REKLAMA

IKE – zmarnowana szansa? (1)

2009-05-19 06:00
publikacja
2009-05-19 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Opublikowane niedawno przez Komisję Nadzoru Finansowego dane o indywidualnych kontach emerytalnych na koniec ubiegłego roku pokazują, że jak na razie nie są one zbyt popularnym sposobem na gromadzenie pieniędzy na przyszłą emeryturę. Nie licząc otwartych funduszy emerytalnych, w których uczestnictwo nie jest dobrowolne, ani pracownicze programy emerytalne, ani IKE nie stały się powszechnym środkiem służącym budowaniu kapitału emerytalnego. I niestety, nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja ta miała w najbliższym czasie ulec radykalnej zmianie.

Na koniec ubiegłego roku liczba prowadzonych IKE wynosiła 853,8 tys. Oznacza to, że szacunki z 2004 r., kiedy konta emerytalne rozpoczęły działalność, przewidujące 3 mln uczestników w ciągu kilku lat, były delikatnie mówiąc zbyt optymistyczne.

W tej chwili IKE posiada, jak wynika z raportu KNF, zaledwie 5,3% osób aktywnych zawodowo, co świadczy o tym, jak małą wagę przywiązują Polacy do zapewnienia sobie godziwych świadczeń po zakończeniu pracy. Czym jest to spowodowane? Czy tylko wiarą w siłę ZUS i przekonaniem, że niezależnie od kondycji naszego systemu emerytalnego, zawsze będziemy mogli liczyć na pieniądze z państwowej kasy, a więc emeryturę z I filaru?

O problemach z finansowaniem świadczeń, jakie w niedalekiej przyszłości może mieć ZUS, słychać coraz częściej, ale kwestia małej liczby prowadzonych IKE to także, a może przede wszystkim, kłopot z nakłonieniem przeciętnego Kowalskiego do tego, aby systematycznie odkładał pieniądze na konkretny cel. I nie chodzi tu o środki zgromadzone na lokatach bankowych, gdyż taka forma oszczędzania nie ma nic wspólnego z systematycznym inwestowaniem z myślą o emeryturze i własnej przyszłości.

Niecałe 2 tys. zł, jakie średnio na rachunkach IKE zgromadzono w 2008 r., dowodzi, jak niewielką wagę przywiązujemy do kwestii emerytury. Zachęcanie do oszczędzania na ten konkretny cel jest niezwykle trudne, o czym jeszcze przed wprowadzeniem IKE przekonały się towarzystwa funduszy inwestycyjnych, które oferują od wielu już lat plany systematycznego oszczędzania. Stworzone właśnie jako uzupełnienie pieniędzy odkładanych w ramach składek ZUS-owskich na emeryturę, w strukturze sprzedaży TFI stanowią niewielką tylko część.

Zachęcenie Polaków do gromadzenia pieniędzy na własną emeryturę jest niezwykle trudne i być może sam fakt uniknięcia podatku od zysków kapitałowych, który miał być koronnym argumentem przemawiającym za IKE, nie zapewni podmiotom, które ten produkt oferują, większej liczby klientów w przyszłości. Pomysłu, aby przekonać do zakładania IKE proponując ulgi w podatku od dochodów, być może w ogóle nie uda się wprowadzić w życie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy Skarb Państwa we wszystkich możliwych aspektach funkcjonowania szuka oszczędności.

Problem jednak nie leży w kieszeni, ale w głowie. – W Polsce nie ma tradycji dodatkowego oszczędzania na emeryturę. Ludzie nie odczuwają takiej potrzeby i nadal liczą na małą, ale gwarantowaną emeryturę od państwa – uważa Agnieszka Rumniak-Buczkowska z Helion Doradcy Finansowi. I dopóki trwać będą w tym przekonaniu, dopóty rola produktów inwestycyjnych służących odkładaniu pieniędzy na emeryturę nie ulegnie zmianie. A wszelkie zachęty finansowe, aby rozpocząć takie oszczędzanie, mogą jedynie być dodatkowym impulsem, ale z pewnością nie staną się koronnym argumentem, który przekona niedowiarków. Tym, co naprawdę może to uczynić, jest tylko i wyłącznie pokazanie, że na ZUS nie mamy już co liczyć.



Grzegorz Piotrowski

gpiotrowski@o2.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~rv
ale chyba tylko dla biur maklerskich i innych pośredników prowadzących te konta. Prowizje są takie same jak w OFE. A pogadaj z nimi, ho,ho. Jaki mózg trzeba mieć aby nosić czerwone szelki!!!
~lelek28
To nie problem w głowie tylko kwestia zaufania do państwa. Później się okaże, że nie można tego dziedziczyć tylko wszytko zabierze ZUS albo Państwo na fundusz solidarności. Już to raz przerobiliśmy z OFE.
~sz
bo ludzie zamiast kupować ich "produkty" wolą zainwestować w mieszkanie lub firmę i w ten sposób zabezpieczyć się na starość. ale to dobrze. im bardziej sytuacja nie podoba się bankom tym jest lepsza dla ludzi.
~kuskus
kolejny raz państwo oszukało własnych obywateli, a oni liczyć umieją! Obiecanki o zwolnieniu wpłat IKE z podatku okazały się kłamstwem - więc o co chodzi! Pieniądze są zamrożone na wiele lat, zainwestowane w rozwój, ale to wszystko mało, trzeba jeszcze skubnąć - może się uda - no i nie udało się!!!!!!!!
Nie ma co biadolić, jeżeli
kolejny raz państwo oszukało własnych obywateli, a oni liczyć umieją! Obiecanki o zwolnieniu wpłat IKE z podatku okazały się kłamstwem - więc o co chodzi! Pieniądze są zamrożone na wiele lat, zainwestowane w rozwój, ale to wszystko mało, trzeba jeszcze skubnąć - może się uda - no i nie udało się!!!!!!!!
Nie ma co biadolić, jeżeli posłowie równie sprawnie jak apanaże dla siebie, uchwalą sensowną ustawę dla IKE, to jeszcze wszystko można naprawić!
~Robert
Nic dziwnego mialem 3 filar wplacalem 15 lat wyciagnolem kase jeszcze wtedy jak bylo tyle ile wplacilem.
Czy tam pracują leszcze? Rozumiem bessa itp ale chyba nie od 15 lat.
Umiesz liczyć licz na siebie!!!
przez 15 lat regularnych wpłat powinienem miec conajmniej 45% wiecej
(tyle daje lokata na 6%)
Ktoś powie ze
Nic dziwnego mialem 3 filar wplacalem 15 lat wyciagnolem kase jeszcze wtedy jak bylo tyle ile wplacilem.
Czy tam pracują leszcze? Rozumiem bessa itp ale chyba nie od 15 lat.
Umiesz liczyć licz na siebie!!!
przez 15 lat regularnych wpłat powinienem miec conajmniej 45% wiecej
(tyle daje lokata na 6%)
Ktoś powie ze nie bylo takich lokat mowie o sredniej byly i wyższe i niższe.
Nieudacznicy zjedli ta kase

~misiek
odpowiedz masz w mentalnosci, niestety sam mam IKe w oparciu o fundusz akcyjny, i regulujac co miesiac rachunki od jakiegos czasu nic tam nie wplacam, a przychodzi weekend to ze znajomymi potrafi sie duzo wieksze sumy przepuscic, ot, taki nasz los. a wystarczyloby chociaz te 5 dych miesiecznie!
~eswu
Sytuacja z IKE jest faktycznie tragiczna. Swego czasu założyłem lokatę mIKE. Obecnie coraz poważniej rozważam jej likwidację, aczkolwiek będę musiał pewnie zapłacić "belkowy" haracz. W tej chwili oprocentowanie tej lokaty jest niższe od oficjalnego wskaźnika inflacji. W moim odczuciu jestem faktycznie okradany na własną Sytuacja z IKE jest faktycznie tragiczna. Swego czasu założyłem lokatę mIKE. Obecnie coraz poważniej rozważam jej likwidację, aczkolwiek będę musiał pewnie zapłacić "belkowy" haracz. W tej chwili oprocentowanie tej lokaty jest niższe od oficjalnego wskaźnika inflacji. W moim odczuciu jestem faktycznie okradany na własną prośbę. Chyba czas z tym skończyć.
Nawiasem mówiąc, państwo pobierając podatek Belki od wszelkich depozytów oprocentowanych poniżej wskaźnika inflacji staje się praktycznie wspólnikiem w tym procederze skubania biernych dawców kapitału.
~GAS
A kto Ci każe trzymać te pieniądze na lokacie, teraz jest dobry czas na kupowanie akcji- możesz założyć konto depozytowe/maklerskie IKE i inwestować samemu.
~antydoradca
popatrzcie ile osób deklaruje - chcę oszczędzać na emeryturę, a ile to robi.
IKE to fajne rozwiązanie dla średnioaktywnych inwestorów - dające baaaaardzo wymierne korzyści (Belka). Spora część inwestujących w fundusze może sobie w ramach IKE zbudować parasol i miec pewność, że podatku Belki płacić nie bedą...
A tu zainteresowanie malutkie

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki