# dochodzą wypowiedzi prezesa Enei Krzysztofa Zamasza #
Energa i Enea rozważają współpracę przy budowie bloku w należącej do Energi Elektrowni Ostrołęka. Rozmowy są jednak na bardzo wstępnym etapie - poinformowali przedstawiciele spółek.
"Zadaliśmy pytanie zarządowi Energi, czy nie spotkać się i nie zastanowić jak ten projekt realizować, jakie warunki muszą być spełnione. Energa widząc nasze zaangażowanie w Bogdankę, wyraziła zainteresowanie. Rozpoczęliśmy prace, które będą kontynuowane" - powiedział na wtorkowej konferencji prezes Enei Krzysztof Zamasz.
"Jestem pewien, że Ostrołęka zostanie zrealizowana, pytanie przez kogo" - dodał.

Z wypowiedzi prezesa Energi Andrzeja Tersy wynika, że rozmowy z Eneą w sprawie Ostrołęki są na bardzo wstępnym etapie.
"Rozmowy z Eneą nie wykroczyły poza fazę opisaną wcześniej. Wyznaczone zostały osoby do kontaktów i na tym zostajemy. Chwilowo rozmowy się nie odbywają" - powiedział we wtorek Tersa.
W 2012 roku Energa czasowo zatrzymała prace przygotowawcze przy budowie bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka o mocy ok. 1000 MW. Informowała wtedy, że poszuka partnera zainteresowanego wspólną realizacją projektu. Zarząd spółki prowadził rozmowy z potencjalnymi zainteresowanymi, ale - jak mówił - nie było chętnych, którzy wzięliby na siebie czynniki ryzyka. Kilka miesięcy temu prezes Energi nie wykluczył powrotu do projektu budowy bloku w Elektrowni Ostrołęka, jeśli pojawiłyby się sprzyjające warunki rynkowe.
Prezes Enei Krzysztof Zamasz ocenił we wtorek, że wspólne inwestycje grup energetycznych mogłyby być rodzajem "konsolidacji oddolnej". Dodał jednocześnie, że potencjalna konsolidacja sektora energetycznego to decyzja polityczna.
"Konsolidacja Enei z Energą od zawsze była dyskutowana. Od strony parametrów to są zbliżone grupy, które się dość mocno uzupełniają. To jest w rękach nowego rządu, to są decyzje strategiczne" - powiedział Zamasz.
"Konsolidacja energetyki jest dla mnie decyzją polityczną właściciela, uwarunkowaną kwestiami społecznymi. W mojej ocenie coś będzie miało miejsce, bo chyba nie ma alternatywy" - dodał.
Wskazał, że jest potrzeba budowy w Polsce kolejnych jednostek wytwórczych.
"Co najmniej 2 tys. MW, 7 tys. MW, a docelowo nawet 12 tys MW jest do odtworzenia. Jest miejsce na różne jednostki, o różnych źródłach paliwowych. (...) Bylibyśmy zainteresowani, jeśli będzie wola. Po pozytywnym wypracowaniu wsparcia dla inwestycji - kontrakty różnicowe, rynki mocy - jest duża przestrzeń dla polskich grup i inwestorów prywatnych do inwestycji i budowy nowych jednostek" - powiedział.
"Pytanie, czy grupy energetyczne są w stanie te inwestycje zrealizować na swoich bilansach" - powiedział.
Jego zdaniem dyskusję na temat konsolidacji sektora można rozszerzyć także o kwestie gazu i przyszłości PGNiG.
Prezes Enei wskazał jednocześnie, że pojawiły się sygnały, iż są grupy, które chciałyby się pozbyć aktywów wytwórczych. EDF miałby chcieć sprzedać Elektrownię Rybnik i zamrożony tam projekt budowy nowego bloku.
"Oficjalnej propozycji jednak nie ma" - powiedział Zamasz.(PAP)
pel/ osz/
































































