2010-03-16 22:15 Źródło: Przegląd Finansowy
Gość: Marcin Krasoń, Open Finance
Kilka produktów strukturyzowanych zakończyło się z wynikiem dwucyfrowym jeśli chodzi o procenty. Czy to jest znak, że struktury proponowane przez banki są coraz lepsze?
Rzeczywiście w ostatnim okresie coraz więcej jest takich struktur, które kończą się dając 15 a nawet 18 czy 19 procent w skali roku. Ten całkiem atrakcyjny wynik nie jest znakiem tego, że nagle polskie banki zdecydowały się zaoferować klientom coś atrakcyjniejszego. To jest po prostu kwestia timingu.
Najłatwiej można zarobić trafiając w giełdowe dołki. Najpopularniejszym w Polsce aktywem bazowym struktur jest indeks WIG20 i oczywiście są to struktury nastawione na jego wzrost. Jeżeli w lutym ubiegłego roku mieliśmy dołki, to ktoś, kto zainwestował w najgorszym momencie, nie powinien już więcej stracić. Stąd teraz jest coraz więcej struktur z atrakcyjnym zyskiem i zdaje się, że w najbliższym okresie będzie tak samo, ponieważ kończą się te produkty, które startowały, kiedy indeks był nisko.
Z drugiej strony, fundusze inwestycyjne czy gra na giełdzie to zyski rzędu np. 50%. W przypadku struktury, sukcesem było 19% Wealth Solutions. czemu lepiej wybrać struktury niż agresywniejszą grę na giełdzie?
W inwestowaniu zawsze jest tak, że im większe ryzyko, tym większa możliwość zysku. W strukturach dzięki ochronie kapitału nie można stracić, a zyski wynoszą maksymalnie dwadzieścia kilka procent. Inaczej sytuacja przedstawia się w funduszach akcji czy w samych akcjach, gdzie można stracić, ale też bardzo dużo zarobić – zdarza się tam nawet 100% w skali roku. Struktury są troszeczkę pośrodku – między bezpieczną inwestycją w lokatę bankową a agresywnym funduszem akcji. Z jednej strony dają ochronę kapitału, a z drugiej - zysk jest na średnim poziomie. Wybierając produkt strukturyzowany zawsze trzeba pamiętać o tym, że na pewno „kokosów” na nim nie zarobimy. Takie złote strzały dające 50% czy 40% zdarzają się bardzo rzadko i jest to raczej wyjątek potwierdzający regułę. Za atrakcyjny zysk produktu strukturyzowanego można uznać zysk co najmniej kilkunastoprocentowy.
Przeczytaj całość! Pobierz Przegląd Finansowy.
Rozmawiał Michał Kryński,
Bankier.pl
Rzeczywiście w ostatnim okresie coraz więcej jest takich struktur, które kończą się dając 15 a nawet 18 czy 19 procent w skali roku. Ten całkiem atrakcyjny wynik nie jest znakiem tego, że nagle polskie banki zdecydowały się zaoferować klientom coś atrakcyjniejszego. To jest po prostu kwestia timingu.
Najłatwiej można zarobić trafiając w giełdowe dołki. Najpopularniejszym w Polsce aktywem bazowym struktur jest indeks WIG20 i oczywiście są to struktury nastawione na jego wzrost. Jeżeli w lutym ubiegłego roku mieliśmy dołki, to ktoś, kto zainwestował w najgorszym momencie, nie powinien już więcej stracić. Stąd teraz jest coraz więcej struktur z atrakcyjnym zyskiem i zdaje się, że w najbliższym okresie będzie tak samo, ponieważ kończą się te produkty, które startowały, kiedy indeks był nisko.
Z drugiej strony, fundusze inwestycyjne czy gra na giełdzie to zyski rzędu np. 50%. W przypadku struktury, sukcesem było 19% Wealth Solutions. czemu lepiej wybrać struktury niż agresywniejszą grę na giełdzie?
W inwestowaniu zawsze jest tak, że im większe ryzyko, tym większa możliwość zysku. W strukturach dzięki ochronie kapitału nie można stracić, a zyski wynoszą maksymalnie dwadzieścia kilka procent. Inaczej sytuacja przedstawia się w funduszach akcji czy w samych akcjach, gdzie można stracić, ale też bardzo dużo zarobić – zdarza się tam nawet 100% w skali roku. Struktury są troszeczkę pośrodku – między bezpieczną inwestycją w lokatę bankową a agresywnym funduszem akcji. Z jednej strony dają ochronę kapitału, a z drugiej - zysk jest na średnim poziomie. Wybierając produkt strukturyzowany zawsze trzeba pamiętać o tym, że na pewno „kokosów” na nim nie zarobimy. Takie złote strzały dające 50% czy 40% zdarzają się bardzo rzadko i jest to raczej wyjątek potwierdzający regułę. Za atrakcyjny zysk produktu strukturyzowanego można uznać zysk co najmniej kilkunastoprocentowy.
Przeczytaj całość! Pobierz Przegląd Finansowy.
Rozmawiał Michał Kryński,
Bankier.pl


Dodaj komentarz