Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Znajdź profil

podaj symbol, ticker lub nazwę waloru

szukaj

Księgarnia


Psychologia inwestowania. Wydanie IV

Cena: 44,90 zł
więcej narzędzi... 

Moje spółki

TPS16.200.93%
PKN34.15-0.18%
KGH120.902.28%
PEO132.300.68%

Statystyka sesji

Statystyka sesji 2012-05-28 17:34:58
Wolumen: 193 958 249 akcji
Obrót: 984 263 974 zł

Akcje: 183 wzrosło, 131 spadło, 84 bez zmian.

Największe wzrosty:
ITB4.8018.5%
IFC5.7617.3%
RES20.5311.3%
PCI4.4010.0%
PXM1.269.6%
Największe spadki:
EMP51.50-52.1%
O2O0.49-21.0%
ASI2.17-18.1%
MAK2.81-7.9%
PRD1.08-6.9%
Najwyższe wolumeny:
PXM1.2614051184
BRS0.595472429
MDS0.544392243
TPE4.183629347
OIL1.212619439
Najwyższe obroty:
KGH120.9079496320
PEO132.3071712688
PGE17.8063213684
PKO31.4062270218
PKN34.1545350266


2009-08-07 06:00 Źródło: Miesięcznik Bank

Miesięcznik Bank

Dobry czas na akwizycje


Rozmowa z Rafałem Skowrońskim, dyrektorem Departamentu Doradztwa w Rynkach Kapitałowych BZ WBK SA


Nie tak dawno przygotowaliście Państwo interesujący raport na temat fuzji i przejęć. Sporo dzieje się, przede wszystkim na rynkach zagranicznych, ale nie można też wykluczyć, że będzie i działo się na polskim rynku...

Okresy silnych zmian koniunkturalnych, a z taką niewątpliwie mamy do czynienia dzisiaj, charakteryzują się dynamicznymi przeobrażeniami w strukturze rynku. Słabi gracze zostają boleśnie obnażeni, silni wykorzystują swoją pozycję do powiększania swoich biznesów, średniacy łączą siły. Gdy na rynku mamy do czynienia z sytuacją, że działa na nim szereg różnych, konkurencyjnych wobec siebie podmiotów, to w okresie dekoniunktury pojawia się tendencja do fuzji i przejęć. Takie zjawiska zachodzą oczywiście w każdej branży, na przykład obecnie w deweloperskiej czy dóbr konsumpcyjnych. Wielokrotnie mamy do czynienia z przypadkami przejęć podmiotów większych przez podmioty mniejsze i nikogo to nie dziwi, ponieważ za małym podmiotem stoi na przykład większa siła intelektualna akcjonariatu czy zarządzających, po prostu kapitał ludzki.

Zrobiliśmy badanie pokazujące czynniki sukcesu na polskim rynku fuzji i przejęć. Ma ono charakter porównania postrzegania naszego rynku fuzji i przejęć przez polskie firmy oraz firmy ze znaczącym udziałem kapitału zagranicznego. Między tymi dwiema grupami występują istotne różnice. Jedno, co się zawsze powtarza w odpowiedziach menedżerów i co wszyscy akceptują, to fakt, że rozwój ich branż i różnych segmentów działalności będzie podlegał obecnie dużym konsolidacjom – rynek już do tego dojrzewa. Dostrzegamy, że na polskim rynku występuje rodzaj swoistej presji konsolidacyjnej, co dotyczy wszystkich praktycznie branż. Chodzi przede wszystkim o powiększanie skali działalności, a przy tym szukanie optymalizacji kosztów w obliczu spowolnienia gospodarczego.

Czy można to zastosować również do sektora bankowego?

Sektor bankowy – osobno i bezpośrednio – nie był przedmiotem naszego badania. Obszar Rynków Kapitałowych jest jednostką, który w ramach Pionu Bankowości Inwestycyjnej BZ WBK świadczy usługi podmiotom niebankowym, przede wszystkim przedsiębiorstwom. Jednak wnioski z badania mogą być bardzo użyteczne dla bankowców.

