2007-03-08 06:22 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Czy supersojusz strategiczny Unii Europejskiej i Rosji jest możliwy?
Rosyjski politolog Siergiej Karaganow postuluje stworzenie supersojuszu strategicznego Unii Europejskiej i Rosji. Jego artykuł zamieszcza "Dziennik".
Politolog pisze, że europejscy politycy i politolodzy pracują nad strategiczną wizją przyszłości i sposobem wyprowadzenia Unii z obecnego impasu. "Są różne wyjścia. Albo stworzenie quasi-federacyjnego państwa, na co jednak Europejczycy się nie zgodzą. Albo przyznanie, że kurs na polityczne zjednoczenie, wspólną politykę zagraniczną i obronną okazał się błędny" - pisze Karaganow przyznając, że odejście od tego kursu będzie trudne do wykonania. Jego zdaniem, istnieje jeszcze trzecia możliwość: "stworzenie supersojuszu strategicznego z Rosją, jej siłami zbrojnymi i potencjałem". Do czegoś takiego Europejczycy są jednak na razie całkowicie nieprzygotowani. Zdaniem Karaganowa, Rosja powinna w tej sytuacji czekać. "Nie wykłócać się o drobiazgi, też nie ustępować, ale współpracować na poziomie konkretnych małych spraw i projektów. I może się doczekać, oczywiście jeśli nie upadnie jako cywilizacja, nie popadnie w izolacjonizm i będzie stale się umacniać. Za kilka lat nieuchronnie słabnący Europejczycy rozważą proponowaną przeze mnie "trzecią możliwość". Zacznie się wtedy nowa faza zbliżenia Rosji i Europy, która przyniesie korzyści wszystkim Europejczykom - od Atlantyku po Władywostok" - pisze w "Dzienniku" rosyjski politolog.
"Dziennik" 08 03/Siekaj/pul
Politolog pisze, że europejscy politycy i politolodzy pracują nad strategiczną wizją przyszłości i sposobem wyprowadzenia Unii z obecnego impasu. "Są różne wyjścia. Albo stworzenie quasi-federacyjnego państwa, na co jednak Europejczycy się nie zgodzą. Albo przyznanie, że kurs na polityczne zjednoczenie, wspólną politykę zagraniczną i obronną okazał się błędny" - pisze Karaganow przyznając, że odejście od tego kursu będzie trudne do wykonania. Jego zdaniem, istnieje jeszcze trzecia możliwość: "stworzenie supersojuszu strategicznego z Rosją, jej siłami zbrojnymi i potencjałem". Do czegoś takiego Europejczycy są jednak na razie całkowicie nieprzygotowani. Zdaniem Karaganowa, Rosja powinna w tej sytuacji czekać. "Nie wykłócać się o drobiazgi, też nie ustępować, ale współpracować na poziomie konkretnych małych spraw i projektów. I może się doczekać, oczywiście jeśli nie upadnie jako cywilizacja, nie popadnie w izolacjonizm i będzie stale się umacniać. Za kilka lat nieuchronnie słabnący Europejczycy rozważą proponowaną przeze mnie "trzecią możliwość". Zacznie się wtedy nowa faza zbliżenia Rosji i Europy, która przyniesie korzyści wszystkim Europejczykom - od Atlantyku po Władywostok" - pisze w "Dzienniku" rosyjski politolog.
"Dziennik" 08 03/Siekaj/pul

Dodaj komentarz