Stwierdził, że Sejm musi mieć więcej czasu na analizę argumentów ministrów. Większość (w proporcji 5 do 4), z ok. 280 głosujących nad wnioskiem posłów, była przeciwna zwłoce. Debata przeciągnęła się wczoraj do wieczora.
Prawica nawołuje do tego, aby nie powtarzać już słów o dziurze budżetowej, która pojawiła się w minionym roku - replikował w imieniu klubu SLD pos. Jerzy Jaskiernia. Ale gdyby nie było tego kryzysu finansów, to łatwiej byłoby nam wszystkim podjąć niezbędne dziś posunięcia.
Dobrze przyjęte zostało to, że rząd wniósł pod obrady Sejmu swoją strategią, zanim jeszcze wpłynęły do Izby ustawy, które program ten zapowiada w towarzyszących głównemu dokumentowi pakietach legislacyjnych: Przede wszystkim Przedsiębiorczość, Infrastruktura klucz do Rozwoju, Pierwsza praca, w programach restrukturyzacji oraz integracji z UE. Nie możemy sobie pozwolić na błędy, które poprzedników z rządu AWS i UW, gdy deficyt budżetowy wykonano w pół roku, a wywołany tym niedobór w kasie państwa postawił w ub.r. kraj na skraju kryzysu finansów - mówił Jaskiernia. Rząd będzie mógł od razu korygować program, wpisując do niego wyniki dyskusji posłów, ekspertów i środowisk.
Ministrowie i posłowie podnosili w debacie kwestię koordynacji polityki pieniężnej z fiskalną. Dlaczego RPP nie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym obniżenia stóp proc. NBP? - zastanawiał się poseł SLD. Domagano się debaty Izby w tej sprawie. Bo z powodu tych tylko mankamentów polityki pieniężnej, ten wielki pakiet legislacji, zapowiadany przez rząd, może zawisnąć w próżni - ocenił Jaskiernia.
GRZEGORZ SZULC






























































