REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dariusz Filar: Banki już płacą podatek CIT, nie trzeba ich dodatkowo obiążać

2010-09-08 12:26
publikacja
2010-09-08 12:26
Dodaj Bankier.pl w Google
Gość Radia PiN

Dariusz Filar

08.09.2010 r.

Cezary Szymanek: Gościem radia PiN jest Dariusz Filar - członek Rady Gospodarczej przy premierze i był członek Rady Polityki Pieniężnej. Dzień dobry panie profesorze.

Dariusz Filar: Dzień dobry.

CS: To panie profesorze na początek testowe pytanie - podatek od banków, jest pan „za”, przeciw czy nie ma zdania?

DF: Jestem przeciw…

CS: Dlaczego?

DF: Zaraz powiem dlaczego, bank to jest przedsiębiorstwo, tak jak każde inne przedsiębiorstwo, banki płacą podatek CiT, jeśli dobrze pamiętam zapłaciły w roku ubiegłym dwa i pół miliarda złotych i zwłaszcza w warunkach polskich, gdzie banki nie korzystały
z pomocy państwa. My nie jesteśmy w takiej sytuacji jak banki, które działają na terenie Wielkiej Brytanii. Ja nie widzę powodu, aby dodatkowo ten akurat sektor obciążać. Na tej samej zasadzie, by można by powiedzieć: wprowadźmy dodatkowy podatek dla telefonii komórkowej, bo ludzie dużo rozmawiają.

CS: A argument opozycji, że lepiej wprowadzić podatek od banków, niż podwyższać podatek VAT by nie obciążać ludzi tym, że budżet potrzebuje pieniędzy do pana nie trafia?

DF: To jest znowu bardzo populistyczne sformułowanie dlatego, że banki obciążone większym podatkiem musiałyby gdzieś szukać kompensaty tego podatku…

CS: Czyli na kliencie.

DF: Oczywiście i to prędzej czy później uderzyłoby w klienta, ale tu jest więcej powodów, żeby być przeciwnym dlatego, że to jest po prostu zaburzanie normalnego funkcjonowania sektora i zaburzanie tych zadań, które powinien realizować czyli dostarczać kredytu gospodarce.

CS: Panie profesorze jeżeli taki projekt w rządzie powstanie Rada Gospodarcza przy premierze opowie się przeciwko takiemu pomysłowi?

DF: Znaczy ja nie wiem czy w ogóle taki pomysł powstanie. Jeżeli powstanie nie wiem czy będzie konsultowany z Radą Gospodarczą.

CS: A powinien być?

DF: To są decyzje premiera w jakich kwestiach chce zasięgać opinii Rady Gospodarczej.

CS: Ale gdyby był konsultowany?

DF: Sądzę, że gdyby był konsultowany, to na ile znam poglądy w Radzie to nie sądzę, żeby uzyskał poparcie.

CS: Budżet 2011 - coraz częściej wybija się taka opinia, że jeżeli tylko skończy się na samej podwyżce podatku VAT, o jeden punkt procentowy, to możemy skończyć może nie z aż takimi problemami, ale z podobnymi jak Grecja.

DF: Znowu myślę jest to przesadne. Ja bym ten budżet, który znamy już w tej chwili określił tak, że to jest budżet pewnego uspokojenia sytuacji, powstrzymania czy przyhamowania przynajmniej negatywnych zjawisk, natomiast rzeczywiście nie jest to budżet przełomu, nie jest to budżet sprawiający, że w kolejnych latach będziemy mieli nie tylko zahamowanie narastania nierównowagi finansów publicznych, ale powrót na ścieżkę ku równowadze. Taki on nie jest.

CS: No właśnie, bo on naprawdę chyba nie bierze pod uwagę roku chociażby 2012, bądź 2013.

DF: Nie, on jest zdecydowanie zorientowany na rok przyszły.

CS: Budżet wyborczy?

DF: Do pewnego stopnia tak, tylko że, nie wyborczy w tym sensie, że zawierający jakieś specjalnie obietnice, zachęty, czy przysłowiową kiełbasę wyborczą, natomiast wyborczy
w tym sensie, że starający się uniknąć konfliktowania jakichkolwiek grup społecznych,
z punktu widzenia zmian w polityce, które gdyby były byłyby bolesne, to oczywiste.

CS: Jest pan rozczarowany, że jest takie krótkowzroczne podejście w tym projekcie budżetu?

DF: Ja rozumiem takie podejście. My jesteśmy wciąż w takim skoncentrowanym cyklu wyborczym, który trwa i będzie trwał przez rok przyszły, widzimy co się dzieje w krajach europejskich, który powiedziałbym mają większe wyzwania, niż my i gdzie się próbuje rzeczywiście radykalne zmiany przeprowadzać, ostatni przykład mamy we Francji, miliony na ulicach, chociaż oni mają tradycję organizowania tych wielkich manifestacji.

CS: Szczególnie jeżeli chodzi o wiek emerytalny.

DF: Tak. Tego się w tej chwili nie robi. Natomiast powiedziałbym tak, że myślę, że po zakończeniu cyklu wyborczego sprawa zasadniczych zmian w finansach publicznych tak czy inaczej musi powrócić.

CS: Kończąc temat budżetu - myśli pan, że jednoprocentowa podwyżka podatku VAT wystarczy?

DF: Znaczy wydaje się, że łącznie ze wszystkimi manewrami, które w budżecie przeprowadzono, to pozwoli zachować w tym najbliższym roku 2011 pewną doraźną równowagę.

CS: Dziś przed południem, spotkanie starej Rady Polityki Pieniężnej z nową Radą Polityki Pieniężnej, spotkanie dotyczące no właśnie czego?

DF: To jest seminarium naukowe, organizowane przez Narodowy Bank Polski, na którym rzeczywiście stara i nowa rada się spotka, a tematem tego seminarium jest proces przygotowywania założeń polityki pieniężnej, które przypomnę składane są razem z projektem budżetu przez Narodowy Bank Polski.

CS: Jak w takim razie w przyszłym roku powinna wyglądać pana zdaniem polityka pieniężna?

DF: Znaczy to jak ona powinna wyglądać, to jest oczywiście całkowicie decyzja aktualnie Rady Polityki Pieniężnej….

CS: Oczywiście, ale pan w tej chwili już może nam powiedzieć….

DF: To seminarium dzisiejsze raczej ma za zdanie skupić się na kwestiach metodologicznych w procesie. My mieliśmy pewien wypracowany model przygotowywania założeń, tam była tak zwana część kanoniczna, czyli przyjęty przez nas opis bezpośredniego celu inflacyjnego, była zawsze ocena polityki pieniężnej w roku mijającym i oczekiwania co do przyszłego i wreszcie były narzędzia polityki pieniężnej. Takie trzy części zawsze w założeniach prezentowaliśmy
i ten kształt założeń powstał jako dorobek rady poprzedniej kadencji, on był inny, niż
w wypadku rady pierwszej rady. Ja sądzę, że koledzy teraz z nowej rady chcieliby zaznaczyć swój etap odpowiedzialności za politykę pieniężną, więc pewnie chcą jakiejś modyfikacji,

w tym modelu założeń dokonać, jesteśmy my tu jesteśmy gotowi podzielić się naszymi doświadczeniami.

CS: No to krótko w takim razie panie profesorze, głosem już komentatorskim, bo może pan już z czystym sercem na ten temat mówić, czy rada polityki pieniężnej powinna zmienić nastawienie w polityce monetarnej?

DF: Znaczy jest kwestia czy będzie się posługiwała nastawieniem, czy nadal będzie to przyjęty przez nas….

CS: Unika pan odpowiedzi…

DF: Nie, nie unikam. Znaczy gdyby pan mnie pytał wprost czy uważam, że nadchodzi moment zacieśnienia w polityce pieniężnej….

CS: Pytam.

DF: To odpowiedziałbym, że tak. W moim przekonaniu istnieją….

CS: Czyli podwyżka stóp procentowych?

DF: Tak, tylko parę słów jaka.

CS: Tylko krótko, bo nam się kończy czas.

DF: Dobra ja cały czas przypominam o tym, że zawsze to co się dzieje faktycznie z inflacją, to nie jest wynik tego co Rada robiła półtora roku, dwa lata temu. To, że inflacja dzisiaj jest zgodna z celem, to są decyzje z roku 2008, więc patrząc na możliwość pewnych zagrożeń inflacyjnych w roku 2012 ja byłbym skłonny w tej chwili stopy podnieść, ale nie rozpoczynać cyklu zacieśniania.

CS: Czyli co, na początek dwadzieścia pięć?

DF: Może nawet o pięćdziesiąt punktów, ale z komunikatem takim: zacieśniamy, żeby zabezpieczyć się przed przyszłymi zagrożeniami.

CS: Profesor Dariusz Filar, członek Rady Gospodarczej przy premierze, były członek Rady Polityki Pieniężnej. Dziękuję bardzo.

DF: Dziękuje bardzo.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~nnx
"Jesli opodatkujemy ZYSKI bankow, ktore i tak sa transferowane za granice to skad pewnosc ze wzrosnie koszt obslugi"
Chłopie to w takim razie dlaczego nie skroić im odrazu całego zysku ?????
albo jeszcze więcej - niech płącą za przywilej działania na naszym rynku
ehhhhhhhhhhh
infinum
~kosikm A co Cię obchodzi gdzie jest transferowany zysk? Ty go wypracowałeś, że uzurpujesz sobie prawo do dysponowania tym zyskiem?

Filar dobrze prawi - bank, to przedsiębiorstwo jak każde inne.
Niby dlaczego ma płacić coś ponad CIT?

To tak jakby przyszedł do Ciebie US i powiedział:

"Obywatelu 'kosikm'
~kosikm A co Cię obchodzi gdzie jest transferowany zysk? Ty go wypracowałeś, że uzurpujesz sobie prawo do dysponowania tym zyskiem?

Filar dobrze prawi - bank, to przedsiębiorstwo jak każde inne.
Niby dlaczego ma płacić coś ponad CIT?

To tak jakby przyszedł do Ciebie US i powiedział:

"Obywatelu 'kosikm' jesteście Nam należni PIT, VAT i dodatkowo podatek za nick na literę K. I nie pytajcie dlaczego akurat na K, bo to nie wasza sprawa. Płacić i nie gadać.

I żebyście tu sobie nie myśleli kosikm, że możecie transferować gdzieś tam swoje dochody - macie wydawać pieniądze tylko w kraju, bo nam popyt spada.
Zrozumiano, towarzyszu kosikm?"

Brzmi znajomo?

~kosikm
Dlaczego nie dopytują. Jesli opodatkujemy ZYSKI bankow, ktore i tak sa transferowane za granice to skad pewnosc ze wzrosnie koszt obslugi? Tym bardziej patrzac na konkurencje panujaca w tym sektorze. Dlatego majac wybor vat ktory zabija popyt wewn czy zyski bankow, ja jestem za bankami

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki