REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Finansowa przyszłość Islandii rozstrzygnie się jutro

2010-03-05 16:26
publikacja
2010-03-05 16:26
Dodaj Bankier.pl w Google
Na jutro zaplanowano referendum w sprawie spłaty zadłużenia wobec Wielkiej Brytanii i Holandii, które „założyły” za upadek Icesave bank - depozyty w tym banku były objęte gwarancjami islandzkimi.

W grę wchodzą niemałe kwoty, zwłaszcza jak na 320 tysięczną społeczność Islandii, uprawnioną do głosowania. Dokładnie chodzi o 3,8 miliarda euro, a więc, jak wyliczyło BBC News, prawie 100 euro miesięcznie na obywatela, spłacane przez 8 lat.

Jest to zarazem drugie podejście do spłaty zobowiązań, jakie wziął na siebie Islandzki rząd. Jego posunięcia za pierwszym razem zawetował Prezydent Olafur Ragnar Grimsson. Umowa zawarta wcześniej z Brytyjczykami i Holendrami mówiła o spłacie długu w 14 lat, a jej oprocentowanie wynosiło 5,5%. Veto prezydenckie przekreśliło tą możliwość. Jutrzejsze referendum jest ostatnią szansą, a zarazem odpowiedzią na „tak” lub „nie” czy Islandia podejmie się, w ogóle, spłaty.

Międzynarodowi komentatorzy podkreślają jak ważna dla kraju jest to decyzja. Jeśli wyborem obywateli będzie „tak” i spłata kredytów, minister finansów Islandii komentuje, że w budżecie na najbliższy rok na nic innego poza spłatą długu może już nie wystarczyć. Islandia jest zadłużona w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, a także u innych podmiotów zagranicznych.

Jeśli natomiast więcej głosów padnie na „nie” będzie to oznaczać całkowitą dyskredytację Islandii i jej instytucji finansowych, jako wiarygodnych partnerów biznesowych na arenie międzynarodowej. Decyzja na „nie” zablokuje też Islandczykom drogę do akcesji do Unii Europejskiej. Ta bowiem od spłaty należności uzależnia dalsze prowadzenie rozmów z Reykjavikiem.

Konflikt między zainteresowanymi stronami dodatkowo podgrzała decyzja rządu Wielkiej Brytanii o zamrożeniu środków należących do banków islandzkich za pomocą ustawy anty-terrorystycznej. Stosunki dyplomatyczne nie były tak złe między dwoma krajami już od dawna. W takiej atmosferze odbywają się jeszcze rozmowy ostatniej szansy - dziś w Londynie. Przełom nie jest oczekiwany, niemniej gdyby w ostatniej chwili udało się dojść do porozumienia, referendum mogłoby zostać jeszcze anulowane.

Piotr Siekański / Bankier.pl

Źródło: BBC News
Źródło:
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~economist
Wesprą i zainstalują się tam Rosjanie,chińczycy i inne przyszłościowe potęgi.Kupią ryby,aluminium tanio bo z energii geotermalnej.Piękne sąsiedztwo dla gasnącego Zachodu zajętego kwalifikacją ślimaków do gatunków ryb wojnami z talibami i innymi głupawkami
~Krzych%%
ciekawe gdzie są ci zarządzajacy taką kasą??! ++++na innych ciepłych posadkach?
~leń
wizja na "NIE" byłay taka, jak w XIX w. w Wenezueli. Otóz Wenezula odmówial spłaty długu, wiec jej wierzyciele - rządy Holandii i Anglii - wysłały marynarke wojenną aby ta siła zmusiła fo spłaty zobowiązań.
Więc moja wizja jest taka, że po odmowie spłaty długi przez Islandczyków, lądują wosjak Angielskie na Islandii
wizja na "NIE" byłay taka, jak w XIX w. w Wenezueli. Otóz Wenezula odmówial spłaty długu, wiec jej wierzyciele - rządy Holandii i Anglii - wysłały marynarke wojenną aby ta siła zmusiła fo spłaty zobowiązań.
Więc moja wizja jest taka, że po odmowie spłaty długi przez Islandczyków, lądują wosjak Angielskie na Islandii i zwyczajnie okupuja ją tak długo aż wyciągną swoję (zresztą w Iraku USA własnie tak robi: Irak spłaca zadłuzenie dostawami ropy, których złoża są pod bezpośrednią kontrolą US Army)
~zdziwiony
A to Irak miał zadłużenie w USA ?
Nie wiedziałem.
No to armia chińska powinna powoli zbliżać się do brzegów USA po odzyskanie długów od amerykanów.
Ci będą spłacać przez kilka pokoleń.
mdr100 odpowiada ~zdziwiony
Bezwzglednie egzekwowac splaty od jednostek, firm i narodow. Rownanie jest proste jezeli chcialo sie zyc nad stan albo spekulowac trzeba poniesc konsekwencje. Jak nie oddadza to nie tylko nie wpuscic do Unii ale nie wpuscic nigdy zadnego obywatela Islandii do Unii.
Zamknac granice i niech sobie tam siedza przy ognisku i smaza ryby.
~cez odpowiada mdr100
Ale jak doprowadzisz ten kraj do ruiny to zainteresuja sie nimi Rosjanie i pomoga instalujac swoje wojska.
~Przemysław z Krakowa
Autor zapomniał dodać, że decyzja na NIE, w dodatku skutecznie wcielona w życie, byłaby interesującym precedensem. Wyobrażacie sobie państwo...
Kryzys 2008-2011 (aktualny) - ludzie w niektórych krajach wychodzą na ulice i krzyczą "Nie będziemy płacić za wasz kryzys".
Następny kryzys (np. 2016-2020) - ludzie w wielu
Autor zapomniał dodać, że decyzja na NIE, w dodatku skutecznie wcielona w życie, byłaby interesującym precedensem. Wyobrażacie sobie państwo...
Kryzys 2008-2011 (aktualny) - ludzie w niektórych krajach wychodzą na ulice i krzyczą "Nie będziemy płacić za wasz kryzys".
Następny kryzys (np. 2016-2020) - ludzie w wielu krajach wychodzą na ulice, krzyczą "Nie będziemy płacić za wasz kryzys", a potem EGZEKWUJĄ swoją wolę.
I co wtedy? Czy byłby wielki bałagan? A może by się rozeszło? I czy bankierów czegoś by to nauczyło? Albo ministrów finansów?
Jestem bardzo ciekaw wazych wizji.
Pozdrawiam.

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki