REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Greckie dylematy Tricheta, czyli dlaczego stopy w Europie pozostaną niskie

Krzysztof Kolany2010-03-04 09:17główny analityk Bankier.pl
publikacja
2010-03-04 09:17
Dodaj Bankier.pl w Google
Czwartkowe posiedzenie Rady Europejskiego Banku Centralnego będzie specyficzne. Jest dość prawdopodobne, że rozważania na temat polityki pieniężnej zejdą na dalszy plan w obliczu kryzysu budżetowego Grecji. Jak na razie jakakolwiek podwyżka stóp procentowych w Eurolandzie wydaje się bardzo odległa w czasie.

Ponieważ decyzje w Radzie EBC zapadają w drodze konsensusu, prezes Jean-Claude Trichet stoi przed nie lada wyzwaniem. Zapewne przedstawiciel Grecji będzie się przeciwstawiał jakimkolwiek posunięciom ograniczającym płynność na rynkach finansowych. Albowiem mniejsza ilość gotówki w systemie oznacza mniejszy popyt na greckie obligacje skarbowe, na które i tak rynek patrzy dość podejrzliwie.

W ten sposób pogrążeni w długach i recesji Grecy mogą przez dłuższy czas paraliżować politykę monetarną całego Eurolandu. Tymczasem już najwyższa pora, by EBC określił przyszłość antykryzysowych programów zwiększających płynność w systemie bankowym. Tego typu działania podjęła już amerykańska Rezerwa Federalna, która do czerwca wygasi wszystkie programy wsparcia (część już przestała obowiązywać).

Problemy są jeszcze głębsze, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Na razie inflacja i oczekiwania inflacyjne w strefie euro pozostają niskie, więc kwestia zaostrzenia polityki pieniężnej nie jest jeszcze paląca. Ale czas będzie coraz bardziej pogłębiał rysy w jednolitym do niedawna bloku monetarnym. Istotą kłopotów jest bowiem brak realnej konwergencji poszczególnych gospodarek Eurolandu. O ile Niemcy, Francja czy kraje Beneluksu wydają się powoli wychodzić z recesji, to na południu Europy kryzys szaleje w najlepsze. Takie kraje jak Grecja czy Włochy utraciły konkurencyjność i będą naciskały na luźną politykę monetarną, sprzyjającą deprecjacji euro. Podobnie jak Irlandia i Hiszpania, gdzie głównym źródłem problemów jest krach w budownictwie wywołany pęknięciem bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości. Z drugiej strony Niemcy wolne od takich kłopotów wolałyby twardszą politykę i mocniejsze euro, chroniące społeczeństwo przed inflacją.

Zdaniem ekonomistów dziś nie zapadną żadne kluczowe decyzje. Główna stopa procentowa pozostanie na rekordowo niskim poziomie 1%. EBC ma też utrzymać w ofercie nielimitowane pożyczki dla banków komercyjnych na okres 7 dni i miesiąca. Z programu definitywnie wypadną za to pożyczki na dłuższe okresy, w tym zakończone w grudniu aukcje kredytów 12-miesięcznych. Część ekonomistów spekuluje, że EBC może zrobić wyjątek dla greckich obligacji i dopuścić je jako zabezpieczenie dla kredytu lombardowego, gdyby Grecja doznała kolejnych obniżek ocen ratingowych.

Pretekstem do utrzymania luźnej polityki pieniężnej nawet do końca roku mogą być dane nadchodzące z gospodarki. Dynamika podaży pieniądza M3 jest bliska zeru, a inflacja ustabilizowała się na poziomie 1%. Równie niskie wartości przyjmuje też wzrost gospodarczy. W czwartym kwartale Niemcy wpadły w stagnację, a PKB całego Eurolandu wzrósł o jedyne 0,1% w ujęciu kwartalnym.

Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~mich
Nic nie jest czarne i białe. Euro może być dla europy bardzo dobrym pomysłem ale może też skończyć się fiaskiem i narobić kłopotów krajom członkowskim. Diabeł tkwi w szczegułach. Na pewno wspólna waluta nie pomoże europie jeśli będzie stwarzać bariery dla rozwoju gospodarki, zadłużać się i przesadzać z socjalem. Na pewno chore Nic nie jest czarne i białe. Euro może być dla europy bardzo dobrym pomysłem ale może też skończyć się fiaskiem i narobić kłopotów krajom członkowskim. Diabeł tkwi w szczegułach. Na pewno wspólna waluta nie pomoże europie jeśli będzie stwarzać bariery dla rozwoju gospodarki, zadłużać się i przesadzać z socjalem. Na pewno chore jest że posiadając wspólny pieniądz unia nie ma w praktyce możliwości powstrzymania ekscesów pieniężnych jej członków. Przykłady Grecji Wielkiej Brytanii i Islandii świadczą o tym że można doprowadzić się na skraj bankructwa zarówno mając narodową walutę jak i wspólną.
~xxx
>>Na pewno chore jest że posiadając wspólny pieniądz unia nie ma w praktyce możliwości powstrzymania ekscesów pieniężnych jej członków.>>

Dokładnie. EURO i cąła UE i waltowa miałby by się dziś znacznie lepiej, gdyby wraz z przyjęciem wspólnej waluty, nałożyłoby się kajdanki na rozbuchane wydatki i zadłużanie. A
>>Na pewno chore jest że posiadając wspólny pieniądz unia nie ma w praktyce możliwości powstrzymania ekscesów pieniężnych jej członków.>>

Dokładnie. EURO i cąła UE i waltowa miałby by się dziś znacznie lepiej, gdyby wraz z przyjęciem wspólnej waluty, nałożyłoby się kajdanki na rozbuchane wydatki i zadłużanie. A tak, to Polska chcąc spełnić wymagnania konieczne do wejścia do strefy EURO, będzie je miała na wyżsyzm pozimiem niż kraje które już tam sa.
~myślący odpowiada ~xxx
Autor: ~XXL [172.16.170.*], 2010-03-05 08:29
Szwajcaria nie była nigdy bankrutem jak Polska w 1989r. i nie miała u siebie 45 lat komunizmu w wcześniej okupacji i rozbiorów.

To nie jest powód by brnąć z powrotem w socjalizm

Skok cywilizacyjny Polski po 1989r. jest niebywały, chyba jest to widoczne gołym okiem.

-
Autor: ~XXL [172.16.170.*], 2010-03-05 08:29
Szwajcaria nie była nigdy bankrutem jak Polska w 1989r. i nie miała u siebie 45 lat komunizmu w wcześniej okupacji i rozbiorów.

To nie jest powód by brnąć z powrotem w socjalizm

Skok cywilizacyjny Polski po 1989r. jest niebywały, chyba jest to widoczne gołym okiem.

- Mógłby być 10 krotnie większy gdyby nie chore prawo skonstruowane jak pajeczyna - bąk sie przebija, grzęźnie muszyna. Mamy tez jedne z najwyzszych podatków na swiecie blokujące rozwój. CELOWO abysmy nie stworzyli konkurencji krajom europy zachodniej.

Polska poza strukturami UE byłaby peryferyjnym krajem ze znacznie mniejszymi szansami na rozwój.

Tak jak Norwegia ? Bez Unii swietnie sobie radzi. ,,Nasze" rzady nawet nie spojrzą na Polske jako kraj tranzytowy - z tego tytułu mogli bysmy zarabiac MILIARDY zł/. Poza tym obnizka CiT z 28 na 19 % spowodowała podwojenie wplywów do budzetu z tego tytułu - powstalo u nas wiele firm uciekających przed wysokim CiT w europie zachodniej. Chcesz mi powiedziec ze gdyby obnizyc pozostale podatki byli bysmy skazani na samotnosc ? Rozumiem ze majac do wyboru dwa sklepy z tymi samymi towarami kupujesz zawsze tam gdzie jest drozej - i wlasciciele firm ktorzy przeniesli sie do Polski i innych w miare tanszych krajow to rowniez idioci.

Podejmując taką dyskusję powinieneś wiedzieć, że nasz dotychczasowy bilans uczestnictwa w UE to + 20 mld EUR.
Przypomnę także, że Polska ma przyznane 67 mld EUR środków unijnych w latach 2007-2013 na rozwój.

-a ja polecam lekture prawdy o dotacjach unijnych z której wynika jasno ze do interesu dopłacimy minimum 17 %. W zamian mają nad nami potezną kontrole. Super interes.

Sądzę, że znasz te podstawowe dane bo jeśli nie to byłbyś kompletnym ignorantem

-A ja sądze że jestes nim TY - wydaje mi sie ze powtarzasz to co powiedzieli w TVN lub napisali jakichkolwiek pro unijnych czasopismach, .

Slogan UPR o wstąpieniu Polski do NAFTA jest tak samo absurdalny jak utworzenie w Polsce monarchii w XXI wieku :-)

- no tak ... poniewaz niemal caly swiat brnie w socjalizm, biurokracje i kolosalne zadłuzenie to nie wypada odstawac ....

p.s. Ja też nie zachwycam się rozdęta biurokracją unijną ani narastającym długiem publicznym wielu krajów ale wystąpienie Polski z UE to czysta abstrakcja.


więc nie głosując na UPR lub WiP glosujesz wbrew swojemu sumieniu
~Ostatni Sprawiedliwy odpowiada ~myślący
Myślący, szacuneczek i popieram Cię w całej rozciągłości. Z jednym małym zastrzeżeniem.
Uzmysłowienie ludziom o podatkach nie będzie proste. System za pomocą ust i piór swych przedstawicieli od wielu już lat usilnie wmawia nam, że tak musi być. Jesteśmy zmanipulowani, wychowani do posłuszeństwa. Do płacenia (jakiego dokładnie
Myślący, szacuneczek i popieram Cię w całej rozciągłości. Z jednym małym zastrzeżeniem.
Uzmysłowienie ludziom o podatkach nie będzie proste. System za pomocą ust i piór swych przedstawicieli od wielu już lat usilnie wmawia nam, że tak musi być. Jesteśmy zmanipulowani, wychowani do posłuszeństwa. Do płacenia (jakiego dokładnie % - wyliczał ktoś?) OGROMNEGO PODATKU...
~XXL
Trąci to ideologią UPR na kilometr.
Nie żyjemy w XIX wieku tylko w XXI.
Znacznie mądrzejsi od Ciebie zadecydowali, że Polska będzie mieć większe szanse na rozwój w zjednoczonej Europie niż na jej obrzeżach.
A może wystąpimy z UE i będziemy mieli niepodległość i dobrobyt jak Białoruś ?
Albo wstąpimy do NAFTA ?
Chcę
Trąci to ideologią UPR na kilometr.
Nie żyjemy w XIX wieku tylko w XXI.
Znacznie mądrzejsi od Ciebie zadecydowali, że Polska będzie mieć większe szanse na rozwój w zjednoczonej Europie niż na jej obrzeżach.
A może wystąpimy z UE i będziemy mieli niepodległość i dobrobyt jak Białoruś ?
Albo wstąpimy do NAFTA ?
Chcę Ci tylko przypomnieć, że Anglia zachowała własnego funta i ma ogromne problemy budżetowe.
~deet
Co za bzdury. Przyczyna krachu w UK nie jest własna waluta. Ba, własnia waluta uratowała ich przed bankructwem takim jak Islandia. Jedną z głównych przyczyn racesji w UK tak na prawde jest przerost sektora finansowego w PKB i w zatrudnieniu który w UK jest nawet wyższy niż w USA. Kryzys najbardziej dotknął finanse wiec i UK musiała Co za bzdury. Przyczyna krachu w UK nie jest własna waluta. Ba, własnia waluta uratowała ich przed bankructwem takim jak Islandia. Jedną z głównych przyczyn racesji w UK tak na prawde jest przerost sektora finansowego w PKB i w zatrudnieniu który w UK jest nawet wyższy niż w USA. Kryzys najbardziej dotknął finanse wiec i UK musiała mocno beknąć. Ot co! Gdyby nie własny BC i pozimy stóp to zadłużyli by sie jeszcze bardziej niż Grecja albo zostaliby bankrutami. ELASTYCZNOŚĆ TO PODSTAWA!
~Kosikm
Madrzejsi to powolali WWiS. Potem cwansi dla zachowania przywilejow i wciagniecia kumpli powolali reszte urzedow. Teraz taki Rampui (czy jak on tam) ma wyzsza pensje niz Obama, a min spraw zagr UE bedzie zatrudniala wiecej urzednikow niz USA. Kogo oni maja reprezentowac nie wiem :) bo takiego kraju jak UE nie ma.
Ale najwazniejsze
Madrzejsi to powolali WWiS. Potem cwansi dla zachowania przywilejow i wciagniecia kumpli powolali reszte urzedow. Teraz taki Rampui (czy jak on tam) ma wyzsza pensje niz Obama, a min spraw zagr UE bedzie zatrudniala wiecej urzednikow niz USA. Kogo oni maja reprezentowac nie wiem :) bo takiego kraju jak UE nie ma.
Ale najwazniejsze zobaczcie jaka bzdura najpierw zbiera sie kase od ludzi w wysokich podatkach potem idzie ona gdzies tam do Brukseli, tam ja miedzy soba dziela i potem laskawie wraca w dotacjach ktore zeby otrzymac trzeba sie nielada naglowic. Przy tym przechodzi przez lapy tys urzednikow BEZ SENSU
~dor
"Trąci to ideologią UPR na kilometr".--- I co z tego? To samo pisał
Milton Friedman
"Nie żyjemy w XIX wieku tylko w XXI." ---Z tym się zgodzę
Znacznie mądrzejsi od Ciebie zadecydowali, że Polska będzie mieć
większe szanse na rozwój w zjednoczonej Europie niż na jej obrzeżach.

"Mądrzejsi?
"Trąci to ideologią UPR na kilometr".--- I co z tego? To samo pisał
Milton Friedman
"Nie żyjemy w XIX wieku tylko w XXI." ---Z tym się zgodzę
Znacznie mądrzejsi od Ciebie zadecydowali, że Polska będzie mieć
większe szanse na rozwój w zjednoczonej Europie niż na jej obrzeżach.

"Mądrzejsi?+--- Może od ciebie, bo ode mnie na pewno nie. Polska w
eurokołchozie nie ma szans na rozwój- nikt na to nie pozwoli.
"A może wystąpimy z UE i będziemy mieli niepodległość i dobrobyt jak
Białoruś ?"--- A może wystąpimy z UE i będziemy mieli niepodległość i
dobrobyt jak Szwajcaria?
"Albo wstąpimy do NAFTA ?" ---pomysł nie nowy, ale popieram.
"Chcę Ci tylko przypomnieć, że Anglia zachowała własnego funta i ma
ogromne problemy budżetowe."--- Chcę ci tylko przypomnieć, że Szwecja
zachowała koronę.

~XXL odpowiada ~dor
Szwajcaria nie była nigdy bankrutem jak Polska w 1989r. i nie miała u siebie 45 lat komunizmu w wcześniej okupacji i rozbiorów.
Skok cywilizacyjny Polski po 1989r. jest niebywały, chyba jest to widoczne gołym okiem.
Polska poza strukturami UE byłaby peryferyjnym krajem ze znacznie mniejszymi szansami na rozwój.
Podejmując
Szwajcaria nie była nigdy bankrutem jak Polska w 1989r. i nie miała u siebie 45 lat komunizmu w wcześniej okupacji i rozbiorów.
Skok cywilizacyjny Polski po 1989r. jest niebywały, chyba jest to widoczne gołym okiem.
Polska poza strukturami UE byłaby peryferyjnym krajem ze znacznie mniejszymi szansami na rozwój.
Podejmując taką dyskusję powinieneś wiedzieć, że nasz dotychczasowy bilans uczestnictwa w UE to + 20 mld EUR.
Przypomnę także, że Polska ma przyznane 67 mld EUR środków unijnych w latach 2007-2013 na rozwój.
Sądzę, że znasz te podstawowe dane bo jeśli nie to byłbyś kompletnym ignorantem.
Slogan UPR o wstąpieniu Polski do NAFTA jest tak samo absurdalny jak utworzenie w Polsce monarchii w XXI wieku :-)

p.s. Ja też nie zachwycam się rozdęta biurokracją unijną ani narastającym długiem publicznym wielu krajów ale wystąpienie Polski z UE to czysta abstrakcja.
~mich
Powrót do walut narodowych nie ma sensu. Obciążałby on gospodarki poszczególnych krajów kosztami wymiany walut mocno hamując wymianę handlową i rozwój gospodarczy. Ryzyowna mogłaby być też zmienność kursów poszczególnych walut związana również z brakiem ich odporności na ataki spekulacyjne. Uważam że najlepszym rozwiązaniem byłaby Powrót do walut narodowych nie ma sensu. Obciążałby on gospodarki poszczególnych krajów kosztami wymiany walut mocno hamując wymianę handlową i rozwój gospodarczy. Ryzyowna mogłaby być też zmienność kursów poszczególnych walut związana również z brakiem ich odporności na ataki spekulacyjne. Uważam że najlepszym rozwiązaniem byłaby ewolucja unii europejskiej w kierunku jednego państwa na kształt USA. Oczywiście wolałbym aby zjednoczona unia nie była tworem tak zbiurokratyzowanym i socjalizującym jak teraz. Jednak europejskie kraje tylko tworząc wspólnotę mogą być liczącym się graczem światowej gospodarki. ( no może Niemcy odgrywałyby jeszcze jakąś rolę ).

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki