2005-03-05 14:00 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Dochnal i Wieczerzak stawiają zarzuty otoczeniu prezydenta Kwaśniewskiego
Marek Dochnal i Grzegorz Wieczerzak, przesłuchiwani dziś przez sejmowe komisje śledcze, obaj stawiają zarzuty otoczeniu prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Zeznający przed komisją ds. prywatyzacji PZU Grzegorz Wieczerzak oświadczył, że na ważne procesy prywatyzacyjne końca lat 90-tych wpływał tak zwany "Klub Pałacu Prezydenckiego".
Z kolei Marek Dochnal twierdzi, że za jego aresztowaniem stoi Kancelaria Prezydenta. Według lobbysty, który zeznaje przed Sejmową Komisją Śledczą ds. PKN Orlen, prawdziwym powodem jego zatrzymania było to, że pracował nad kontraktem na alternatywę dostaw ropy do Polski.
Dochnal zeznał, że przygotowywał kontrakt z firmą z Kazachstanu na dostawę ropy za pośrednictwem rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk. Chciał w ten sposób doprowadzić do dywersyfikacji dostaw. Jego zdaniem, poprawiłoby to zaopatrzenie Polski w ropę, ale pogorszyłoby pozycję na rynku Jana Kulczyka. Dlatego - według Dochnala - został on aresztowany, a fakt ten wiąże z działaniami Kancelarii Prezydenta.
Dochnal opowiedział też komisji, dlaczego zerwał współpracę z fundacją Jolanty Kwaśniewskiej. Według niego, przychodzili do "Porozumienia bez barier" przyjaciele prezydenta, którzy choć wypraszani, stale powracali. Według Macierewicza, Dochnal określił ich bardzo ostrymi słowami, ale nazwisk nie podał, tłumacząc, że ma je w swoich zapiskach.
Pytany, czy zeznania Marka Dochnala są wiarygodne, poseł Macierewicz odpowiedział, że świadek zeznaje pod przysięgą.
Zeznający przed komisją ds. prywatyzacji PZU Grzegorz Wieczerzak oświadczył, że na ważne procesy prywatyzacyjne końca lat 90-tych wpływał tak zwany "Klub Pałacu Prezydenckiego".
Z kolei Marek Dochnal twierdzi, że za jego aresztowaniem stoi Kancelaria Prezydenta. Według lobbysty, który zeznaje przed Sejmową Komisją Śledczą ds. PKN Orlen, prawdziwym powodem jego zatrzymania było to, że pracował nad kontraktem na alternatywę dostaw ropy do Polski.
Dochnal zeznał, że przygotowywał kontrakt z firmą z Kazachstanu na dostawę ropy za pośrednictwem rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk. Chciał w ten sposób doprowadzić do dywersyfikacji dostaw. Jego zdaniem, poprawiłoby to zaopatrzenie Polski w ropę, ale pogorszyłoby pozycję na rynku Jana Kulczyka. Dlatego - według Dochnala - został on aresztowany, a fakt ten wiąże z działaniami Kancelarii Prezydenta.
Dochnal opowiedział też komisji, dlaczego zerwał współpracę z fundacją Jolanty Kwaśniewskiej. Według niego, przychodzili do "Porozumienia bez barier" przyjaciele prezydenta, którzy choć wypraszani, stale powracali. Według Macierewicza, Dochnal określił ich bardzo ostrymi słowami, ale nazwisk nie podał, tłumacząc, że ma je w swoich zapiskach.
Pytany, czy zeznania Marka Dochnala są wiarygodne, poseł Macierewicz odpowiedział, że świadek zeznaje pod przysięgą.








Dodaj komentarz