Japoński indeks PMI dla przemysłu osłabił się do 50,1 p. Co prawda taki wynik w dalszym ciągu oznacza ekspansję sektora, jednak jej zakres jest już symboliczny. Mimo że kondycja sektora wytwórczego uległa pogorszeniu, pozostałe publikacje dotyczące japońskiej gospodarki były całkiem obiecujące. Produkcja przemysłowa oraz sprzedaż detaliczna wzrosły bardziej od oczekiwań.
Nie zdołało to poprawić nastrojów na rynkach kapitałowych, gdzie za główny problem uważa się aprecjację jena. Japońska waluta umocniła się, mimo że podczas nadzwyczajnego posiedzenia Bank Japonii zadecydował o dostarczeniu nisko oprocentowanego kredytu wielkości 10 bilionów jenów (118 miliardów dolarów). Nikkei stracił niemal 3,6 proc. Coraz głośniej mówi się o bezpośredniej interwencji Banku Japonii na rynku.
Frank umocnił się wobec euro do najwyższego poziomu w historii. Szwajcarska waluta jest swoistym barometrem koniunktury na świecie. Umacnia się, kiedy nad globalną gospodarką gromadzą się czarne chmury. Dziś przed 9:00 kurs EUR/CHF był niższy niż na otwarciu o ponad 0,5 proc. i wynosił 1,2922 franka. Wcześniej dotknął poziomu 1,2920 franka, co było historycznie niskim wynikiem. Kurs CHF/PLN był wyższy o 1,1 proc. i wynosił 3,1035 złotego.
Złe nastroje na rynkach przekładają się na notowania obligacji rządowych. Rentowność niemieckiego długu w przypadku obligacji 10-letnich spadła o dwa punkty bazowe do 2,11 proc. Rentowność obligacji dwuletnich spadła do 0,6 proc. a 30-letnich do 2,64 proc.
Po południu inwestorzy otrzymają kolejne ważne dane z amerykańskiej gospodarki. Będzie to indeks Chicago PMI oraz wskaźnik zaufania konsumentów Conference Board. W obu przypadkach oczekiwania są pesymistyczne. Szczególnie duże znaczenie ma indeks nastrojów konsumentów, który pozwala na ocenę skłonności Amerykanów do wydawania pieniędzy.
Przed 9:00 jen umacniał się wobec dolara o niemal 0,4 proc. oraz w stosunku do euro o 0,6 proc. Euro traciło do dolara ponad 0,2 proc.
P.L.



























































