REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy rząd przestrzelił prognozy budżetowe?

Krzysztof Kolany2012-04-19 06:50główny analityk Bankier.pl
publikacja
2012-04-19 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google
Wykonanie budżetu państwa w pierwszym kwartale było alarmująco słabe. Czyżby prognozy ministerstwa finansów miały się okazać zbyt optymistyczne?

Tylko od stycznia do marca w kasie państwa zabrakło blisko 23 miliardów złotych. To 65,6% deficytu, jaki rząd zaplanował w ustawie budżetowej - poinformowało ministerstwo finansów. Inwestorzy i analitycy przyjęli tę informację ze spokojem, a znani ze swej niewiedzy politycy całkowicie ją zignorowali.

Rząd szybko wydaje pieniądze


Jednakże słabe wyniki budżetu są na tyle niepokojące, że należy im się więcej uwagi. Rok i dwa lata temu po marcu wykonanie deficytu sięgało 43,5%. W kryzysowym roku 2009 było to 61,7% - czyli mniej niż obecnie. W marcu 2008 roku budżet państwa odnotował 1,8 mld zł nadwyżki.

Rządowi urzędnicy nie mieli najmniejszych problemów z wydawaniem pieniędzy. Po trzech miesiącach roku wydatki zrealizowano w 26,3%. Szczególnie sprawnie szło przekazywanie pieniędzy zagranicznym inwestorom - koszty obsługi długu zagranicznego sięgnęły niemal 5 mld złotych, czyli 45,8% tegorocznego planu. W podobnym stopniu wykonano plan rozliczeń z budżetem Unii Europejskiej, na co wydano 7,1 mld zł. Dziura bez dna zwana Funduszem Ubezpieczeń Społecznych w trzy miesiące pochłonęła 12,9 mld zł dotacji, czyli aż 32,3% tegorocznego planu.

Jeszcze bardziej wyraziste są liczby bezwzględne. W trzy miesiące rząd wydał 86,5 mld złotych, czyli o 6,4 mld zł (o 8%) więcej niż rok wcześniej. Deficyt wyniósł 22,96 mld zł wobec 17,5 mld zł rok temu, 22,7 mld zł dwa lata temu i 11,2 mld zł w 2009 roku.

Kłopoty z podatkami


Początek roku przynosi kumulację niektórych wydatków państwa, co często przekłada się na szybki przyrost deficytu w miesiącach zimowych. Jednakże tym razem sprawa jest poważniejsza, ponieważ wyraźne braki widać po stronie dochodów. Mimo podwyżek podatków (akcyza, składka rentowa, a od kwietnia także podatek miedziowy), wysokiej inflacji i wyższej płacy minimalnej do końca marca wykonano tylko 22,3% planu wpływów podatkowych. To mniej niż w poprzednich dwóch latach i prawie tyle samo co w fatalnym, pierwszym kwartale roku 2009.

O ile jeszcze pobór podatku od dochodów osobistych (PIT) mieści się w normie, to zaskakuje kiepska realizacja wpływów z VAT-u i przede wszystkim podatku od przedsiębiorstw (CIT). Z tego ostatniego źródła do kasy państwa wpłynęło tylko 20,1% tegorocznego planu wobec 28,5% przed rokiem i 23,8% trzy lata temu.

Słabe wpływy podatkowe świadczą o postępującym spowolnieniu wzrostu gospodarczego w Polsce. Firmy są mniej rentowne, a wysoka inflacja i najwyższe od pięciu lat bezrobocie ograniczają konsumpcję. Taki sam efekt mają podwyżki akcyzy na olej napędowy i tytoń. Idę o zakład, że przedsiębiorczy Polacy już znaleźli sposoby na uniknięcie coraz wyższych podatków.

