Wczoraj przed wypowiedzią szefa EBC, Jean-Claude’a Tricheta, notowania euro ustanowiły nowy rekord, osiągając poziom 1,5912$. Jednak później dolar odzyskał siłę, w czym pomogły dane o liczbie nowych bezrobotnych, które wypadły zdecydowanie lepiej od oczekiwań analityków. W rezultacie notowania pary euro-dolar zatrzymały się na poziomie 1,5720$.
W piątek w centrum uwagi handlujących walutami będzie spotkania ministrów finansów oraz szefów banków centralnych państw G-7. Rynek będzie zapewne bardzo wrażliwy na wszelkie komentarze dotyczące kursów walutowych i możliwych interwencji. Europejski Bank Centralny nie ingerował w rynek walutowy od 2000 roku, kiedy to usiłował doprowadzić do aprecjacji euro.
Wpływ na notowania dolara może mieć też publikacja wstępnego odczytu kwietniowych nastrojów konsumentów. Analitycy oczekują, że indeks Michgan Sentiment ustabilizuje się na poziomie 69,5 pkt., czyli na najniższym poziomie od 1992 roku.
Wzrosły też oczekiwania na kolejne cięcia stóp procentowych w USA. Z notowań kontraktów terminowych na Chicago Board of Trade wynika, że prawdopodobieństwo obniżki ceny pieniądza o pół punktu procentowego jest wyceniane na 42% i jest dwa razy wyższe niż tydzień temu.
Tymczasem o godzinie euro było kwotowane na poziomie 1,5823 dolara, czyli o 0,5% wyżej niż na zamknięciu wczorajszych kwotowań. Kurs USD/JPY utrzymywał się na poziomie 101,77 jenów, zaś europejska waluta zyskała względem jena 0,55% i zanotowała kurs 161,07 jenów.
K.K.































































