W czwartek na rynku walutowym trwa korekta kursu dolara, który zdecydowanie zyskuje na wartości względem euro. Amerykańskiej walucie pomogły też dane z gospodarki, których w ostatnich dniach raczej nie było zbyt wiele.
Lepiej od prognoz wypadły dane o zamówieniach na dobra trwałe, które co prawda zmniejszyły się w marcu o 0,3% m/m (wobec mediany prognoz na poziomie 0,1%), lecz bez uwzględnienia bardzo zmiennych i nieprzewidywalnych zmian zapotrzebowania na pojazdy wskaźnik ten wzrósł o 1,5% m/m.
Ekonomistów ucieszył zwłaszcza prawie 7-procentowy wzrost zamówień w przemyśle maszynowym, który korzysta na dobrej koniunkturze na rynkach wschodzących oraz jest premiowany przez słabego dolara.
Dobre informacje napłynęły też z rynku pracy, gdzie w zeszłym tygodniu po zasiłki dla bezrobotnych zgłosiło się 342 tysiące ludzi, czyli o 30 tys. mniej niż tydzień wcześniej. Tymczasem analitycy spodziewali się wyniku na poziomie 380 tys.
Dzięki temu o godzinie 14:50 rynek walutowy wyceniał euro na 1,5722 dolara, czyli o ponad 1% niżej niż na zamknięciu wczorajszych kwotowań. Względem jena „zielony” umocnił się o 0,4%, osiągając wartość 103,64 jenów.
Jednakże optymizm odnośnie dolara może się zmniejszyć już o godzinie 16:00, kiedy to Departament Handlu opublikuje dane o sprzedaży nowych domów. Ekonomiści prognozują, że liczba ta zmniejszy się o 0,8% m/m i wyniesie 585 tys.
K.K.
































