Mimo to tegoroczny budżet zapewne uda się zrealizować. W sukurs ministrowi finansów przyszedł Narodowy Bank Polski, który zasili kasę państwa przeszło 8 mld złotych z zeszłorocznego zysku. Tego wpływu nie zaplanowano w ustawie budżetowej i pozwoli on sfinansować aż 23,3% tegorocznego niedoboru. Jednakże zgodnie z zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej transfer ten nie obniży deficytu sektora finansów publicznych i na papierze deficyt pozostanie bez zmian.

Krzysztof Kolany

Bankier.pl

Komentuje Piotr Lonczak, analityk obszaru Inwestowanie Bankier.pl

Zysk NBP to dodatkowa inflacja

Zysk NBP nie ma takiego charakteru jak zysk przedsiębiorcy, na przykład handlującego odzieżą. Bank centralny generuje zysk w wyniku skomplikowanych operacji księgowych, oderwanych od rynkowych zasad, zgodnie z którymi funkcjonują zwykłe firmy. Zysk NBP należy traktować raczej jako dodruk pieniądza, dlatego prawie 8,2 mld złotych przekazanych do budżetu będzie podwyższać inflację, z którą władze monetarne rzekomo walczą.



Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~Caesar
Jest taka nienowa piosenka L.Coehna "Everybody Knows". Otóż wszyscy obeznani z finansami i gospodarką doskonale wiedzą co się dzieje - spada realna produkcja i realna siła nabywcza a rząd ma projekty typu "przeksięgowanie składek OFE", wydłużenie wieku emerytalnego, "uszczelnienie" podatków (np. Belki Jest taka nienowa piosenka L.Coehna "Everybody Knows". Otóż wszyscy obeznani z finansami i gospodarką doskonale wiedzą co się dzieje - spada realna produkcja i realna siła nabywcza a rząd ma projekty typu "przeksięgowanie składek OFE", wydłużenie wieku emerytalnego, "uszczelnienie" podatków (np. Belki - który Sam Donald obiecywał znieść) ale za to w ramach "cięć" radykalnie wzrosło liczebnie i na głowę zatrudnienie w administracji państwowo-samorządowej. Deficyt gwałtownie rośnie, podobnie bezrobocie, ceny towarów i emigracja... Ale orkiestra gra do końca, byle roczek dłużej u korytka....Podziwialiśmy wyniki kryzysu w Grecji i wielka radość (zwłaszcza wśród urzędników) że nie jesteśmy w strefie euro, bo konieczne byłyby "bolesne cięcia w wydatkach" ...Czyli np wrócilibyśmy z zatrudnieniem w administracji do poziomu z roku 1989. Otóż nic bardziej błędnego - kryzys w Polsce, gdy wypełznie spod dywanu będzie 10 razy gorszy niż w Grecji - po 1989 nie było wielkiej pomocy dla Polski, tylko plan Balcerowicza w wyniku którego zbankrutowało połowę firm - a Grecja dostaje "na biegu" miliardy za miliardami. Polskę wszyscy będą mieli gdzieś - bo przecież bankructwo Polski nie zabije Euro...
~gosc
Jeszcze tak dobrze Polakom się nie żyło.
To dzięki ekipie Mazowieckiego, któremu wczoraj oligarchowie odśpiewali 120 lat.
Jak patrzę i słyszę te osoby rządzące Polakami to nie mam wątpliwości , że Polska jest zieloną wyspą.
Mazowiecki, Gieremek, Bartoszewski, Balcerowicz, Suchocka, Buzek, Bielecki, Marcinkiewicz, Applebaum,
Jeszcze tak dobrze Polakom się nie żyło.
To dzięki ekipie Mazowieckiego, któremu wczoraj oligarchowie odśpiewali 120 lat.
Jak patrzę i słyszę te osoby rządzące Polakami to nie mam wątpliwości , że Polska jest zieloną wyspą.
Mazowiecki, Gieremek, Bartoszewski, Balcerowicz, Suchocka, Buzek, Bielecki, Marcinkiewicz, Applebaum, Waltz, Boni, Lewandowski, Michnik, Solorz, Belka, Rosati, Niesiołowski, Pitera.
~Trsx.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Polska zdecydowała dofinansować Międzynarodowy Fundusz Walutowy kwotą 8 miliardów dolarów. Szefowa Funduszu Christine Lagard podziękowała władzom naszego kraju za wsparcie.
~mg
Nie przesadzał bym z tak alarmistycznym nastrojem, skala niedoboru w dochodach to około 3-4 mld i to jest sporo, ale nie ma dramatu póki co. Zwracał bym uwagę, że dochody przyspieszą, ze względu na wzrost podatków w dalszej części roku: podatek miedziowy, wzrost składki rentowej, wzrost składki chorobowej.

Wreszcie: coś nie
Nie przesadzał bym z tak alarmistycznym nastrojem, skala niedoboru w dochodach to około 3-4 mld i to jest sporo, ale nie ma dramatu póki co. Zwracał bym uwagę, że dochody przyspieszą, ze względu na wzrost podatków w dalszej części roku: podatek miedziowy, wzrost składki rentowej, wzrost składki chorobowej.

Wreszcie: coś nie tak było z marcem i nie do końca wiadomo czemu:
po lutym dochody były wyraźnie znacznie lepsze od zeszłorocznym, także wcześniej mf szacowała dużo lepsze wpływy, niż finalnie wyszły: może zwroty podatkowe ruszyły wcześniej niż rok temu?
~hi hi
Cieszę się.Z satysfakcją informuję że również przyczyniłem sie do tego.
6 zł.akcyzy na papierosy x 3 miesiące=550 zł.a będzie jeszcze x 3.
~gazda
"Polskie władze zobowiązały się w czwartek do przekazania w dyspozycję MFW 6,27 mld EUR - Lagarde, MFW" (ok.26mld zł) - Niech żyją przyszli emeryci. Pokryją wszak te koszty.
~abc
Wiele firm narzeka, że spadły im obroty, nawet o 50% w stosunku do podobnego okresu z ubiegłych lat.

Szara strefa kwitnie na całego.na przykład papierosy prawie całkowicie stanęły a ludzie palą jak palili - czyli gdzieś kupują ale nie płacą VAT.

~przemek
nie jestem ekonomista,
ale czy to napewno spadek konsumpcji spowolnił wpływy do budżetu z vatu i CITu?
Import choćby z Chin rośnie z roku na rok, polska produkcja tutaj mam niepewne dane ale raczej nie spada.

Mi sie wydaje, że to raczej wzrost akcyzy na beznyne, rosnaca inflacja, wiekszy VAT, niezadowolenie spolecznie
nie jestem ekonomista,
ale czy to napewno spadek konsumpcji spowolnił wpływy do budżetu z vatu i CITu?
Import choćby z Chin rośnie z roku na rok, polska produkcja tutaj mam niepewne dane ale raczej nie spada.

Mi sie wydaje, że to raczej wzrost akcyzy na beznyne, rosnaca inflacja, wiekszy VAT, niezadowolenie spolecznie i nieufnosc wobec rzadu spowodowana chocby ustawa emerytalna lub sluzba zdrowia, prowadzi do rozwijania szarej strefy. A mysle tak bo coraz wiecej slyszę od przedsiebiorcow ze nie chce wrzucac pieniedzy do czarnej dziury (budżetowej).
~Darek
dlaczego nie ma wpływów po stronie vatu , samorządy kończą inwestycje unijne i redukują inne zgodnie z instrukcją beznadziejnego księgowego rostowskiego nie ma inwestycji nie ma vatu ale dług mu zostanie na 55% , beznadziejny księgowy rostowski niestety nie tnie swoich wydatków
~Andrew
Tak się skłąda że autorzy mają rację i dodatkowe 8 mld w kiesie są dodrukowane czyli odbywa się transfer bogactwa od wszystkich posiadaczy PLNów do minnistra Rostowskiego.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki