Jarosław Gowin podkreślił, że bez walki z takimi stwierdzeniami, w przyszłości to Polacy będą odpowiedzialni za Holocaust. "Jeżeli będziemy tolerować takie sytuacje, w których (...) najważniejszy dzisiaj polityk na świecie utrwala kompletnie fałszywy i krzywdzący dla Polaków i nie mający nic wspólnego z realiami historycznymi stereotyp polskich obozów śmierci, to to może oznaczać, że za kilkadziesiąt lat okaże się, że odpowiedzialni za holocaust są nie Niemcy, a Polacy" - mówił minister.
Zdaniem Jarosława Gowina, już dziś widać efekty używania takich kłamliwych pojęć. Wskazuje, że już teraz, w trakcie dialogu polsko-żydowskiego, gdy włączają się do niego Niemcy, mówią, że "my już przezwyciężyliśmy antysemityzm, a teraz chcemy pomóc w tym wam, Polakom" tak, jakby była tu jakakolwiek symetria.
Minister sprawiedliwości podkreśla, że musimy wyciągać wnioski z takich sytuacji, jak ta w Waszyngtonie. Dodaje, że także w Polsce są ludzie, którzy przykładają się do powielania nieprawdziwych stereotypów. Przypomina publikację jednego z tygodników, który opublikował blok materiałów o polskim antysemityzmie - zdaniem Gowina, jest to przykładanie ręki do wielkiego kłamstwa historycznego. Minister zastrzegł, że nie można też tolerować realnych przejawów antysemityzmu.
Jarosław Gowin zapowiedział, że premier wkrótce ustosunkuje się do wypowiedzi Baracka Obamy i sądzi, że będzie to oficjalne wezwanie do złożenia przeprosin.
Biały Dom wyraził już ubolewanie z powodu użycia przez Baracka Obamę określenia "polski obóz śmierci". Współpracownicy prezydenta USA tłumaczą, że doszło do pomyłki.
IAR/PR1/łp/dj
Źródło:IAR





























