Jakie branże były reprezentowane w badaniu, bo to również jest interesujące dla finansistów?

Wszelkie wiodące. Każda branża reprezentowana w naszym badaniu ma swoją specyfikę. Jeśli popatrzymy na tak znaczące sektory, jak energetyka czy branża chemiczna, to dostrzeżemy bardzo silne oddziaływania polityki Ministerstwa Skarbu i rządu, które wywierają silną presję na to, żeby dokończyć pewne procesy, przede wszystkim prywatyzacyjne. Czasem chodzi też o to, by zamienić quasi-prywatyzacje, które polegały na wejściu firm na giełdę, na pełną prywatyzację z udziałem partnerów strategicznych. Z drugiej strony istnieje mnóstwo obszarów działalności – na przykład w branży budowlanej i deweloperskiej – gdzie jest bardzo duże rozdrobnienie rynku i gdzie operuje szereg podmiotów o zróżnicowanej wielkości. Jest rzeczą naturalną, że na tego rodzaju rynkach będą następować szybkie konsolidacje.

Dotyczy to szczególnie rynku deweloperskiego?

Tak, między innymi, bo ta branża miała i ma swój określony profil i specyfikę. W ostatnich latach wielu deweloperów nabywało działki pod inwestycje, wchodząc potem mocno w budownictwo mieszkaniowe. Część natomiast „przesunęła się” w kierunku budownictwa obiektów komercyjnych, na przykład wielkoobszarowych sklepów, hurtowni, magazynów itp. itd. Tu też pojawia się szansa dla instytucji finansowych do uczestnictwa w tego typu transakcjach – jeśli chodzi o ich obsługę, ale także finansowanie. Badaliśmy szeroko pojętą produkcję przemysłową. Dziś jest ona w dużej defensywie, co szczególnie dotyczy np. producentów komponentów samochodowych czy sprzętu AGD. Można przypuszczać, iż spowolnienie w tych branżach jest tym większe, że ich rozwój w ostatnich latach charakteryzował się sporą dynamiką wzrostu. Obserwowaliśmy również branżę „handel i dobra szybko zbywalne”. W branży handlowej akwizycje mają szczególnie duże znaczenie. Wydaje się, że akurat sieci handlowe szczególnie łatwo ze sobą integrować. Duże znaczenie odgrywa tu skala przejęcia; szczególna dbałość przywiązywana jest do optymalizacji logistyki i zarządzania dystrybucją.

Z kolei różne opinie słyszy się o kondycji branży motoryzacyjnej. Uważam, że można ocenić ją od dwóch stron: popytowej, gdzie według ostatnich informacji istnieją spore wahania jeśli chodzi o rynek pierwotny. U dostawców komponentów i części do samochodów, ale także chemii „użytkowej” dla motoryzacji widać spory zastój. Widać to w portfelach zamówień i to, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się poprawy. IV kwartał ubiegłego roku i I kwartał tego były bardzo słabymi okresami. Są jednak pewne oznaki pojawiającego się optymizmu opierającego się w niektórych branżach na odnotowaniu faktu zahamowania tempa spadku. Ale trudno nazwać to jeszcze trwałym ożywieniem.

A jak Pan widzi przyszłe kształtowanie się sytuacji na polskim rynku bankowym, gdzie nie tylko następują coraz częściej połączenia banków, ale może dojść także do ich przejęć?

Sektor bankowy ma swoją oczywistą specyfikę. Jest bowiem mocno regulowany odpowiednimi przepisami. Sposób postrzegania tego biznesu jest podobny, jak każdego innego. Każdy okres dekoniunktury czy wahań na rynku sprzyja przetasowaniom na rynku. Czas, z jakim mamy do czynienia obecnie jest oczywistym następstwem tego, co działo się wcześniej – jest to okres „rozglądania się” różnych podmiotów na rynku pod kątem ewentualnych zakupów inwestycyjnych. Obecne wyceny rynkowe są atrakcyjne. Wielu jest „ściśniętych” koniecznością i wielu nadal wybiera się na zakupy.

A czy w kontekście obecnej sytuacji określenie dokonujące się „fuzje i przejęcia” nie jest trochę na wyrost szafowanym hasłem, nieodzwierciadlającym rzeczywistości? W kryzysie firmy mówią o okazjach rynkowych, a działają często inaczej, po prostu akumulując kapitał...

Z naszych analiz wynika, że firmy obawiają się presji konsolidacyjnej i również w procesach konsolidacyjnych upatrują szans na obronę. Jednak ich stopień przygotowania do transakcji jest nierówny. Aż 62 proc. polskich firm nie przeprowadza wyliczeń dotyczących korzyści płynących z zawieranych transakcji fuzji i przejęć – to pokazuje nasze badanie. Inny niepokojący wynik wskazuje, że aż 36 proc. firm nie prowadzi wyliczeń dotyczących godziwej wartości kupowanych aktywów. Przy tym – jak to zostało już wspomniane – polskie firmy przygotowują się do transakcji fuzji i przejęć znacznie mniej starannie, niż firmy z zachodnim kapitałem. Zgromadzone dane pokazują również wyraźną różnicę, jeśli chodzi o działania spółek notowanych i nienotowanych na giełdzie. Z kolei spółki giełdowe lepiej przygotowują się do fuzji i przejęć, przeprowadzają te procesy z większą starannością i częściej zatrudniają wyspecjalizowane w tej tematyce podmioty. W Polsce nie ma ani tradycji rozwoju poprzez fuzje i przejęcia, ani kultury korzystania ze wsparcia w tych procesach ze strony specjalistycznych firm. Konsekwencją tych dwóch faktów jest cały czas właśnie niewielka konsolidacja większości sektorów naszego rynku oraz niewielka liczba fuzji i przejęć, o których możemy powiedzieć, że zostały zakończone sukcesem Najczęstszym błędem popełnianym przez polskie firmy jest brak dokładanych wyliczeń dotyczących korzyści, jakie firma uzyska z transakcji.

Instytucje finansowe po okresie szybkiej budowy portfeli kredytowych dla klientów korporacyjnych wyhamowały akcję kredytową i zainicjowały przegląd swoich portfeli. Teraz, gdy przyszło przyhamowanie gospodarki, powstała konieczność dokonania weryfikacji portfeli kredytowych, a w niektórych przypadkach także przykładanych do finansowania ryzyk. Pewne branże, które były do tej pory przez daną instytucję szczególnie dobrze postrzegane, teraz wpadły „pod lupę”. W niektórych przypadkach okazuje się bowiem, że dany podmiot udzielił już sporo kredytów, niejako „nasączył” daną firmę czy całą branżę finansowaniem i nie powinien już dalej tego robić. W warunkach osłabienia gospodarczego finansujący dokładniej przyglądają się każdej wydanej złotówce. Gdy rośnie ryzyko, wraz z nim rosną także oczekiwania i wymagania wobec przedsiębiorcy. Trzeba to podkreślić, że istnieje szereg całych branż, które nie są oceniane w kategorii branż rokujących nadzieję na szybki rozwój – z różnych powodów, nie tylko gospodarczego spowolnienia. Takie firmy mają nie tylko problemy z pozyskaniem finansowania dłużnego, ale również mizerne perspektywy pozyskania kapitału z giełdy czy od funduszy private equity. Jest to całkowicie racjonalne i w pełni uzasadnione.

Rozmawiał: Robert Azembski

Więcej w lipcowo-sierpniowym wydaniu Miesięcznika Finansowego BANK

Zaprenumeruj BANK





Auta dla Firm w Super Ofercie!

Fiat Professional : Ducato, Doblo, Scudo, Fiorino
Sprawdź rabaty w Viamot – Dealer w Krakowie!

Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: