REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Emerytury pomostowe dla pracujących w 66 zawodach

2008-06-20 12:00
publikacja
2008-06-20 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Rząd przesłał powtórnie do konsultacji projekt ustawy o emeryturach pomostowych. Poszerzył z 51 do 66 listę prac uprawniających do tych świadczeń. Nadal nie ma wśród nich nauczycieli.

Zgodnie z postulatami związków projekt był powtórnie negocjowany w Komisji Trójstronnej. Negocjacje trwają, ale ponieważ musi on trafić do Sejmu we wrześniu, wysyłamy go do konsultacji międzyresortowych i społecznych - poinformowała wczoraj Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

Wyjaśniła, że dzięki temu rząd będzie się nim mógł zająć w sierpniu, a Sejm po wakacyjnej przerwie. Jak tłumaczy, najnowsza wersja projektu została nieco zmieniona. Do listy stanowisk pracy w szczególnych warunkach została dodana praca w zimnym mikroklimacie (np. przy produkcji suchego lodu) oraz prace przy przeróbce węgla, które nie uprawniają do emerytur górniczych. W efekcie, w porównaniu z poprzednią wersją, prawo do emerytur pomostowych zyskać mają osoby pracujące w 66 zawodach (o 15 więcej niż poprzednio).

Rząd szacuje, że zostanie nimi objętych około 150 tys. osób (poprzednio 130 tys.), spośród około 1,1 mln osób obecnie uprawnionych do odchodzenia na wcześniejsze emerytury ze względu na prace w tzw. szkodliwych warunkach. Na liście uprawnionych do emerytur pomostowych nie znaleźli się nauczyciele.

- Nie ma żadnych podstaw medycznych, dla których nauczyciele mieliby przechodzić na wcześniejsze emerytury - tłumaczy Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Wyjaśnia, że definicje, na podstawie których zostały określone prace, dające prawo do emerytur pomostowych, zostały przygotowane przez ekspertów medycyny pracy, a nie urzędników. Rząd nie zrezygnował także z innych, najbardziej kontrowersyjnych, przepisów ustawy. Między innymi z tego, że z emerytur pomostowych będą korzystać wyłącznie osoby urodzone w latach 1949-1968 oraz że także pracodawcy będą finansować te świadczenia.

- Od początku reformy emerytalnej zakładano, że będzie to rozwiązanie przejściowe, bo docelowo firmy powinny stwarzać takie warunki pracy, które nie szkodzą w istotny sposób pracownikom - przekonuje Jolanta Fedak.

Wydatki związane z wypłacaniem emerytur pomostowych będą ponoszone nawet do 2040 roku. Najwięcej na ten cel trzeba będzie przeznaczyć w latach 2019 - 2026 - ponad 400 mln zł rocznie. Rocznie świadczenia te będzie otrzymywać maksymalnie 18 tys. osób.

Emerytury pomostowe finansowane będą z Funduszu Emerytur Pomostowych. Będzie uzyskiwał dochody z budżetu i składek opłacanych przez firmy. Te będą opłacane za pracownika, który urodził się w latach 1949-1968, przed 1 stycznia 1999 r. wykonywał prace w tzw. szkodliwych warunkach i wykonuje prace wymienione w wykazie załączonym do projektu. Składka ma wynieść 3 proc. pensji pracownika, a firmy będą zobowiązane do jej opłacania od 1 stycznia 2010 r.

150 tys. osób ma zyskać prawo do emerytur pomostowych



Autor: Bartosz Marczuk
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~"+ i -"
sądzę, że z takimi wypowiedziami należy troche ostrożniej... sam nie jestem zwolennikiem wcześniejszych emerytur (nie stać nas na to), jednak są grupy, które faktyczniej pracują w cięższych warunkach od innych. Wiem, że trudno to ocenić, gdyż zarówno sprzedawca ziemniaków na targowisku będzie twierdził, że jego robota jest ciężka,sądzę, że z takimi wypowiedziami należy troche ostrożniej... sam nie jestem zwolennikiem wcześniejszych emerytur (nie stać nas na to), jednak są grupy, które faktyczniej pracują w cięższych warunkach od innych. Wiem, że trudno to ocenić, gdyż zarówno sprzedawca ziemniaków na targowisku będzie twierdził, że jego robota jest ciężka, musi się użerać z klientami, nosić ciężkie worki, stać na słońcu itp z drugiej strony będzie pracownik biurowy, który bedzie twierdził, że jego praca to męka, gdyż nie ma nic gorszego od pracy umysłowej, że "robol" to przyjdzie do domu, zje obiad, weźmie prysznic i jest wypoczęty, a pracownik umysłowy to pracuje 24h/dobę. Masz rację, że tydzień pracy nauczyciela jest zdecydowanie krótszy, jednak ostatnio miałem okazję wcielić się w taką rolę przy okazji organizowania konkursów dla dzieci i powiem szczerze, że po godzinie miałem serdecznie dosyć. Było tylko ok 20 dzieciaków a ja sie czułem osaczony, miliony pytań (trudnych pytań), wrzask, dezorganizacja itp. Więc po mojej przygodzie śmiem twierdzić, iż zawód nauczyciela nie jest lekkim chociaż są pewnie grupy, które mają zdecydowanie łatwiej (starsze dzieci bądź dorośli). Podsumowując; zdania nie zmieniłem bo nie stać nas na wcześniejsze emerytury jednak zwróciłem szacunek wykonującym zawód nauczyciela.
PS. górnik górnikowi też nie jest i nie będzie równy a najwięcej zawsze zarabiają ci na górze i oni najgłośniej krzyczą, że mają ciężką pracę.
~nauczycielom nie!
nauczyciele i tak mają luzy,pracuja 18 godz tygodniowo i w sumie z feriami maja 3 mieś wakacji wiec do przepracowanych nie należą a warunki pracy raczej do uciązliwych nie należą.ta cała zawierucha wokół nauczycieli to robota ich samych,wielu z nich ma czas na drugi etat i kariere polityczna,mają lobby w sejmie i robia koło siebie nauczyciele i tak mają luzy,pracuja 18 godz tygodniowo i w sumie z feriami maja 3 mieś wakacji wiec do przepracowanych nie należą a warunki pracy raczej do uciązliwych nie należą.ta cała zawierucha wokół nauczycieli to robota ich samych,wielu z nich ma czas na drugi etat i kariere polityczna,mają lobby w sejmie i robia koło siebie wiele szumu a tak po prawdzie to takich przywilejów jak oni nie ma nikt prócz górników z ta róznica ze górnicy cieżko pracują na dole a nauczyciele obijaja sie

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki