Od początku września do ostatniego szczytu kurs EUR/USD wzrósł aż o 17,5%. W tym czasie amerykański bank centralny obniżył cenę pieniądza o trzy punkty procentowe, do poziomu 2,25%. W tym samym okresie Europejski Bank Centralny utrzymał główną stopę procentową na poziomie 4%, co premiowało euro kosztem dolara.
Jednakże na rynku walutowym zaczęły pojawiać się spekulacje, że w kwietniu Fed może obniżyć stopy procentowe po raz ostatni w tym roku. Analitycy zakładający taki scenariusz powołują się na wysoką inflację w USA (4% w marcu) oraz coraz większe różnice zdań w gronie FOMC. Już podczas ostatniego głosowania dwóch członków amerykańskich władz monetarnych opowiedziało się przeciw obniżce.
Tymczasem w piątek o godzinie 9:50 za jedno euro płacono 1,5587 dolara, czyli o 0,6% mniej niż w czwartek, kiedy to dolar zyskał na wartości ponad 1%.Względem jena amerykańska waluta umacnia się o 0,4% i jest wyceniana na 104,65 jenów, czyli najwyżej od początku marca.
Część analityków jest jednak zdania, że obecna aprecjacja dolara jest tylko krótkotrwałą korektą na kursie EUR/USD. Handlujący walutami mogli po prostu wykorzystać nowy rekord kursu euro do zrealizowania zysków.
K.K.

























































