Rozmówcy "Gazet Prawnej" szacują, że po uwolnieniu cen energia elektryczna zdrożałaby o ok. 10 proc. Gazeta zwraca jednak uwagę, że koszt energii to mniej więcej połowa rachunku, płaconego przez gospodarstwo domowe, więc byłby on wyższy o ok. 5 proc. Druga połowa rachunku to koszt dystrybucji. Tu taryfę zatwierdza regulator, ale - jak mówi "Gazecie Prawnej" prezes jednej ze spółek dystrybucyjnych - one też wystąpią o podwyżkę.(PAP)
wkr/
Źródło:PAP



























































