- Prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz uważa za prawdopodobną możliwość zaciągnięcia przez bank tzw. pożyczki podporządkowanej w związku z finansowaniem dywidendy za ubiegły rok.
W czwartek akcjonariusze banku zdecydowali o przeznaczeniu na wypłatę dywidendy 25 proc. ubiegłorocznego zysku, czyli ponad 152,2 mln zł. Oznacza to wypłatę 11,70 zł brutto za akcję. Dniem nabycia praw do dywidendy jest 14 maja, a dniem wypłaty będzie 2 czerwca.
Decyzja czwartkowego walnego zgromadzenia akcjonariuszy banku była zgodna z propozycją zarządu, który jednak wcześniej optował za niewypłacaniem dywidendy za ubiegły rok. Tłumaczył to konserwatywnym podejściem do zarządzania kapitałem i koniecznością utrzymania wskaźnika wypłacalności banku na optymalnym poziomie.
"Dywidenda w wysokości 25 proc. przy splocie pewnych okoliczności może zmusić bank do zaciągnięcia pożyczki podporządkowanej w tym roku (...). Szansa, że tak się stanie, jest zdecydowanie większa niż 50 proc. Może tak być" - powiedział PAP Bartkiewicz po zakończeniu obrad WZA.
Dodał, że decyzja o tym, by przeznaczyć na wypłatę dywidendy 25 proc. zysku, była decyzją akcjonariuszy, którzy w swoich wypowiedziach dali do zrozumienia, że wolą "aby bank raczej wziął pożyczkę podporządkowaną, niż nie wypłacał dywidendy".
"Zarząd pilnuje porządku w firmie, ale jej właścicielem są akcjonariusze. Oni mają prawo do wypowiadania takich uwag" - podkreślił prezes. Jego zdaniem, polityka banku odnośnie dywidendy jest czytelna dla akcjonariuszy instytucjonalnych; dywidenda zależy każdorazowo od analizy sytuacji i wyników banku.
"Nasza polityka jeśli chodzi o dywidendę jest prosta. Ona kojarzy interes akcjonariuszy i interes trzymania poziomu kapitału w banku na optymalnym poziomie - nie za niskim i nie za wysokim. To jest dla nas wytyczna" - mówił Bartkiewicz.
"Rozumiem, że akcjonariusze woleliby mieć jednolitą praktykę co roku, zarząd natomiast jest przekonany, że maksymalizacja wartości firmy polega na odpowiednim zarządzaniu i dobieraniu tych parametrów. Tutaj mamy troszkę inne spojrzenie. Dlatego już ponad dwa lata temu ogłosiliśmy, że za każdym razem dywidenda będzie uzależniona od danej sytuacji" - dodał prezes.
Pożyczki podporządkowane zwykle - choć nie jest to regułą - zaciągane są u strategicznych akcjonariuszy. Gdyby tak było w tym przypadku, byłby to holenderski bank ING NV. Niektóre banki decydują się czasem na tzw. obligacje podporządkowane, oferowane instytucjom finansowym. Uzyskane środki stanowią kapitał banku i wliczane są do wskaźnika wypłacalności.
Jak napisano w uzasadnieniu czwartkowej uchwały o podziale zysku, jest on kompromisem między wcześniejszymi propozycjami zarządu a sugestiami i uwagami akcjonariuszy. To także wyraz "konserwatywnego podejścia do zarządzania kapitałem" i dbałości o współczynnik wypłacalności, który według przepisów nie może spaść poniżej 8 proc. Zalecane jest, aby przekraczał 10 proc.
Oprócz przeznaczenia 152,2 mln zł z ubiegłorocznego zysku na wypłatę dywidendy, 257,9 mln zł przeznaczono na kapitał rezerwowy, a 200 mln zł na fundusz ryzyka ogólnego. Ogółem ubiegłoroczny zysk netto banku wyniósł ponad 610,1 mln zł.
Przedstawiciele ING Banku Śląskiego potwierdzili w czwartek informacje prasowe, że bank zacznie wkrótce udzielać kredytów hipotecznych także we frankach szwajcarskich, a nie - jak dotąd - jedynie w polskiej walucie. Oficjalnie zostanie to ogłoszone w przyszłym tygodniu.
Według Bartkiewicza, na rynku kredytów hipotecznych nastąpiło wprawdzie - jak mówił "zwolnienie tempa", jednak od lutego następuje przyspieszenie, a "dołek" już minął. "Ten rok rynek powinien zamknąć dobrymi liczbami" - ocenił.
Przypomniał, że ING Bank Śląski chce co roku pozyskiwać netto ok. 250 tys. nowych klientów indywidualnych, co oznacza wzrost o 11-12 proc.
Bartkiewicz ocenił, że obecnie "dynamicznie rosną operacje zabezpieczające rynków finansowych", głównie w zakresie zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym i zmiany stóp procentowych. "Rynek również obawia się sytuacji, że ta jasno wytyczona przez długi czas tendencja wzmacniania złotówki może się czasowo lub nawet w dłuższym horyzoncie czasu kończyć" - powiedział prezes ING Banku Śląskiego. (PAP)
mab/ pad/ jra/
Źródło:PAP






























































