Współpracownicy opowiadają między innymi o imprezie rozdania medali "Pro Infantis Bono" podczas której pani rzecznik rozdawała odznaczenia zaprzyjaźnionym duchownym. Brak zainteresowania imprezą ze strony zaproszonych gości sprawił, że Sowińska zakazała wspominać o tej imprezie. Informacja o nagrodach nie pojawia się nawet na stronie internetowej urzędu.
Byli pracownicy mówią także o lękach, jakie towarzyszą pani rzecznik w kontaktach z dziennikarzami. Sowińska wpadła nawet na pomysł, by przenieść jej gabinet na parter budynku i dobudować doń łazienkę. Wszystko po to, by móc ukryć się przed ewentualnym najściem dziennikarzy.
Ale nie wszyscy dziennikarze są traktowani przez panią rzecznik jak intruzi. Gdy podczas jednej z wizyt w Toruniu doszło do przypadkowego spotkania Sowińskiej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, ta... padła na kolana przed dyrektorem Radia Maryja, usiłując całować go rękę. Więcej na ten temat pisze dziennik "Polska".
"Polska"/IAR/jp/MagM
Źródło:IAR




























































