ramach procedury praworządności dla władz naszego kraju. Mają one być formalnie przyjęte przez kolegium komisarzy w przyszłym tygodniu.
Timmermans powiedział też, że zaprosił do Brukseli polskich ministrów i liczy, że przyjadą. Gdy ostatni raz udałem się do Warszawy, było tak: jeżeli z kimś chce pan się spotkać, to może pana przyjąć sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. To nie jest odpowiednie zaproszenie do rozmów w zakresie praworządności w Polsce. Jestem do dyspozycji polskich ministrów 24 godziny na dobę. Zaprosiłem ich do Brukseli; liczę, że przyjmą zaproszenie" - powiedział wiceszef KE.
"Dwaj ministrowie mówią o mnie bardzo niepochlebnie. Mają do tego prawo w wolnym społeczeństwie, ale byłoby bardziej interesujące, gdyby porozmawiali ze mną i gdybyśmy znaleźli rozwiązanie problemów, które mamy - dodał.
Dopytywany, czy uruchamiając art. 7 przeciwko Polsce, KE będzie potrafiła zebrać większość państw członkowskich, by uruchomić sankcje, Timmermans odpowiedział, że już na spotkaniu ministrów spraw europejskich krajów UE w maju br. większość państw członkowskich zwracała się do Polski, żeby wznowiła dialog z KE i ogromna większość poparła stanowisko KE.
"Nie widzieliśmy żadnych inicjatyw ze strony polskiej, żeby dialog wznowić. Proszę stronę polską, żeby przyjechała do Brukseli, byśmy to przedyskutowali. Jeśli to do niczego nie doprowadzi, KE nie będzie miała innego wyjścia, tylko podjąć kolejny krok. Wtedy będę starał się zyskać poparcie większości kwalifikowanej państw członkowskich. Nie mam pewności, że to poparcie uzyskam, ale nasze obawy są podzielane przez ogromną większość państw członkowskich" - powiedział.
Komisarz był też dopytywany o poprawki do zmian legislacyjnych, które zaproponował prezydent Andrzej Duda. "Odnotowałem poprawki zgłoszone przez prezydenta. Zobaczymy, co zrobi w tej sprawie parlament. Przeanalizujemy decyzję parlamentu" - powiedział. Dopytywany, czy Polska jego zdaniem wyjdzie z Unii Europejskiej, odpowiedział, że jego zdaniem nie.
Oświadczenie MSZ
Reakcja wiceszefa KE Fransa Timmermansa to działania niezasadne i nieusprawiedliwione, gdyż proces reformy polskiego sądownictwa dopiero się rozpoczął; jest to działanie przedwczesne, nie ma tu miejsca na "osobistą misję" wiceszefa KE - oświadczyło w środę MSZ.
Resort zapewnił jednocześnie, że Polska jest gotowa prowadzić dialog z Komisją Europejską z poszanowaniem zasad suwerenności państwa członkowskiego UE.
"Podtrzymujemy wcześniejsze deklaracje o gotowości do zapoznania przedstawicieli Komisji Europejskiej ze wszystkimi aspektami procesu legislacyjnego zmierzającego do reformy wymiaru sprawiedliwości" - podkreślono.
W oświadczeniu polskiego MSZ wskazano, że proces reformowania polskiego wymiaru sprawiedliwości i sądownictwa toczy się "w oparciu o demokratyczny mandat" i stanowi realizację programu wyborczego. Dodano, że celem reform jest usprawnienie wymiaru sprawiedliwości "po wieloletnich zaniedbaniach i zaniechaniach poprzednich władz".
Resort dyplomacji zaznaczył, że reformy rząd usiłuje realizować "zgodnie ze standardami europejskimi, wykorzystując doświadczenia i rozwiązania przyjęte w państwach członkowskich Unii Europejskiej, zachowując ideę trójpodziału władzy".
"Z przykrością dostrzegamy, iż oczekiwane przez społeczeństwo wysiłki reformatorskie rządu są wykorzystywane przez opozycję, w kraju i za granicą, do bieżącej walki politycznej. Z niepokojem też dostrzegamy próby ingerencji zewnętrznej w toczący się proces legislacyjny" - czytamy w oświadczeniu MSZ.
Jak podkreślono, w tym właśnie kontekście resort postrzega "kolejną reakcję wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa". "Jest to działanie niezasadne i nieusprawiedliwione, gdyż proces reformy polskiego sądownictwa dopiero rozpoczął się. Jest to działanie przedwczesne. Nie ma tu miejsca na +osobistą misję+ wiceszefa Komisji" - stwierdziło MSZ.
Zaznaczono równocześnie, że "nie służy dialogowi wskazywanie przez Komisję z kim z rządu chce rozmawiać i wyznaczania ultymatywnych terminów na przesłuchania konstytucyjnych ministrów w Brukseli".
Resortu stwierdził, że Polska od wielu miesięcy "prowadzi dialog z instytucjami międzynarodowymi, cierpliwie wyjaśniając proces reform wymiaru sprawiedliwości". "M.in. podczas posiedzeń Rady ds. Ogólnych, wyznaczony przedstawiciel rządu, sekretarz stanu Konrad Szymański odpierał zarzuty wiceszefa Komisji. Nie podzielamy opinii, iż jest to nieodpowiedni szczebel dialogu" - podkreśliło MSZ w oświadczeniu.
Zapewniono zarazem, iż "w miarę postępu procesu legislacyjnego Polska jest gotowa udzielać dalszych informacji na temat wdrażania reform w wymiarze sprawiedliwości".
"Polska jest gotowa prowadzić dialog z Komisją Europejską z poszanowaniem zasad suwerenności państwa członkowskiego Unii" - podkreślił resort dyplomacji.
Z Brukseli Łukasz Osiński
luo/ stk/ klm/ mal/ mhr/ msom/ mok/



























































