REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dochody budżetowe mogą nie zostać zrealizowane

2013-05-23 12:21
publikacja
2013-05-23 12:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Jest prawdopodobne, że dochody zaplanowane w budżecie na 2013 r. nie zostaną zrealizowane - powiedział w czwartek w Sejmie wiceminister finansów Maciej Grabowski. Dodał, że na razie jest za wcześnie, by podejmować decyzję o nowelizacji budżetu.

"W roku bieżącym te dochody, które są wskazane w ustawie budżetowej mogą być niezrealizowane. To wydaje się prawdopodobne" - powiedział Grabowski w czwartek podczas posiedzenia sejmowej podkomisji stałej do kontroli realizacji budżetu. Wiceminister omawiał przyjęty przez rząd pod koniec kwietnia Wieloletni Plan Finansowy Państwa na lata 2013 - 2016.

Wyjaśnił, że niższe w tym roku wpływy podatkowe dotyczą zwłaszcza podatków pośrednich ze względu na niższą inflację i niższą konsumpcję. Wskazał, że niższa dynamika wzrostu gospodarczego i niższy popyt wewnętrzny bezpośrednio odbija właśnie na dochodach z podatków pośrednich.

Grabowski zaznaczył, że skumulowany deficyt budżetowy po kilku miesiącach tego roku nie odbiega jednak znacząco od deficytu osiąganego w analogicznym okresie poprzednich lat.

Wakacje na giełdzie

"Te deficyty na początku roku zawsze rosły szybko. Jeżeli popatrzymy na rok 2012, to po trzech miesiącach było ponad 65 proc., a w roku bieżącym jest to nieco więcej, bo 68,8 proc. Natomiast to nie jest jakaś wielkość drastycznie odbiegająca od tego, co mieliśmy w roku ubiegłym" - mówił Grabowski.

Komentuje Grzegorz Marynowicz, analityk Bankier.pl

Nierealne założenia Ministerstwa Finansów

2012 roku wpływy podatkowe wyniosły 248,3 mld zł wobec założonych 264,8 mld zł. Zabrakło więc 16,5 mld zł. Mimo niezrealizowanego planu za 2012 rok resort finansów założył w tym roku dochody podatkowe w wysokości 266,9 mld zł. Plan ten był od początku trudny do zrealizowania a zrewidowana miesiąc temu prognoza PKB z 2,2 proc. do 1,5 proc. praktycznie przesądza o deficycie dochodów budżetowych.

Zgodnie z danymi MF po kwietniu 2013 r. deficyt wyniósł 31,7 mld zł (89,3 proc. z zaplanowanego na 2013 r. deficytu w wysokości 35,6 mld zł), a dochody budżetu wyniosły 86,9 mld zł, czyli 29 proc. zaplanowanych na ten rok dochodów w wysokości 299,4 mld zł.

Grabowski wyjaśnił, że cykliczność dochodów i wydatków państwa jest taka, że "deficyt jest realizowany znacznie mocniej na początku roku, niż szczególnie w miesiącach letnich, czy w drugiej połowie roku".

"Nie jest to sytuacja aż tak dramatyczna" - podkreślił Grabowski.

Grabowski powiedział, że dziś jeszcze nie nadszedł czas, aby podejmować decyzje o nowelizacji budżetu. "Jeżeli będzie taka potrzeba, to rzecz jasna taką decyzję rząd podejmie" - dodał.

Zdaniem wiceministra obecna sytuacja w UE powoduje, że wzrost gospodarczy w Polsce będzie niższy, niż rząd prognozował rok temu. "Nam się wydaje, że najtrudniejsze będą lata 2013-2014. Potem, w związku z tym, że popyt będzie silniejszy - w szczególności w Europie - to wzrost (gospodarczy - PAP) będzie szybszy" - ocenił.

Grabowski mówił, że obecny Wieloletni Plan Finansowy Państwa różni się od poprzedniego przede wszystkim projekcją rozwoju gospodarczego. W planie przyjmowanym w ubiegłym roku rząd był bardziej optymistyczny. Obecnie przewiduje, że w 2013 r. PKB urośnie o 1,5 proc., a w poprzednim planie przewidywał, że będzie to 3,2 proc.

Dokument zakłada, że w kolejnych latach, wraz z poprawą koniunktury w UE tempo wzrostu PKB w Polsce przyspieszy do 2,5 proc. w 2014 r. oraz odpowiednio 3,8 proc. i 4,3 proc. w latach 2015-2016.

W Planie napisano, że stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec 2013 r. wzrośnie do 13,8 proc. w stosunku do poziomu 13,4 proc. zanotowanego w roku poprzednim. W 2014 r. bezrobocie ustabilizuje się na poziomie z 2013 r., w kolejnych latach oczekiwany jest spadek stopy bezrobocia do 13,3 proc. w 2015 r. oraz 12,8 proc. w 2016 r.

MF prognozuje, że inflacja w 2013 r. wyniesie 1,6 proc. (wobec 2,7 proc. założonych w budżecie), w 2014 r. - 2,4 proc., w latach 2015-2016 - 2,5 proc.

W dokumencie założono, że w 2013 r. deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniesie: 3,5 proc. PKB, w 2014 r. - 3,3 proc. PKB, w 2015 r. - 2,7 proc. PKB, a w 2016 r. - 1,6.

Maksymalny deficyt budżetu państwa w 2013 r. może sięgnąć 35,6 mld zł, w 2014 r. - 55 mld zł, w 2015 r. 56,7 mld zł i w 2016 r. 42,7 mld zł.

Dokument przewiduje także, że państwowy dług publiczny (liczony według metodologii krajowej) wyniesie w 2013 r. 865,1 mld zł (52,7 proc. PKB), w 2014 r. - 903,6 mld zł (52,5 proc. PKB), w 2015 r. - 959,7 mld zł (52,4 proc. PKB) i w 2016 r. - 997,7 mld zł (51 proc. PKB). (PAP)

mmu/ drag/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~gość
MOGĄ? One już nie zostały zrealizowane. Deficyt państwa wyniesie ponad 80 miliardów, ostrożnie licząc. Minister pewnie coś znów ukryje pod dywanem, ale wkrótce będzie to ogromny dywan. Za granicą w tym roku minister ma pożyczyć 120 miliardów zł, na wydatki państwa. Więc ostro się śpieszy ze sprzedażą obligacji. Na koniec roku może MOGĄ? One już nie zostały zrealizowane. Deficyt państwa wyniesie ponad 80 miliardów, ostrożnie licząc. Minister pewnie coś znów ukryje pod dywanem, ale wkrótce będzie to ogromny dywan. Za granicą w tym roku minister ma pożyczyć 120 miliardów zł, na wydatki państwa. Więc ostro się śpieszy ze sprzedażą obligacji. Na koniec roku może wyjść niezły numer.
~hm
Rostowski to fantasta, przecież to wiadomo od dawna.
~Dim
Dobrze że przynajmniej przedstawiają swój sposób myślenia przez liczby.

Chcą pożyć na bieżąco nie ważne na czyj koszt a reszta może jakoś się nie rozwali może ktoś pociągnie ciężar choćby rowerzyści z mandatów za to że zostawiają jeden ślad.
~ron
albp masz uszkodzoną klawiature ze ci te duze litery nieustannie wyskakują albo natręctwo psychiczne, ktore mozna leczyc, tylko trzeba sie zglosic do odpowiedniego lekarza.
~kolo jabolo
sPOkojnie, jeszcze tak nie było, żeby "państwo" i jego "urzędnicy" się nie wyżywili. Bydłu POdatkowemu zawsze da się zabrać jeszcze więcej więcej, a wiać to już chyba do Afryki, więc jestem sPOkojny. Towarzysze w Brukseli wymyślili już kary finansowe dla partii nie wyznających "słusznych wartości", tzw sPOkojnie, jeszcze tak nie było, żeby "państwo" i jego "urzędnicy" się nie wyżywili. Bydłu POdatkowemu zawsze da się zabrać jeszcze więcej więcej, a wiać to już chyba do Afryki, więc jestem sPOkojny. Towarzysze w Brukseli wymyślili już kary finansowe dla partii nie wyznających "słusznych wartości", tzw "europejskich", więc może tędy droga?
~lolo
Takie są efekty gdy ciężkie miernoty i kłamcy wyznaczają jeszcze większe miernoty do decydowania o finansach
~ron
no wlasnie, zamiast wybrac geniusza ekonomii (wiadomo jakiego), ktory natychmiast bez względu na głebokość kryzysu bez żadnych problemow wycisnął wzrost PKB 6% i zbił deficy do 40%. Jak ? Ano za pomocą albo manny z nieba albo manewrem Orbana czyli znacjonalizowanie kasy OFE !
~Ja
Przyspieszenie miało być od 2012, później od 2013 a teraz już od 2014.
~barth
później za sprawą poprawy popytu w Europie, wzrost gospodarczy przyspieszy" - powiedział wiceminister finansów. (PAP)-a co będzie jak nie przyśpieszy?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki