Do jutra, do innych szpitali w Częstochowie i na Śląsku zostanie przewiezionych około 40 pacjentów z 5 oddziałów. 84 ze 173 zatrudnionych w szpitalu lekarzy nie przyjdzie jutro do pracy.
Jak podkreśla dyrektor placówki Zbigniew Strzelczak, żądania płacowe lekarzy i innych związków przekraczają możliwości finansowe szpitala. Dlatego podjął decyzję o ewakuacji pacjentów, którzy od poniedziałku byliby pozbawieni opieki medycznej. Dyrektor szpitala twierdzi, że zgoda na żądania finansowe lekarzy spowodowałaby poważne kłopoty finansowej placówki, którą kieruje.
Tuż przed wydaniem decyzji o ewakuacji odbyło się spotkanie ostatniej szansy z lekarzami. Według przewodniczącego Okręgowej Rady Lekarskiej w Częstochowie Zbigniewa Brzezina - który także złożył wymówienie z pracy - podczas spotkania dyrektor wycofał się z propozycji jakichkolwiek podwyżek płac. Doktor Brzezin twierdzi, że szef placówki składał w mediach deklaracje o zgodzie na podwyżki, a podczas rozmów z lekarzami -wycoofywał się z nich.
Wicewojewoda śląski Artur Warzocha zapewnia, że ewakucja jest przygotowana bardzo dobrze. Powiedział, że wybrano ostatni możliwy moment na wyprowadzenie pacjentów ze szpitala.
Mimo to rodziny przewożonych pacjentów nie kryją emocji. Do końca wierzyli w powodzenie rozmów. Mówią, że obawiają się o zdrowie swoich bliskich.
Od jutra będzie zawieszona praca 8 oddziałów szpitala i zakładu radiologii. Nie będą pracowały miedzy innymi neurochirurgia, OIOM, patologia i intensywna terapia noworodka, pediatria oraz chirurgia dzieci.
Źródło:IAR




























































