O kilku lat przy konstruowaniu budżetu gminy powtarzany jest ten sam manewr: po stronie wpływów z podatków od huty zapisywane jest 20 mln zł i od razu kwota ta jest księgowana po stronie strat. Odpuszczanie długów nazywa się w języku ekonomistów restrukturyzacją zobowiązań podatkowych HCz stanowiących dochody budżetu gminy. I w restrukturyzacji kryje się szansa, że miasto coś tam z wierzytelności odzyska. Restrukturyzacja jest bowiem warunkiem istnienia HCz.
Rezygnacja miasta z egzekwowania hutniczych długów może być jednak dla przedsiębiorstwa niebezpieczna. Komisja Europejska od dziesięciu miesięcy sprawdza czy wcześniejsze redukcje zadłużenia HCz w stosunku do miasta nie były niedozwoloną pomocą publiczną.
Dziennik Zachodni
(js)





























































