REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Janusz Korwin-Mikke: inflacji mogłoby nie być wcale

2008-08-14 13:00
publikacja
2008-08-14 13:00
Zdaniem Janusza Korwina-Mikke to państwo przez dodruk pieniądza odpowiada za rosnącą inflację, która jest tak naprawdę jeszcze jednym ze sposobów na opodatkowanie obywateli.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~Katyń
Jednak chyba pomysł ze stałą bazą monetarną nie jest dobry, do takiego wniosku doszedłem odnosząc model wzrostu Solowa do pieniężnej strony gospodarki. Szczerze mówiąc wstyd mi że dopiero teraz to zauwarzyłem:(
~Sz.
Dlaczego ludzie kochaja inflacje? Bo kocha sie zlodzieja, ktory zabiera przez cale zycie tylko 2-10% rocznie aktywow pienieznych. Teoryjki o lepkosci, smarach, oczekiwaniach mozna dorobic.
~lon
w czasie Pisu i Gilowskiej zniklo 30 % rocznie .
~pawełek23 odpowiada ~lon
Podaż pieniadza wynosi za lipiec 2008 17% r/r
Wydajność pracy ok 7 %
Więc inflacja realna wynosi ok 10 %
Poszkodowani są oczywiście ludzie którzy są oszczędni i trzymają kasę w banku bo 7 % procent w banku to strata kasy.
Dlaczego ceny ziemi czy mieszkań tak drastycznie wzrosła w ostatnich latach ?
Bo rynek nie
Podaż pieniadza wynosi za lipiec 2008 17% r/r
Wydajność pracy ok 7 %
Więc inflacja realna wynosi ok 10 %
Poszkodowani są oczywiście ludzie którzy są oszczędni i trzymają kasę w banku bo 7 % procent w banku to strata kasy.
Dlaczego ceny ziemi czy mieszkań tak drastycznie wzrosła w ostatnich latach ?
Bo rynek nie jest głupi i ratuje swoje oszczędności przed złodziejską inflacją którą produkuje rząd w porozumieniu z bankiem centralnym.
Dlatego banki należą do największych firm bo inflacyjne złodziejstwo to dobry interes.
Wystarczy spojrzeć jak wzrosły przychody odsetkowe banków ( kilkadziesiąt % )
Przy zerowej inflacji banki miałyby słabsze wyniki
~assassin
Wyobraźmy sobie sytuację, że Korwinn Mikke zostaje premierem, jego ludzie mają więkość w Sejmie a jego brat jest przydentem. Jako konserwatysta wprowadza parytet złota. Przed kolejnymi wyborami Korwin Mikke zgłasza się do banku aby pożyczyć pieniądze na kampanie wyborczą. Bank jednak odpowiada: przykro nam, ponieważ w skarbcu mamy Wyobraźmy sobie sytuację, że Korwinn Mikke zostaje premierem, jego ludzie mają więkość w Sejmie a jego brat jest przydentem. Jako konserwatysta wprowadza parytet złota. Przed kolejnymi wyborami Korwin Mikke zgłasza się do banku aby pożyczyć pieniądze na kampanie wyborczą. Bank jednak odpowiada: przykro nam, ponieważ w skarbcu mamy jedynie 100 ton złota, a wyemitowaliśmy kwity na 99 ton możemy panu pożyczyć jedynie 10 uncji. A jeśli panu nie odpowiada, że to wystarczy tylko na 4 plakaty i 1 spot telewizyjny, to coż, nie nasza to kwestia, sam pan tak zarządził.
~lon
Mike -Korwin
co masz zjeśc dzisiaj zjedz jutro
jutro będzie taniej
a może pojutrze
~Katyń odpowiada ~lon
No i to właśnie potwierdza fakt że deflacja nie zrujnuje konsumpcji ;)
A odnośnie płac (Prezesów) to płace w warunkach deflacji wcale nie muszą spadać. O pooziomie płac decyduje sytuacja na rynku pracy. Ceny będą spadać w sytuacji wzrostu gospodarczego bo na rynku będzie coraz więcej towarów.
A odnośnie ZUSu i Emerytów to
No i to właśnie potwierdza fakt że deflacja nie zrujnuje konsumpcji ;)
A odnośnie płac (Prezesów) to płace w warunkach deflacji wcale nie muszą spadać. O pooziomie płac decyduje sytuacja na rynku pracy. Ceny będą spadać w sytuacji wzrostu gospodarczego bo na rynku będzie coraz więcej towarów.
A odnośnie ZUSu i Emerytów to tu żadnej teorii rynkowej nie można zastosować, bo emeryci nie mogą wybrać sobie ZUSu a Zus emerytów jadni są skazani na drugich;).
~lisek odpowiada ~Katyń
ogólnie to zgadzam się
co do drukowania pieniądza w zbytniej ilości - tak jest było i będzie - bo inaczej to państwa by bankrutowały

co do pensji to jak pensje prezesów w spółkach skarbu państwa ustala rynek to ja jestem święty

podobnie pensje nauczycieli i urzędników

~Katyń
Z walutą opartą na złocie jest taki problem że złoto ma swoją wewnętrzną wartość i tak w ostatnich kilku latach cena złota (wartość) wzrosła z 300 USD do 900 USD i taki wzrost ceny złota w systemie waluty opartej o złoto doprowadziłby do takiej deflacji która gospodarce by napewno zaszkodziła. Ale pomijając to co napisałem to o równowadze Z walutą opartą na złocie jest taki problem że złoto ma swoją wewnętrzną wartość i tak w ostatnich kilku latach cena złota (wartość) wzrosła z 300 USD do 900 USD i taki wzrost ceny złota w systemie waluty opartej o złoto doprowadziłby do takiej deflacji która gospodarce by napewno zaszkodziła. Ale pomijając to co napisałem to o równowadze na rynku pieniądza opartego na złocie decydowałaby stopa procentowa więc sytuacja o której piszesz spewnością by się nie zdarzyła ;).
JKM na Prezydenta !!! ;)
~Jarek
Ze zjawiskiem deflacji mamy do czynienia np. w przypadku sprzętu elektronicznego. Ten sam telewizor kosztuje 3-4 krotnie mniej niż jeszcze dwa lata temu - pomimo inflacji! Czy ich sprzedaż spadła czy wzrosła? Proszę popatrzeć na zawartość wózków w sklepach z elektroniką :) Czy którykolwiek z producentów w związku z tym zbankrutował?Ze zjawiskiem deflacji mamy do czynienia np. w przypadku sprzętu elektronicznego. Ten sam telewizor kosztuje 3-4 krotnie mniej niż jeszcze dwa lata temu - pomimo inflacji! Czy ich sprzedaż spadła czy wzrosła? Proszę popatrzeć na zawartość wózków w sklepach z elektroniką :) Czy którykolwiek z producentów w związku z tym zbankrutował? Po prostu- zaspokajamy nasze potrzeby znacznie taniej, dzięki temu za zaoszczędzone pieniądze korzystamy np. z usług czy produktów, na które by na nie wystarczyło. Zamiast samemu myć samochód, jedziemy do myjni, a czas spędzamy miło w kawiarni z rodzinką. Niech żyje normalność!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki