REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ile zarabiają samorządowcy i prezydenci miast?

2010-11-19 08:43
publikacja
2010-11-19 08:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Już za kilka dni wyborcy zdecydują o tym, kto będzie ich reprezentował w samorządach lokalnych. Oprócz zaszczytu pełnienia określonych funkcji władzy, nowi samorządowcy będą mogli liczyć na odpowiednie wynagrodzenie. W przypadku prezydentów miast miesięcznie będzie to nawet 12 847 zł.

 

Dla wszystkich osób, które kandydują w wyborach samorządowych ustawa budżetowa przewiduje odpowiednie wynagrodzenie lub dietę. Przepisy nie wyznaczają dokładnych stawek jakie mogą otrzymywać samorządowcy, niemniej jednak określona jest ich górna granica.

 

Wakacje na giełdzie

Ile zarobią radni?

W przypadku radnych wysokość diety ustalana jest w uchwałach rady gminy (powiatu) lub przez sejmik samorządowy. Maksymalny jej poziom nie może przekroczyć w ciągu miesiąca łącznie półtorakrotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących stanowiska kierownicze. W związku z tym, że w 2011 roku planowane są kolejne oszczędności w wydatkach na administrację państwową, wielkość kwoty bazowej pozostanie na poziomie z 2010 roku (1835,35 zł). Z wyliczeń wynika więc, że nowo wybrani radni będą mogli w 2011 roku otrzymać w ramach diety maksymalnie 2 753 zł miesięcznie. Jednak nie wszystkie osoby na tym szczeblu mogą liczyć na takie płace. Ustawodawca zastrzegł bowiem, że górny poziom wynagrodzenia za pełnienie funkcji radnego będzie uzależniony od wielkości gminy czy powiatu.

 

Maksymalne stawki diet radnych gminy wynosić zatem będą:

  • w gminach powyżej 100 tys. mieszkańców – 100% maksymalnej stawki czyli 2 753 zł,

  • w gminach od 15 do 100 tys. mieszkańców 75% maksymalnej stawki czyli 2 065 zł,

  • w gminach poniżej 15 tys. mieszkańców – 50% maksymalnej stawki czyli 1 376zł.

 

W przypadku radnych wybieranych do władz powiatu miesięcznie mogą oni otrzymać:

  • 100% maksymalnej wysokości diety w powiatach powyżej 120 tys. mieszkańców czyli maksymalnie 2 753 zł,

  • 85% maksymalnej wysokości diety w powiatach od 60 do 120 tys. mieszkańców czyli maksymalnie 2 340 zł,

  • 70% maksymalnej wysokości diety w powiatach poniżej 60 tys. mieszkańców czyli maksymalnie 1 927 zł.

 

Radni powinni sami decydować o tym, kto w jakiej wysokości otrzyma dietę. Jej wartość należy różnicować w zależności od pełnionej funkcji, wkładu pracy, zaangażowania w określone komisje czy projekty. Dobrą praktyką jest również ustalanie wielkości obniżki (potrącenia) miesięcznej diety w przypadku nieuzasadnionych nieobecności na posiedzeniach komisji czy rady gminy.

 

Pensje prezydentów miast, wójtów i burmistrzów

W przypadku najważniejszych osób w danym samorządzie czyli prezydentów miast, wójtów czy burmistrzów ustawa również określa maksymalny poziom zarobków. Tutaj miesięczne wynagrodzenie nie może przekroczyć 7-krotności wspomnianej wcześniej stawki bazowej. W 2011 roku kwota miesięcznego wynagrodzenia na tym stanowisku będzie mogła zatem wynosić (podobnie jak w 2010 roku) maksymalnie 12 847,45 zł. Obejmuje ona również dodatki za wieloletnia pracę.

Jak pokazują dane z oświadczeń majątkowych oraz uchwał gmin w 2010 roku maksymalne stawki miesięcznego wynagrodzenia (12 847 zł) przyznano trzem prezydentom miast. Są to Ryszard Grobelny z Poznania, Konstanty Dombrowicz z Bydgoszczy oraz Jacek Majchrowski z Krakowa. Zdecydowanie najniższe miesięczne uposażenie z tytułu pełnionej przez siebie funkcji otrzymują w bieżącym roku Piotr Krzystek ze Szczecina (11 895 PLN), Tadeusz Truskolaski z Białegostoku (11 620 zł) oraz Janusz Kubicki z Zielonej Góry (10 902 zł).

Sama pensja za przewodzenie miastu to nie wszystko. Wielu z prezydentów prowadzi własną działalność gospodarczą, pełni funkcje członków zarządu czy zasiada w radach nadzorczych spółek. Część z nich czerpie również dochody z wynajmu mieszkań czy wykładania na uczelniach wyższych. Przeprowadzona przez nas analiza dochodów za 2009 rok pokazuje, że z tytułu wykonywanych różnych funkcji najlepiej wiedzie się prezydentowi Krakowa. Przeciętnie miesięcznie w 2009 roku do jego kieszeni spływało blisko 38 359 zł. Na poczet tego składało się wynagrodzenie prezydenta miasta jak i dochody z pracy na uczelniach (Krakowskiej Akademii i Uniwersytecie Jagiellońskim). Na drugim miejscu w zestawieniu znalazł się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz z dochodami na poziomie 25 167 zł. Powyżej 20 tys. miesięcznie otrzymywała z tytułu pełnienia różnych funkcji jedyna kobieta w tym zestawieniu - Hanna Gronkiewicz-Waltz (ok. 22 528 zł). Z oświadczenia majątkowego wynika, że kwota ta to głównie zarobki pochodzące z pracy na Uniwersytecie Warszawskim oraz wynagrodzenie prezydenta miasta. W porównaniu z wymienionymi wyżej osobami, miesięczne dochody prezydenta Zielonej Góry wydają się bardzo skromne. Janusz Kubicki uzyskiwał bowiem w 2009 roku przeciętnie 11 644 PLN miesięcznie i był jednym z nielicznych prezydentów miast, dla którego pełnienie funkcji prezydenta miasta stanowiło jedyne źródło przychodów.

 

Przeciętne miesięczne dochody prezydentów

poszczególnych miast wojewódzkich w 2009 roku

z tytułu umów o pracę, zasiadania w radach nadzorczych itp.

miasto

prezydent

przeciętne miesięczne dochody w 2009 r.

Kraków

Jacek Majchrowski

38 359

Gdańsk

Paweł Adamowicz

25 167

Warszawa

Hanna Gronkiewicz-Waltz

22 528

Szczecin

Piotr Krzystek

18 876

Katowice

Piotr Uszok

18 767

Łódź

Jerzy Kropiwnicki

17 328

Kielce

Wojciech Jerzy Lubawski

17 250

Poznań

Ryszard Grobelny

16 513

Bydgoszcz

Konstanty Dombrowicz

15 880

Olsztyn

Piotr Grzymowicz

15 788

Lublin

Adam Wasilewski

15 649

Białystok

Tadeusz Truskolaski

15 069

Rzeszów

Tadeusz Ferenc

14 541

Wrocław

Rafał Dutkiewicz

13 867

Opole

Ryszard Zembaczyński

13 620

Toruń

Michał Zaleski

13 398

Gorzów Wielkopolski

Tadeusz Jędrzejczak

13 292

Zielona Góra

Janusz Kubicki

11 644

Źródło: wynagrodzenia.pl na podstawie oświadczeń majątkowych za 2009 rok opublikowanych na stronach Biuletynu Informacji Publicznej poszczególnych miast

 

Warto jednocześnie wspomnieć, że wielu prezydentów decyduje się oddawać część swoich miesięcznych dochodów lub nadwyżki w postaci nagród czy premii na cele charytatywne.

 

Reakcja portalu

wynagrodzenia.pl

Sedlak & Sedlak

Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~wyborca
Moim zdaniem nie jest problem w tym ile, tylko kto ? jeżeli co drugi kandydat na radnego ma dwadzieścia parę lat, gdzie jest ich wiedza i doświadczenie ? Niebawem będą zarządzać milionowymi budżetami bezrobotni absolwenci szkół średnich i wyższych i to jest problem.
~lon
gdzie nie spojrzeć to rodzina
a to syn Bendera , a to ciocia
kogoś tam .
~Major
No tak ale to dośc odpowiedzialna praca. Te zarobki w miarę są rozsądne. jednak uważam że powinni zarabiać tak ludzie kompetentni. Ja na przykład w Warszawie będę głosował na paniaDanutę Bodzek właśnie za te kompetencje.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki