REKLAMA

Europa pogrążyła się w spadkach

2010-05-20 17:30
publikacja
2010-05-20 17:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Pomimo wzrostowego otwarcia europejskie giełdy kończą czwartkową sesję sporo poniżej kreski. Na rynkach panuje strach i niepewność związana z sytuacją w Europie Zachodniej. Przedmiotem obaw jest nie tyle stan finansów publicznych czy gospodarki, co nieprzemyślane decyzje polityków.

Jeszcze rano giełdy w Londynie czy Frankfurcie rosły po około 1%. Ale później było już tylko gorzej: główne indeksy osuwały się bez ustanku, dołując w ostatniej godzinie handlu. Do godziny 17:30 londyński FTSE100 stracił 2,2%, a niemiecki DAX obniżył się o 2,8%. Ponownie najsłabszy był paryski CAC40, który spadł o prawie 3%.

Tymczasem na rynki nie nadeszły żadne nowe wiadomości, które uzasadniałyby taką przecenę akcji. Możliwych wytłumaczeń jest kilka. Pierwsza to taka, że przed jutrzejszym spotkaniem unijnych ministrów finansów inwestorzy obawiają się kolejnych regulacji ograniczających swobodę handlu instrumentami finansowymi. W środę na tą ścieżkę weszły Niemcy zakazując tzw. nagiej krótkiej sprzedaży akcji instytucji finansowych i obligacji oraz spekulacji na kontraktach CDS chroniących przed niewypłacalnością państw strefy euro.

Drugim wytłumaczeniem może być strach przed konsekwencjami nadmiernego zadłużenia państw rozwiniętych. I nie chodzi tu tylko o Grecję czy Portugalię, ale także o Francję, Włochy, Japonię, Wielką Brytanię czy Stany Zjednoczone. Jeśli rządzący tymi krajami nie zmienią swojej polityki, to wkrótce jedyną alternatywą dla Zachodu będzie wybór pomiędzy bankructwem a głęboką recesją. Tymczasem europejscy politycy zamiast ciąć nadmierne wydatki budżetowe wolą za wszystko winić „nieracjonalne rynki” oraz obmierzłych „spekulantów”.

Jest też trzecie możliwe wytłumaczenie tak silnych spadków. Część uczestników rynku może po prostu wiedzieć o czymś, czego dotąd nie ujawniono. To tłumaczyłoby też zaskakującą i wprowadzoną w środku nocy decyzję niemieckiego nadzoru finansowego. Ale możemy mieć też do czynienia ze zwykłą realizacją zysków i zmasowaną korektą trwającej od marca 2009 roku fali wzrostów.

Dziś europejskich inwestorów do sprzedawania akcji dodatkowo zmotywowała postawa Amerykanów. Dwie godziny po otwarciu nowojorskie giełdy zniżkowały bowiem po 2,5-3%. Graczy z Wall Street bardzo rozczarowały cotygodniowe dane z urzędów pracy: przybyło aż 471 tysięcy nowych bezrobotnych. Żaden z analityków nie spodziewał się takiego wyniku, a najbardziej pesymistyczne prognozy mówiły o 448 tysiącach. Niespodziewany spadek odnotowały także indeksy wyprzedzające koniunkturę – to był pierwszy spadek od roku.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Ludwik jaszynn
proszę przeczytaj,POLSKA TO BARDZO NIESTABILNY KRAJ:
SZCZEGOLNIE GOSPODARCZO I POLITYCZNIE!
no bo jak tu przetrzymać na 1. rynku pełnym spekulantów - giełdy waluty szaleją 2. rynku, gdzie podatki to 76% 3. rynku, gdzie przedsiębiorca jest niewolnikiem a jego pracownik podniewolnikiem? Jeśli nie chcesz dalej tkwić w takim marażmie
proszę przeczytaj,POLSKA TO BARDZO NIESTABILNY KRAJ:
SZCZEGOLNIE GOSPODARCZO I POLITYCZNIE!
no bo jak tu przetrzymać na 1. rynku pełnym spekulantów - giełdy waluty szaleją 2. rynku, gdzie podatki to 76% 3. rynku, gdzie przedsiębiorca jest niewolnikiem a jego pracownik podniewolnikiem? Jeśli nie chcesz dalej tkwić w takim marażmie przeczytaj na rajepodatkowe.co.cc nowy APEL oraz to wszystko co sprawia, że przedsiębiorczość i prowadzenie firmy może być a) tanie b) wygodne c) przyjemne.

Pozdrawiam serdecznie z Australii,
Ludwik Jaszyn, Sydney
~bomba
Najpierw - socjalizm - pomagamy wszystkim /także w Stanach/ czyli nieudacznikom też.
Potem komunizm - zabierzmy spekulantom dajmy ludziom pracy.Tylko tak dalej - ile to zmarnowanych nagród Nobla z ekonomii.A było tylko kryzys zostawić samemu sobie a nie pozwolić pompować kolejne bańki dolarami " spod prasy Pana Bernanke".
Najpierw - socjalizm - pomagamy wszystkim /także w Stanach/ czyli nieudacznikom też.
Potem komunizm - zabierzmy spekulantom dajmy ludziom pracy.Tylko tak dalej - ile to zmarnowanych nagród Nobla z ekonomii.A było tylko kryzys zostawić samemu sobie a nie pozwolić pompować kolejne bańki dolarami " spod prasy Pana Bernanke".A Grecja ?Czy oni mieli powódź czy może trzęsienie ziemi - nie, tylko oszukiwali.Czy trzeba im pomagać,czy ktoś pomaga ujawnionemu oszustowi?Won ze strefy Euro , a my nie podajmy żadnych terminów bo dołączymy do strefy duchów i jako jedyni będziemy mieć w 2015 euro.
~mar
kazda wymowka dobra, zeby wywolac spadki. A to grecja, a to topimy sie, bo naz powodz zalewa, a to to, a to tamto. Nie ma recesji, od komunizmu nie bylo, i nie bedzie. Sa spakulanci, ktorzy wlaczyli gre na spadki, ale niedlugo ludzie sie zorientuja, ze to przekret.
~amen
początek.ps Poska gospodarka ominęła recesje tylko dzięki kasie z unii,która własnie dzieki Grecji się kurczy
~Mar
buahahahaha... To niebo, to niewiele ponad polowa ledwo indeksow, sprzed spadkow. Kiedys wig byl 67 tys. A w polsce nigdy nie bylo recesji. teraz spekulacyjny kapital chce wywolac dawno zazegnana recesje, ale ludzie sa madrzejsi i widza, jak te spadki naciagane sa.
~marko
co madrzejsi wiedza ze indeksy byly naciagane przez spekulacyjny kapital i po prostu ratuja co sie da, po co tu sie zastanawiac nad spadkami. Bez zadnych podstaw w ciagu roku indeksy poszybowaly do nieba w czasie gdy gospodarki sa w coraz gorszym stanie. Gieldy wyprzedzily gospodarki o przeszlo 30 lat

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki