REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dla 35 proc. Polaków benefity ważniejsze niż zarobki

2017-04-26 06:35
publikacja
2017-04-26 06:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Dla co trzeciego pracownika to nie pensja, a pozapłacowe bonusy mają zasadnicze znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zmianie pracy. Wśród atrakcyjnych dodatków Polacy wymieniają m.in. ubezpieczenia zdrowotne i grupowe na życie. Blisko połowa pracowników przyznaje jednak, że w ich firmach nie ma możliwości przystąpienia do takiego ubezpieczenia - wynika z badania przeprowadzonego dla Nationale-Nederlanden. Problem dotyczy zwłaszcza osób zatrudnionych w małych i średnich firmach oraz pracujących na umowach cywilnoprawnych.

Dla 35 proc. Polaków benefity ważniejsze niż zarobki
Dla 35 proc. Polaków benefity ważniejsze niż zarobki
fot. simpson33 / / YAY Foto

- Dla pracowników z segmentu małych i średnich przedsiębiorstw to nie pensja zasadnicza jest najważniejsza przy wyborze pracodawcy lub też przy decyzji o jego zmianie. Istotne są bliskość miejsca zamieszkania, miła atmosfera w pracy oraz to, że pracodawcy oferują różnego rodzaju dodatkowe benefity pozapłacowe. Wśród nich jako najważniejsze wymieniane są ubezpieczenia zdrowotne oraz ubezpieczenia grupowe na życie zarówno dla pracowników, jak i dla członków ich rodzin - wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Michał Jakubowski, dyrektor Departamentu Klienta Korporacyjnego i Partnerów Zewnętrznych w Nationale-Nederlanden Towarzystwie Ubezpieczeń na Życie.

Co trzecia osoba wskazuje, że przy wyborze pracodawcy liczą się dla niej pozapłacowe bonusy. To wyjątkowo istotne w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, które rzadko oferują benefity tego typu.

Pozapłacowe elementy wynagrodzenia - takie jak ubezpieczenie na życie - największym powodzeniem cieszą się wśród studentów (90 proc.) i osób pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych (50 proc.). Jako atrakcyjne bonusy pozapłacowe wymieniane są ubezpieczenie grupowe na wypadek utraty zdrowia (dla połowy badanych pracowników), ubezpieczenie zdrowotne i grupowe ubezpieczenie na życie (po 40 proc.). Ponad 60 proc. wskazuje, że możliwość przystąpienia do ubezpieczenia grupowego byłaby dla nich atrakcyjna. Wskazują na to prawie wszyscy zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych i trzy czwarte pracujących na etacie.

- Na rynku MŚP jest bardzo dużo firm, które w ogóle nie oferują ubezpieczenia. Pracownicy coraz częściej naciskają na swojego pracodawcę, żeby wyszedł z inicjatywą zawarcia tego typu polisy i objęcia pracowników ochroną. Największe obawy pracowników to wypadki oraz poważne zachorowania, na skutek których nie będą w stanie pracować i utrzymać rodziny. Takie ubezpieczenie zabezpiecza również na wypadek śmierci pracownika, zapewniając rodzinie środki na życie. Te dwa elementy, czyli ochrona życia i zdrowia, są w tej chwili najbardziej pożądane, szczególnie wśród pracowników małych i średnich przedsiębiorstw - tłumaczy dyrektor w Nationale-Nederlanden.

Wakacje na giełdzie

Ubezpieczenia grupowe gwarantują wsparcie finansowe przy różnych wydarzeniach losowych - w przypadku niezdolności do pracy ze względu na chorobę czy wypadek wypłacana jest comiesięczna renta. Możliwości przystąpienia do takiego ubezpieczenia nie ma jednak blisko połowa badanych (44 proc.).

- Obecnie w Polsce ubezpieczonych jest łącznie ok. 10 mln pracowników i członków ich rodzin. W segmencie MŚP szacujemy, że jest to 3-4 mln osób, ale 2-2,5 mln wciąż nie ma tego typu ubezpieczenia. Dlatego coraz więcej pracowników wychodzi z inicjatywą do swoich pracodawców, żeby zawarli umowy ubezpieczenia grupowego - mówi Michał Jakubowski.

W Polsce działa ok. 1,7 mln małych i średnich przedsiębiorstw zatrudniających ok. 5-6 mln pracowników. Jeśli doliczymy do tego kilka milionów członków rodzin pracowników, okazuje się, że to bardzo duża grupa, spośród której nie wszyscy mają szansę korzystania z pakietu benefitów.

- Wydawałoby się, że małe przedsiębiorstwo ma mniejszą siłę przebicia czy mniejsze możliwości wynegocjowania dobrych warunków. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie - bardzo wiele firm zdecydowało się postawić na segment małego i średniego przedsiębiorcy jako rynek strategiczny do dalszego rozwoju i stworzyło specjalne oferty i produkty dla tych podmiotów - wyjaśnia dyrektor Nationale-Nederlanden.

Możliwość przystąpienia do ubezpieczenia mają firmy zatrudniające nawet kilku pracowników. Polisą mogą zostać objęci wszyscy pracownicy, niezależnie od rodzaju umowy, przy górnym limicie wieku 75 lat.

- Przy ubezpieczeniu grupowym pracownik zyskuje bardzo dobrą relację składki do sumy ubezpieczenia. Pracodawca może zafundować pracownikom składkę, współfinansować ją razem z pracownikami lub zdecydować się jedynie podpisać polisę ubezpieczeniową, a wszystkie składki będą wtedy płacone przez samych pracowników z ich pensji - tłumaczy Michał Jakubowski.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
NATO wskazuje priorytety technologiczne do 2035 r. Polskie firmy wiedzą, w co inwestować
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Keks
A czy o wiele ciekawszym nie jest temat umowy jaką " miała zawrzeć firma Aleksandra grada ze spółką zależną PGNiG-e". (Money.pl) ???
Taki tam lukretywny interes...ale ważniejszy jest rzecznik MON...
~Kasia
Ja całą wypłatę pobieram w formie bonów na fitness. To bardzo korzystne rozwiązanie dla osób aktywnych, dbających o sylwetkę, wybierających nowoczesny styl życia.
~spostrzegawczy
Badanie przeprowadzone dla Nationale-Nederlanden. Gdyby badanie zleciła Milka, to okazało by się, że marzeniem pracownika jest wypłata w czekoladzie...
~123
U mnie pracodawca zatrudnił ukraińców za 1000 zł,wystarczyły 3 miesiące i kupił sobie nowe A6 a pracownicy zero podwyżek i premii.Im tańszy pracownik tym lepiej.Niewolnictwo,wyzysk XXI wieku.
~zeflik
Zatrudnił Ukraińców, bo Polaków chętnych nie było. Skoro zatrudniał, to znaczy, że ma więcej pracy czyli zamówień, czyli więcej zarabia. A Audi to dziś może byle gołodupiec jeździć, bo mają świetne finansowanie.
~Full
Bankier - Agencja Reklamowa
~dfsdfsdfsdf
ale bzdura. Obecnie pseudopracodawcy żeby nie dawać podwyżek wprowadzają jakąś ściemę w postaci dodatkowych profitów które są mało warte. Ludzie chcą żyć i zarabiać a nie być mamieni dodatkami. Ciekawe która organizacja pracodawców zapłaciła za te wypociny
~dgdbh
A zamiast dać zarobić pracownikom to płacą firmom oferującym różne niewiele warte karty, dla których jest to duże źródło dochodów i przyczyna ich istnienia.
~zeflik
Spójrz na pasek z wypłaty, a się dowiesz kto cię orżnął. To co masz 'do ręki' to raptem 60% tego co wydał na ciebie pracodawca.
~zeflik odpowiada ~dgdbh
Przyczyną ich istnienia są sakramenckie koszty- podatki nałożone na pracę.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki